
Piękna interpretacja drzewnej, kakaowo-rumowej wanilii. Bardzo dużo tu tonów żywicznych i kadzidlanych w tle. Całość robi bardzo pozytywne wrażenie.
Parfum d’Empire Madagascar Le Baume Vanille rozpoczyna się ostro i pieprzowo. Od razu czuć nutę rumu oraz suszonych owoców przyprószonych cynamonem. Zapach jest też mocno kakaowy z delikatną tylko porcją słodyczy. Poziom szlachetności osiąga poziom bardzo wysoki. Użycie czarnego pieprzu daje też efekt nieco olibanowy, jakby w składzie kompozycji naprawdę było kadzidło frankońskie.
Zapach jednakże traci świdrujący wydźwięk i staje się bardziej kojący, balsamiczny. Wanilia złoci się w rytmie słonecznym i drzewnym. W żadnym etapie nie wchodzi jednak w obszary puchate i typowo spożywcze. To składnik przedstawiony ze złożonością godną klasycznych perfum Guerlain Shalimar EdP.
Od drugiej godziny powiedziałbym, że główną nutą tych perfum w zasadzie nie jest wanilia a balsam peruwiański. Mamy go tutaj podanego w bardzo naturalnej formie i jeśli ktoś przepada za tą nutą, to może być zachwycony. Jest delikatnie skórzany, odrobinę dymny i metaliczny z tonem ambrowym i wonią kory drzewnej. Niektórzy poczują aromat aptecznych lad, ale nie jest to wada, a wręcz przeciwnie.
W trzecim etapie kompozycja pokazuje oblicze mleczne i kokosowe. Nie jest to oczywiście żaden cukierkowo-infantylny akord, ale też nie do końca pasuje do całej reszty nut. Przyznam, że nieco psuje grę pozostałych składników, bo wprowadza tony o mniejszej dozie naturalności czy szlachetności. I ten kokos jest mniej drzewno-łupinowy, a bardziej właśnie laktonowy. Na szczęście, nie determinuje charakteru całości i zanika.
Później Madagascar Le Baume Vanille delikatnie stapia się ze skórą w rytmie absolutu waniliowego. Jest zatem znowu drzewnie, komfortowo, szlachetnie. Docenić należy fakt, że marka nie zdecydowała się na żadne tanie utrwalacze. Baza tej kompozycji zasługuje zatem na bardzo wysoką ocenę. Jest spokojna, subtelna, ale bije od niej piękno naturalności, co nie zdarza się często w perfumach. Co więcej, wanilia jest tam bohaterem pierwszego planu, a nie np. paczula, co zdarza się zazwyczaj w tego typu produktach.
Opinia końcowa o perfumach Parfum d’Empire Madagascar Le Baume Vanille
Uważam, że pod kątem jakości składników to absolutnie pierwsza liga waniliowych perfum. Sama kreacja też powoduje złożenie rąk do oklasków.

Kampania perfum Madagascar Le Baume Vanille




