
Marka Seleny Gomez dołącza do grona firm perfumowych
Rare Beauty Rare Eau de Parfum to ich pierwsza kompozycja, którą poświęcono wanilii. Zapach jest bardzo wtórny i niskiej jakości. Możemy go porównywać do innych waniliowych perfum ostatniego czasu – Goddess czy Devotion – ale jest to ledwie ich cień. Takie porównania nie są zatem słuszne, bo krzywdzą udane premiery Burberry i Dolce & Gabbana. Gdybyśmy jednak poszli dalej, to tego typu wanilie znajdziemy w dawnych zapachach Shakiry, Heidi Klum czy Britney Spears, a nawet Mexx czy Playboy. Wtóruje im tona kumaryny i nut karmelowych, które definiowały celebrycką półkę dziesięć i dwadzieścia lat temu.
W zapachu Rare EdP nie ma żadnej większej filozofii czy drugiego dnia. To odgrzany kotlet waniliowy sprzed kilkunastu lat, który prezentuje wanilię w najbardziej podłej, sztucznej i niskiej osłonie. Kompozycja nie rozwija się na skórze, ani na papierze. Początek ma minimalnie cytrusowy. A w bazie wychodzą drzewno-zakurzone i zleżałe syntetyki. Przez cały dominuje tania, syntetyczna wanilia, która przypomina proszek wanilinowy.
Opinia końcowa o perfumach Rare Beauty Rare Eau de Parfum
Tragedia nijakości i taniej syntetyczności rodem z najniższej półki. To jest sytuacja niemal tożsama z tą od Eilish by Billie Eilish.

Kampania perfum Rare EdP




