23 lutego 2020

Essential Parfums Divine Vanille

Essential Parfums Divine Vanille

Zgodnie z zapowiedzią pozwalam sobie na kontynuację cyklu poświęconego nowej w Perfumerii Impressium marce.

Essential Parfums Divine Vanille to ich ostatnia premiera sprzed dosłownie kilku tygodni. Zapach poświęcono absolutowi wanilii w otoczeniu przypraw i drewna. Bardzo mocno zaakcentowano partie tonkowe i cynamonowe – zwłaszcza w pierwszych etapach. Klimat ogólny pozwala załączyć tę kompozycję do jednej grupy z Tobacco Vanille Toma Forda, Hermessence Ambre Narguile czy Ambre Tabac Daniela Josiera. Z nich wszystkich jest to zapach najbardziej świetlisty i świeży, jeśli w ogóle o tym typie perfum można tak napisać.

Nie poczujemy tutaj lejących się żywic czy lepkiego miodu, a zamiast tego subtelny ton ziołowej szałwii i kremowego, ciut owocowego osmantusa. Użycie absolutu z tego kwiatu może też wywołać skojarzenia z owocowym tytoniem. Chodzi o to, że czysty składnik ma podtony malinowo-truskawkowe, a tytoń sam w sobie też występuje w Divine Vanille.

Divine Vanille by Olivier Pescheux

Wanilia jest nieco puchata, na pewno słodka. Na pierwszy plan wchodzi jednak dopiero w późnym sercu i bazie. Tam gra naprawdę pięknie, szlachetnie kończąc tę opowieść. Nabiera wręcz drewienkowego charakteru. Wcześniej Divine Vanille to bogata gra składników, które przy uważnym teście możemy poznać w pojedynkę – naprawdę czuć tu i tonkę, i cynamon, i tytoń, i benzoin, i paczulę. Trochę trudniej byłoby wyciągnąć osmanthusa. Kadzidło zaś zostało zredukowane i w zasadzie jego rola jest niemal niezauważalna na tle drugiej z żywic – benzoinu.

Cynamon nie jest intensywny i świdrujący w nosie. Raczej zdaje się uwięziony w cienkiej warstwie cukru. . Dominuje na początku, razem z tonką. Pewną szkodą jest fakt małej „szarlotkowości”. Paczula niesie ciepłą miękkość. Nie ma absolutnie żadnych niuansów ziemistych lub piwnicznych. Pasuje do niej benzoin, który w czystej postaci ma wiele zwierzęcych, skórzanych akcentów, ale tutaj ich nie poczujemy. Jest nieco zbyt wygładzony, choć nie jest to wielka wada.

Opinia końcowa o Essential Parfums Divine Vanille

Essential Parfums zaprezentowało zapach najwyższej próby. Przyznam, że cały czas zastanawiam się, jak to jest możliwe przy ich (jak na niszę) niewygórowanych cenach.

Opisywane wcześniej Rose Magnetic były wyraźniej damskie, Mon Vetiver był bardziej męski, a wszystkie pozostałe perfumy – łącznie z Divine Vanille – są już idealnie pośrodku.

Divine Vanille w polskiej edycji magazynu ELLE

Bardzo się cieszę, że zapach ten został wyróżniony w lutowym wydaniu magazynu ELLE.

Zapach, który zmieni twoje wyobrażenie o zapachu wanilii

Elle Polska o Divine Vanille

Essential Parfums w ELLE

Divine Vanille w ELLE

Najważniejsze cechy:

charakter: przyprawowy

+ duża ilość naturalnych składników

+ ciekawa gra składników

+/- czasami zbyt przyjazny charakter pewnych nut (cynamonu, benzoinu)

Charakterystyka:

Nuty: wanilia, benzoin, bób tonka, cynamon, szałwia, tytoń, paczula, morela, kadzidło

Rok premiery: 2020

Twórca: Olivier Pescheux

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 10 i 100 mL

Trwałość: bardzo dobra, około 7-8 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

5
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
3 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
xoxoMartaAnonimowoaaaewa Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
ewa
Gość
ewa

Tak, to bardzo przyjazna, miła lekko tytoniowa wanilia. Nie jest rewolucyjna, ani zaczepna, ale pięknie skomponowana, kremowa i ciepła. Napewno spodoba się wszystkim miłośnikom wanilii w perfumach. Nie ma tonów sztucznych czy spożywczych. Trzyma się na mnie około 5h. Przy tej jakości cena jest rzeczywiście miłą niespodzianką 🙂

aaa
Gość
aaa

znam tylko Roze i wlasnie Wanilie. Obie sliczne i trwaja caly dzien. 300 zl to jednak nie tak malo za flakon perfum

xoxo
Gość
xoxo

300 zł? Bardzo mało…

Anonimowo
Gość
Anonimowo

Czekam na recenzje trzeciego zapachu tej marki „Musk” zakochałam się w nim.

Marta
Gość
Marta

ja też czekam, bo mocno się zastanawiam, podobno podobny do J’adore, co trochę mnie hamuje do zakupu…