15 maja 2020

Zadig&Voltaire This is Love for Him

Zadig Voltaire This is Love for Him

Ależ miło testowało mi się te perfumy.

To kwiat pomarańczy na przyprawowo-drzewnym tle. Wariacje tego typu już prawie wymarły, ponieważ odszedł do krainy wiecznych łowów Dior Fahrenheit 32, Custo Man czy Jean Paul Gaultier Fleur du Male. A tu proszę – Zadig&Voltaire This is Love for Him sięga po ten zakurzony (w sensie pokryty kurzem historii) akord. Niegdyś mistrzem tego złożenia był Francis Kurkdjian, dzisiaj za sterami zobaczymy jednak Nathalie Lorson.

Obok Joop Homme i JPG Le Male to jedyny współcześnie osiągalny produkt w tym klimacie (jeśli czegoś nie pominąłem). Mamy zatem sporo słodyczy, sporo przyprawowo-drzewnego twista rodem z „granatowej Dolce&Gabbany” i ten wspaniały pierwiastek lat 90.

Zadig Voltaire This is Love for Him 100 mL

Akord drzewa sandałowego wykreowany za pomocą kremowych, wręcz tłusto-słodkich syntetyków ma swój olbrzymi urok. Nie pachnie tanio, a świetnie uzupełnia woń kwiatu pomarańczy, który też ma słodko-cierpki wydźwięk. W tej odsłonie poczujemy cień czegoś pudrowego i zwierzęcego jednocześnie. Całość gra dobrze, choć na tle klasyków sprzed 15-25 lat ma mniejszą moc rażenia, ale przy tym pozostaje bardziej bezpieczna. Musimy zdawać sobie sprawę, że dzisiaj nuta kwiatu pomarańczy w męskiej perfumerii nie jest czymś standardowym. To jednak pewien oldskul.

Ostatnią kwestią, którą chcę poruszyć jest obecność przypraw. Producent nie deklaruje ich w składzie, ale obstawiałbym, że miejsce dla bobu tonka, wanilii i cynamonu na pewno się tu znalazło. Dopiero połączenie w głowie kwiatu pomarańczy, sandałowca i tej trójki przypraw da nam wyobrażenie o tym, jak pachnie Zadig&Voltaire This is Love for Him.

Co więcej, zauważcie, że oficjalne materiały klasyfikują ten zapach wprost jako kwiatowy – co zdarza się bardzo rzadko w przypadku mainstreamowych perfum męskich. To dlatego, że kwiat pomarańczy nie ma tu wydźwięku kolońskiego i cytrusowego (jak np. Neroli Portofino), ale właśnie typowo kwiatowy rodem z dawnych męskich pachnideł.

Opinia końcowa o Zadig&Voltaire This is Love for Him

Myślę, że to jedna z najbardziej odważnych męskich premier ostatniego czasu. Kto tęskni za dawnym kwiatem pomarańczy powinien koniecznie wypróbować miksturę Zadig&Voltaire.

Kampania Zadig & Voltaire This is Love for Him

Zdjęcia i informacje oficjalna pochodzą ze strony zadig-et-voltaire.com

Najważniejsze cechy:

charakter: kwiatowy

+ udany powrót nuty kwiaty pomarańczy w męskich perfumach

+/- nieco retro charakter

+ ciekawa, drzewno-ciepła baza

Charakterystyka:

Nuty: drewno sandałowe, kwiat pomarańczy, cytrusy

Rok premiery: 2020

Twórca: Nathalie Lorson

Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL

Trwałość: średnia, około 5 godzin

Pozostałe recenzje

30 czerwca 2020

Phaedon Ciel Immobile

Ciel Immobile to podróż na Delos – świętą wyspę Apollina – niegdyś znaną pod nazwą Ortygia. To właśnie tu prześladowana przez Herę bogini Leto znalazła wytchnienie i wydała na świat Słońce i Księżyc – Apollina i Artemidę – dzieci Zeusa…

Dołącz do dyskusji

11
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
2 Comment threads
9 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
Marcin Budzyk-WermińskiMateuszGosiaCoCo*StarsJ. Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
J.
Gość
J.

Czy może Pan polecić jakieś męskie perfumy, których mogłyby używać kobiety? Zdecydowanie bardziej podobają mi się perfumy z tej kategorii, a nie chciałabym pachnieć groteskowo – zapachem, który absolutnie nie leży na damskiej skórze.
Pozdrawiam

pivonatka
Gość
pivonatka

to ja sobie pozwolę odpowiedzieć – kobieta może pachnieć każdym zapachem, który jej się podoba;)
podobnie mężczyzna może pachnieć damskimi perfumami , ja nie widzę kłopotu!
to, jak dane perfumy ułożą się na skórze, to czasem kwestia tak indywidualna, że aż… nieprzewidywalna.
osobiście lubuję się zwłaszcza w męskiej części pachnideł <3
ze swej strony, jako 'delikatny' początek polecam niedrogie a wspaniałe cacko – CK SHOCK FOR HIM (czarna butelka). Tytoniowo – czekoladowe cudo!

J.
Gość
J.

Oczywiście, zgadzam się, używałam już męskich i unisexowych perfum 🙂
CK Shock for him znam tylko z nazwy, ale spróbuję. Dziękuję za odpowiedź!

CoCo*Stars
Gość
CoCo*Stars

Mnie się podoba na mojej skórze męskie Noir Extreme Tom Ford i 1 Million Lucky . Co do opisywanej nowości w recenzji to też uważam że na kobiecie mogą pachnieć bardzo ładnie. Napewno dla mnie lepsze niż damską wersja

Mateusz
Gość
Mateusz

Mam pytanie odnośnie zapachu, czy to perfumy raczej wiosenne/ letnie ze względu na cytrusy ? Czy raczej bardziej jesienne, zimowe. Przez sytuacje epidemiologiczna nie mam możliwości przetestowania perfum (sephora usunęła testery), a dosyć zaintrygował mnie ich opis