
Xerjoff to marka, która przykłada się do swoich kompozycji. I choć są firmą olbrzymią, to mają swój styl i wyróżniają się na rynku.
Z tego też powodu z radością sięgnąłem po ich najnowsze dzieło – Louis XV 1722 Rose. Nie mają one w mojej ocenie niczego wspólnego z zeszłorocznym, „klasykiem” – Louis XV 1722. Tamte były męskie i nieco retro, a te są damskie i nowoczesne. To róża, która może przypominać Delinę, Memo Odeon w bazie, a w początkowych frakcjach np. Pink Me Up. Daleki jednak jestem od tego, żeby posądzać Xerjoff o odtwórczość.
Louis XV 1722 Rose to woń musująca, cytrusowo-pudrowa i kwaskowo-owocowa na starcie. Nie brzmi tanio, sztucznie czy plastikowo. Powiedziałbym, że to naturalny olejek różany wylany na drobno zmielony puder cytrynowy. Całość skropiono bogatym w bąbelki, słodkim winem owocowym. Poziom słodyczy jest wyraźnie wyższy niż w klasycznym szampanie. To sprawia, że perfumy odbieram trochę frywolnie, zalotnie, rześko.
Później pojawia się woń odrobinę plastelinowa, woskowa. Z płatków róż przenosimy się do pokrytych kutyną liści. Jest cieplej, bardziej kremowo. Aromat plastelinowy (jako wyraz) może kojarzyć się sztucznie, ale Louis XV 1722 Rose pachnie realistycznie i naturalnie. Zresztą ten element nie trwa wiecznie. Później kompozycja nabiera bardziej pudrowo-waniliowego wykończenia. Ma frakcje ambroksanowe, ale zaprezentowane z klasą i pomysłem.
Róża z czasem staje się bardziej konfiturowa, przyprószona cukrem. Gdzieś w oddali pobrzmiewa dorodny pączek. A jednocześnie Xerjoff zachowuje dużą świetlistość i lekkość. Nie wchodzimy w żadnym momencie w obszary lepkie, skrajnie tłuste lub chemiczno-słodzikowe. Połączenie składników naturalnych i syntetycznych stoi tu na bardzo wysokim poziomie. Dokładnie o to chodzi w sztuce perfumeryjnej.
Niewątpliwą zaletą perfum jest też fakt, że nawet w późnej bazie nie wchodzą w przykre, utrwalaczowe tony. Czuć za to różą, wanilię, drewienka, akord delinowy i koktajl piżmowo-ambrowy, lecz każdy puzzel ze sobą współgra i żyje.
Opinia końcowa o perfumach Xerjoff Louis XV 1722 Rose
Poziom dopracowania kompozycji budzi mój podziw. Wszystko jest tutaj spójne i brzmi po prostu w pozytywny sposób. W kategorii, w której powstało mnóstwo premier, Xerjoff pokazuje wyróżniające się perfumy, które warto poznać.

Kampania perfum Louis XV 1722 Rose




