15 września 2019

Dior Sauvage Parfum

Dior Sauvage Parfum

Ostatnio jakoś dużo perfum damskich się pojawiło, więc trzeba coś i dla panów opisać.

Osobiście nie jestem fanem męskich premier, ponieważ pachną one tak samo. W damskich perfumach czuć różnorodność i przynajmniej premiery bywają zaskakujące. Męska perfumeria nie prezentuje niczego nowego. To trochę tak jakby były zbiorniczki podpisane po kolei „akord sportowy”, „akord drzewny”, „akord zasłodzony”. 95% perfum, które dziś pojawia się na rynku jest mieszanką tych płynów. Różnią je jedynie proporcje. W przypadku Dior Sauvage Parfum dochodzi do tego jeden ciekawy akord…

Akordem tym tym jest niekościelne kadzidło, które przypomina żywo Azzaro Visit. To zapach lakierowanego drewna z niuansem metalicznym. Gdzieś w tle czuć nawet kalafonię. Trwa to jednak chwilę. Kilka, może kilkanaście minut przyjaznych dla nosa. Później kompozycja wchodzi w klimaty nieco ulepne, drzewne i słodkie. Na tym etapie rozumiem liczne porównania Dior Sauvage Parfum z Bleu de Chanel Parfum. Styl obu perfum jest ten sam. Różnią je oczywiście składniki, ale wydźwięk jest bardzo zbliżony. Chanel było jednak nieco bardziej naturalne.

Dior Sauvage Parfum

W bazie Dior przedstawia znany i wyprany na maksa akord słodyczy: tonka, wanilia i sandałowiec. Tą samą nutą kończył się Le Male, granatowa Dolce&Gabbana, The One i większość współczesnych, męskich perfum rodziny fougere. Co więcej, taką samą bazę poczujemy w Jaguar Classic Blue czy zielonym Str8 za 40 złotych.

Dochodzimy w końcu do tego, że Dior Sauvage Parfum kreuje dobre, pierwsze wrażenie, ale później robi się przeciętnie i bardzo odtwórczo. Jednocześnie przypominam, że mówimy o perfumach, które są flagowym produktem dla mężczyzn jednej z najbardziej luksusowych marek świata.

Dior Sauvage Parfum opinie

Opinia końcowa o perfumach Dior Sauvage Parfum

Zastanawia się teraz, co by było gdyby z galerii handlowej zrobić ślepą próbę, takie „wyzwania zapachu”. Polegałoby ono na tym, że ludzie oceniają kawałek materiału nasączony perfumami (po 4-5 godzinach od aplikacji) Jaguar Classic Blue za 50 zł i Dior Sauvage Parfum za 500 zł, ale nie wiedząc, który jest który. (EDIT: napisałem po 4-5 godzinach, ponieważ wcześniej Dior wypada jednak wyraźnie lepiej)

I to nawet nie chodzi o to, że Dior przedstawia zapach zły, ale po prostu nudny i wtórny. Żywiczny start zbiera sporo punktów, a doceniać należy też względnie wysoką jakość całej kompozycji. Jest nudna, ale więcej niż poprawna.

 

Kampania perfum Dior Sauvage Parfum

Twarzą zapachu wciąż jest Johnny Depp.

Johnny Depp w kampanii Sauvage Parfum

Dior materiały oficjalne

Wszystkie zdjęcia i materiały oficjalne pochodzą z Dior

Najważniejsze cechy:

charakter: drzewny

  • + bardzo ciekawy akord otwierający, kadzidlany
  • +/- bogate, dość naturalne, choć wtórne, słodko-drzewne serce
  • – tania, wtórna baza, która jest wyczuwalna już po kilkunastu minutach

Charakterystyka:

Nuty: drewno sandałowe, bób tonka, elemi, olibanum, wanilia, pomarańcza, mandarynka

Rok premiery: 2019

Twórca: Francois Demachy

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 50 i 100 mL

Trwałość: dobra, około 6-7 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

10
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
7 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
AgnieszkaxoxoM.AleksanderAlekander Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anonimowo
Gość
Anonimowo

Witam, czy pojawią się perełki na jesień?

Anna F.
Gość
Anna F.

Dior Sauvage … największa miłość mojego męża.

Anna
Gość
Anna

Zupełnie się nie zgodzę. Zapach pięknie rozwija się na skórze i trwa wiecznie. Stwierdzić, że jest to wyspokopółkowy odpowoiednik Jaguara to też średniotrafne porównanie. Elegancki, bardzo zmyslowy, męski zapach.

Marek
Gość
Marek

Panie Marcinie, dobra recenzja. Ma pan racje, zapach jest kiepski i toporny, chemia doskonała. Cos zapewnie dla gospodyń domowych i ich mężów.

Alekander
Gość
Alekander

Trafiony zatopiony

Aleksander
Gość
Aleksander

Panie Marcinie, czy można prosić o opinię fachowca na temat pewnej uroczej staroci: Sisley Eau de Campagne

M.
Gość
M.

Tak! Też jestem zdania, że większość męskich perfum to jakby jedno i to samo, no i dlatego wolę sobie szukać zapachów niszowych; nie da się opisać tej uciechy kiedy ktoś komplementuje nasze perfumy i się mówi „No w drogerii/perfumerii sieciówkowej ich nie dostaniesz…”. + jest jeszcze taki, że nie pachnie się tak jak 90% ludzi w galerii handlowej czy gdziekolwiek. 🙂

Swoją drogą, świetny pomysł na wideo z tym testem, jak najbardziej za!

xoxo
Gość
xoxo

Co fakt to fakt! Pamiętam jak sama szłam po ulicy wypachniona Dia i ludzie się za mną oglądali 🙂

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Witam, ja odbiegnę od tematu. Marcinie, czy planujesz kiedyś recenzje marki Jo Malone? Przyznam, że nie mogę się tego doczekać. Czy masz to w ogóle w planach? Pozdrawiam, Agnieszka