
To zdecydowanie najmniej „mój” zapach tej kolekcji.
W zasadzie mógłbym napisać, że testy Amouage Line 618 były dla mnie niemal niemożliwe przez wzgląd na akord mleczno-kwaśny. To totalnie nie moje klimaty, ale z drugiej strony nie mogę przejść obojętnie nad jakością tej kreacji. Po pierwsze, jest ona szalenie oryginalna. Po drugie, czuć, że nieprzyjemne dla mnie efekty są zasługą gry olejku sandałowego, kadzidła i akordu kokosowego. Jeśli tego byłby mało, to w Line 618 widać też wyraźnie nutę sosnowo-zieloną, co nie jest częstym zjawiskiem w świecie perfum (ale w serii Amouage Essences już miało miejsce w Reasons). Jakość składników stoi zatem na bardzo wysokim poziomie. Powiedziałbym wręcz, że na najwyższym z całej, nowej trójki.
Początek jest kadzidlany, metaliczny, katedralno-jasny, tak jak w Avignon czy Cardinalu. To jednak sekunda. Po niej pokazuje się jednocześnie sosna i sandałowiec. Zapach cały czas utrzymuje się w kremowo-świetlistych tonach. Nie ma w nim w ogóle mroku, i to na żadnym etapie. Jest mleczny i kwaskowy. Trochę tak jakby noworodek wypił sosnowy syrop i później zawartość jego żołądka powróciła na świat. Jeśli ktoś miał okazję przebywania z małymi dziećmi, to na pewno kojarzy ten aromat.
Na szczęście później Line 618 jest wprowadzone w bardziej klasyczne tory. Z akcentów mlecznych przechodzimy w woń skorupy kokosowej. Kompozycja wyraźnie nabiera odcieni drzewnych i przez to jest bardziej akceptowana dla mojego nosa. Może przypominać też zapachy nadmorsko-drzewne z paczulą, salicylanami czy absolutem algowym. Cały czas jednak czuć, że kanwą jest sandałowiec. Jego kremowość i ciepło definiuja zapach od serca do późnej bazy. To zaś sprawia, że perfumy Line 618, choć trudne, są też odbierane jako bardzo wysokiej jakości.
Opinia końcowa o perfumach Amouage Line 618
Jeśli ktoś poszukuje niestandardowych kompozycji bazujących na olejku sandałowym (naturalnym!), to Amouage Line 618 będzie z pewnością zapachem wartym testów. Czuć tu wysoką jakość składników, a cały temat został przedstawiony w oryginalny sposób. Jeśli ktoś przewącha sześć kompozycji z rodziny Essences, to na pewno Line 618 zapadnie mu w pamięć, bo po prostu się wyróżnia i nie powiela schematów.
Obiektywnie jest to bardzo dobra kompozycja zapachowa.

Kampania perfum Line 618




