9 lutego 2020

Lancome La Nuit Tresor Nude

Lancome La Nuit Tresor Nude

Rodzina La Nuit Tresor pełna jest perfum pięknych i ambitnych, ale równie często zdarzają się tam wpadki i blamaże.

Różana beza z domieszką cytrusowego soku sprawia jednak, że Lancome La Nuit Tresor Nude zaliczymy bez wątpienia do tej pierwszej grupy. Bardzo wyraźnie poczujemy tutaj też akordy mleczne w szerokim spektrum: od chłodnego, niemal zmrożonego mleka po jego ciepłą, rozkosznie drzewną postać. Ta ostatnia może zresztą sugerować użycie bardzo dobrze zrobionego akordu drewno sandałowego, które w oficjalnym spisie nut nie występuje.

Perfumy te są ponad wszelką miarę przyjazne, miłe, a jednocześnie pokazują coś, czego wcześniej nie doświadczaliśmy. Już sam ten fakt zasługuje na poświęcenie nadgarstka i przetestowanie kompozycji. Ścisły początek może być mylący, ponieważ gra dość przewidywalnie. Dużo w nim frakcji cytrusowej, a sama róża nie rozkwita pełnią. Dosłownie po kilkunastu sekundach zapach zaczyna pracować i od razu wchodzą na scenę bogate frakcje z grupy mleczno-bezowo-kokosowej (róża nie znika). Ten właśnie akord jest bardzo zmienny i wbrew deklaracjom producenta, gra niemal od samego początku. Wiele osób zraża się do tego typu akcentów z obawy przed ich mdlącym charakterem. W Lancome La Nuit Tresor Nude ten obraz raczej na skórze nie powinien wystąpić.

La Nuit Tresor Nude 30 mL

Bardzo podoba mi się efekt cytrusowej bezy – przestrzenny, ambitnie słodki, iskrzący. On kiedyś wyznaczał ramy Angel Eau Sucree i tutaj też go dostrzeżemy. Z tym, że Lancome prezentuje go jako część większego akordu – tego z mlekiem i kokosem. Czasami mam wrażenie, że widzę różę pokrytą lodowatym szronem z mleka. Innym razem obraz wędruje w stronę bardziej ciepłej konfitury rozpuszczonej w białym napoju. Czasami pojawiają się nieszczere niuanse syntetycznego mleka waniliowego, lecz to tylko drobne niedoskonałości.

Nie znajdziemy tu tragicznej bazy, fatalnych piżm i generalnie tragedii w końcówce. To mi się bardzo podoba. W zamian za to perfumy spokojnie nabierają kremowo-drzewnej facjaty o przyjemnym wyrazie.

La Nuit Tresor Love opinie

Pewnym paradoksem jest fakt, że Lancome La Nuit Tresor Nude to zapach świeży i dla mnie lekki, choć spis nut temu przeczy. Na każdym etapie jest w nich coś, co sprawia, że nie nabierają słodziakowatej, mdłej aury – coś cytrusowo-cierpkiego, nieco metalicznego.

Opinia końcowa o perfumach Lancome La Nuit Tresor Nude

Bardzo ciekawa premiera z rodziny La Nuit Tresor. Klimat kompozycji jest zbliżony do Musc Diamant, ale sama gra i jakość budowy są na nieporównywalnie wyższym poziomie.

Kampania La Nuit Tresor Nude

Zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony lancome.com

Najważniejsze cechy:

charakter: różano-mleczny

+/- zgodność z DNA rodziny La Nuit Tresor

+ oryginalnie przedstawiony akord kokosowo-mleczny

+ baza, która nie razi syntetycznością

Charakterystyka:

Nuty: róża, kokos, wanilia, bergamota

Twórca: b.d.

Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL

Trwałość: dobra, około 6 godzin

Rok premiery: 2020

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
20 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ola
Ola
9 miesięcy temu

O…a to pozytywne zaskoczenie! Lancome darzę estymą z powodu klasycznego Tresor, Magie Noire oraz O de Lancome. Ostatnio jednak doswiadczalam zawodów. Przyda się dobry zapach w rodzinie Tresor i w marce.

Olla
Olla
9 miesięcy temu

Z pewnością zanurzę nos w tej woni przy kolejnej wizycie w perfumerii.
Ta kategoria zapachowa to jednak zdecydowanie nie moja bajka.
Pralinkowości i zapachy jak z fabryki landrynek nie zagoszczą na mojej skórze choćby nie wiem co 🙂

Edyta
Edyta
9 miesięcy temu

Mam i uwielbiam 🙂 kupiłam pod wpływem impulsu w stylu miałam w koszyku nowego zadiga jestem juz przy kasie odwracam sie i widzę nowe Lancome testuje I zmieniam wybór 🙂 i się zakochałam! Uwielbiam nute kokosa w perfumach:)

Leokadia
Leokadia
9 miesięcy temu

Czy z racji obecności kokosu ten zapach jest jakkolwiek pokrewny Eau de Soleil Blanc Forda?

Cam
Cam
9 miesięcy temu

Jak, w porównaniu z innymi perfumami Tresor, wypada Lumineuse? Czy pojawi się recenzja tego zapachu?

Esss
Esss
9 miesięcy temu

To jest woda perfumowana czy toaletowa ? Różnie piszą

Maria
Maria
9 miesięcy temu

Czy mogłabym poprosić Pana o polecenie perfum zbliżonych kompozycją do Manifesto L’Elixir, ale lepszych jakościowo? Manifesto L’eclat jest dla mnie zbyt cierpkie, podobnie jak Chanel Mademoiselle (przez nuty zielone). Posiadałam La Vie Est Belle, ale niestety brakuje mi tam jakiejś drzewnej nuty. Szalenie podoba mi się Miss Dior Absolutely Blooming, ale tutaj również brakuje mi wanilii i nuty drzewnej. Po prostu szukam słodkiej, ciepłej, waniliowo-drzewnej kompozycji, bez ciężkiego, kadzidlanego charakteru. Moje poszukiwania już tyle trwają i nie jestem w stanie znaleźć tych jednych jedynych wieczorowych perfum. Wypróbowałam już Armani SI, YSL Black Opium, TM Angel, D&G pour Femme, Lancome Hypnose, Dior Hypnotic Poison i to ciągle nie to 🙁 Byłabym ogromnie Panu wdzięczna za pomoc 🙂

Anonimowo
Anonimowo
9 miesięcy temu
Reply to  Maria

Cavalli nero assoluto

Aneta
Aneta
9 miesięcy temu
Reply to  Maria

Balmain Extatic edp jest słodki, ale elegancki i drzewny

Anonimowo
Anonimowo
3 miesięcy temu
Reply to  Maria

Ja bym dała szansę i zaszalała z JP Gaultier Classique Essence.Przy tym zapachu nie można mieć niedosytu.Słodki, ciepły lekko drzewny jest też Dior Dolce Vita. Nie tak jak kiedyś ale wciąż zachwyca.

Kasia
Kasia
8 miesięcy temu

Panie Marcinie czy poleciłby mi Pan te perfumy biorąc pod uwagę, że obecnie mam i uwielbiam: Sisley Soir de Lune,
Bottega Veneta Knot Eau Absolue, L’eau de Chloe, Tom Ford Soleil Blanc.
Szukam czegoś nowego i byłabym bardzo wdzięczna za poradę.
Kasia

Izabela
Izabela
7 miesięcy temu

Czytając recenzję zamówiłam w ciemno i nie zawiodłam się. Zapach cudny, otula. Trwałość oceniam na 5+. Kolejny do ulubionych z Lancome.

Basia
Basia
1 miesiąc temu

Ladny zapach , slodki przyjemny , zaraz po seri La vie Belle ktora uwielbiam , z kolei Ceresse i Lumineuse to zapachy ktore maja zapach jakby byly wyprodukowane z 50lat temu , staroswieckie , nudne , firma Lancome mnie zadziwia pomyslami