21 lipca 2026

Valentino Vendetta Uomo

Valentino Vendetta Uomo

Również wersja męska doczekała się reedycji.

Valentino Vendetta Uomo to dzieło niezwykle utalentowanej i uznanej już perfumiarki – Marie Salamagne. Niestety, to „dzieło” nie pachnie dobrze. W praktyce to rozcieńczona podróbka Armani Stronger With You z dodatkiem zakurzono-drzewnych molekuł w stylu Hugo Boss The Scent for Him Magnetic (lub dowolnego innego słodziaka tej kolekcji).

Vendetta Uomo rozpoczyna się cynamonowo i ulepnie-słodko z tonami kumaryny na czele. Jest to jednak tak sztuczne wrażenie i tak dusząco-molekułowe, że na ich tle nawet wspomniany Stronger With You jest świetnym zapachem. I nawet jeśli w procesie twórczym wykorzystano jakieś ciekawe olejki przyprawowe, to podobnie jak w wersji Donna – nie jest to wyczuwalne. Męska edycja pachnie tanio, okropnie ulepnie i znacznie gorzej od bezpośredniej konkurencji. Azzaro, Armani, Rabanne to marki, które temat słodziaków-ulepiaków potrafiły ograć znacznie lepiej.

Opinia końcowa o perfumach Valentino Vendetta Uomo

Niestety, tego typu zapachy zawsze się spodobają, bo ulepna, przyprawowa słodycz wyczuwalna zaraz po aplikacji to najlepszy akord potwierdzający decyzję o zakupie.

W tym jednak przypadku spodziewam się, że Vendetta Uomo nie powtórzy sukcesu konkurencji, ponieważ ma słabsze parametry od nich. Jest jakby rozcieńczona.

Kampania perfum Vendetta Uomo

Vendetta Uomo perfumy męskie

Wszystkie zdjęcia i materiały oficjalne pochodzą ze strony valentino-beauty.co.uk

Najważniejsze cechy:

Charakter: słodziak ulepiak

Płeć (0 – męskie, 5 – uniseks, 10 – damskie): 2

Charakterystyka:

Nuty: paczula, imbir, wanilia, cynamon, lawenda, akord drzewny, akord ambrowy

Rok premiery: 2026

Twórca: Marie Salamagne

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50, 90 mL

Trwałość: bardzo dobra, około 7 godzin

Pozostałe recenzje

14 października 2026

Bond No. 9 The Scent of Peace for All (IFF)

Ta marka od wielu lat nie pojawiała się na blogu, choć ich dawne kompozycje potrafiły czarować. Kadzidło Andy Warhola czy New Haarlem to pewnego rodzaju klasyki. Wiele innych pozycji też było wysokiej jakości. Dzisiaj jednak o ich najnowszej premierze – Bond No. 9 The Scent of Peace for All. W zasadzie nie pisałbym o tych […]

Dołącz do dyskusji

guest
12 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Chris
Chris
3 miesiące temu

Chyba należałoby dodać adnotację na tych flakonach- jak na paczce papierosów o tresci: „Przelotne testowanie szkodzi”, lub „Szybka opinia zabija twój gust”.

Weronika
Weronika
3 miesiące temu

Otóż to!!! Początek ładny,a koniec tragedia.

MajorWojciechSuchodolski
MajorWojciechSuchodolski
3 miesiące temu

Witam nie mogę nigdzie znaleźć jakichś wartościowych opinii więc proszę cię o testy:
Polo 67 extreme
Montblanc neroli letters
Montblanc Explorer Infinite
Issey miyake Eau essentielle liczę, że coś tam pomożesz.

Anonimowy
Anonimowy
3 miesiące temu

co Pan sadzi o ostatnich dramach Pani Agaty W?

Anonimowy
Anonimowy
3 miesiące temu
Odpowiedź do  Anonimowy

O co chodzi?

Anonimowy
Anonimowy
3 miesiące temu
Odpowiedź do  Anonimowy

O to co zawsze- widzowie nie wspierają wpłatami, firmy nie wysyłają darmowych flakonów i cały świat zawiązał spisek przeciwko niej

Chris
Chris
3 miesiące temu

A ta sprawa nie pachnie dobrze… .

Anonimowy
Anonimowy
2 miesiące temu

Zapach idzie w klimaty Armani Stronger With You od Armaniego, jest ciepły, słodkawy i przyprawowy, ale nieco lżejszy (jak w recenzji-rozcieńczony). Co ciekawe, po jakimś czasie wyczuwam w też akcent przypominający piankę do golenia, który dodaje całości świeżości i męskości. Bez rewolucji, bez kombinowania-fajny, seksowny i łatwy do noszenia męski zapach. Czy warto? Trzeba samemu ocenić.

Joseph
Joseph
1 miesiąc temu

Mi sie osobiscie podobaja. Valentino to byl ostatni perfum ktory bylem w stanie przetestowac w perfumerii Paris 8 i wahalem sie jeszcze nad Narciso Rodriguez for him Bleu Noir Spray Eau de Parfum, ale mimo poczatkowego zachwytu potem zaczely mi smierdziec ubraniami ktore ktos posypal proszkiem. Co do Valentino zgadzam sie z jednym komentarzem na koncu, ze jest to zapach nieprzekombinowany, prosty, swiezy i meski. Mam juz po dziurki w nosie tych unisexow, ktore ani nie pachna mesko, ani damsko – kij wie co mam na sobie.
Moim zdaniem to pachnidlo pachnie calkiem przyzwoicie. Niestety chcialbym potestowac lepsze zapachy jak Aqua di Parma, czy nawet Tom Ford albo Creed, ale nie moge sie dogadac z obsluga kiedy prosze o tester (za ktory nawet chcialbym zaplacic), aby przetestowac na sobie przez kilka dni dany zapach. Nie mam zamiaru wywalic w bloto tyle kasy za zapach, ktory dobrze pachnie bo tak mi sie w sklepie wydaje. Bo juz mialem sytuacje z Bvlgari, gdzie na pasku i potem na nadgarstku dosc perfum sie prezentowal, a na drugi dzien jak sie spryskalem to myslalem, ze pawia w drodze do pracy puszcze.