16 lutego 2021

Narciso Rodriguez for Her Musc Noir

Narciso Rodriguez for Her Musc Noir

Tym razem jestem na 100% pewien, że piszę o aktualnej premierze, z obecnego roku

Znowu (po Ocean di Gioia) mamy do czynienia z perfumiarką Sonią Constant. Narciso Rodriguez to jednak półka zdecydowanie wyższa od Armaniego, więc oczekiwałem wrażeń na miarę Narciso czy dwóch pierwszych for Her (Eau de Toilette i Eau de Parfum). I w zapachu Narciso Rodriguez for Her Musc Noir znalazłem spełnienie moich marzeń.

Zazwyczaj „noir” w nazwie oznacza tony drzewne, mroczne kadzidła, ambrową słodycz lub inne, powszechnie uważane za „mroczne” składniki. Tym razem w roli „zaciemniacza” użyto śliwki. To dość niestandardowy zabieg, choć też nie stosowany po raz pierwszy. Dość przypomnieć Shiseido Feminite du Bois czy Plum Japonais. Musc Noir jest jednak odmienne, zupełnie niepodobne do innych piżm z rodziny. Może się wydawać, że wprowadzenie nuty owocowej spowoduje to, że kompozycja stanie się infantylnym obrazem masowych trendów. Tak się jednak nie dzieje.

Narciso Rodriguez for Her Musc Noir 100 mL

W zasadzie od pierwszego momentu po aplikacji czuć, że pozorne umasowienie wykonano z dbałością o detale, i że w rzeczywistości umasowieniem nie jest. To naprawdę śliwka przykryta woalem genialnego akordu białego piżma. Zapach jest ciemny, ale nie jest mroczny. To raczej zmierzch, kiedy ostatnie promienie słońca jeszcze odbijają się od chmur. Śliwkowy ton wprowadza też elementy ciepłe, które powodują, że nie odnajdziemy tu wytrawnych niuansów zmrożonej wełny, które zdobiły serię Narciso. Nie znajdziemy też narkotyzujących, zimnych kwiatów – tak przecież charakterystycznych dla klasyków for Her.

Gdybym miał się dopatrywać podobieństw tej śliwki, to wskazałbym perfumy Rouge Bunny Rouge Arcadia – też zresztą stworzone przez Sonię Constant. Tam śliwka miała bardzo zbliżoną, totalnie nietypową formę. To śliwka nieco kamienna, ozonowa, przestrzenna, ale z tonami drzewnej pestki. Nie jest typowo owocowa i niezbyt dużo w niej słodyczy. Oczywiście, pewna doza cukru znajdzie się w for Her Musc Noir, lecz absolutnie nie można powiedzieć, że to perfumy słodkie.

Narciso Rodriguez for Her Musc Noir opinie

Piżmo – bohater główny – jest bardzo złożone. Nie ma formy sterylnej czystości – tej, do której przyzwyczaił nas Francis Kurkdjian. Tutaj czuć pewne przybrudzone, cieplejsze tony. Sprawiają one, że gra zapachu tylko zyskuje. Spektrum skojarzeń pozostaje szerokie: od niuansów a’la olejek do opalania po zakład fryzjerki, rozgrzane wnętrze torebki ze słoiczkiem konfitury czy miękki, przytulny szlafrok. Nie wchodzimy natomiast w obszary a’la proszek do prania lub zmrożona wełna (co zdarzała się w poprzednich kompozycjach tej marki). Zaznaczam, że kompozycja nie jest agresywna. To wszystko do niuanse, a nie krzyczące akordy pierwszego planu.

Opinia końcowa o perfumach Narciso Rodriguez for Her Musc Noir

Kolejne, arcyciekawe pachnidło od marki Narciso Rodriguez.

Kampania zapachu for Her Musc Noir

for Her Musc Noir

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony narcisorodriguez.com

Najważniejsze cechy:

charakter: piżmowy

  • + oryginalny wydźwięk
  • + ciekawa, dopracowana konstrukcja akordu śliwkowego i piżmowego

Charakterystyka:

Nuty: piżmo, drewno cedrowe, zamsz, śliwka, heliotrop, róża

Rok premiery: 2021

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL

Trwałość: dobra, około 6 godzin

Twórca: Sonia Constant

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
13 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowo
Anonimowo
4 miesięcy temu

Dzień dobry z zasnieżonej Grecji.
Czekam aż zapach pojawi się na półkach i biorę w ciemno!
U mnie milosc do zapachów Rodriguez byla dosyć długa i dopiero po wielu testach,po czasie zrozumiałam i poczułam ich fenomen!
Dziś kocham,każdy!
pozdrawiam serdecznie Aga.

kikas
kikas
4 miesięcy temu
Reply to  Anonimowo

u mnie byla NATYCHMIASTOWA 😀 , od premiery czarnego w 2003 …wszelkie nowości sonduję i wacham z zaangazowaniem 😀

Aleksandra
Aleksandra
4 miesięcy temu
Reply to  Anonimowo

Ciekawie jak pachnie śniezna Grecja?
A co do zapachu: chce się go mieć!

kikas
kikas
4 miesięcy temu

hurra! Piękny jest ! <3 <# <3 …dołączył do chyba jedynego „nie czystego ” z Rodroguezów : wetiwerowego Narciso , czarnego cuba ! ..czy znasz London Toma F. ?

Anonimowo
Anonimowo
4 miesięcy temu

Jakoś nigdy nie było mi po drodze z narciso ale ten zapach mnie urzekł:) jest po prostu piękny! Niby delikatny ale przy ruchu czuć cudowna woń jakby chmurka unosząca się . Jestem ciekawa jak bd sie układać na skórze w cieplejsze dni

Emka
Emka
4 miesięcy temu

Ktoś wie gdzie mogę zamówić próbkę on line?

Daniel
Daniel
4 miesięcy temu
Reply to  Emka

Podejdź do Sephory, mają już testery 🙂

Emka
Emka
4 miesięcy temu
Reply to  Daniel

Dzięki, ale online. Nie każdy może podejść do sephory 😓 uroki zagrożonej ciąży.

Wiktoria
Wiktoria
3 miesięcy temu

Czy perfumy są podobne do Rogue od Rihanny, które kiedyś tak samo dobrze oceniłeś? Pytam o to dlatego, iż mają bardzo podobne nuty zapachowe 😉

Linda
Linda
2 miesięcy temu

Ja wyczuwam w nich zapach szarego mydła.

Marzena
Marzena
1 miesiąc temu

Piękne, choć nietrwałe. Aż niepodobne do Narciso jeśli chodzi i trwałość.

Beata
Beata
1 miesiąc temu

Napiszę tylko że zapach jest piękny. Testuję je i jestem pewna że chcę je mieć w wersji pełnowymiarowej 🥰 cieszę się że i u Pana osiągnęły tak wysokie noty🙂

Ina
Ina
1 miesiąc temu

Od pierwszego niuchnięcia wiedziałam, że to jest TO. Pokochałam je, ale niestety są na mnie jakoś tak zupełnie nietrwałe 🙁 nie czuję ich wcale a wcale już po kilku ulotnych chwilach. Trudno mi powiedzieć czy czują je inni – jeśli tak to subtelnie jedynie na tyle, że raz ktoś z lekkim niepokojem zapytał co to za „dziwny” zapach, ale nikt się nie zorientował, że to mój Narciso 🙁