15 lutego 2025

Memo Abu Dhabi

Memo Abu Dhabi

Kolejny zapach tej firmy okazał się pozytywnym zaskoczeniem

Memo Abu Dhabi to bogata, dymno-drzewna woń pełna przyprawowego ciepła. Jest rozkoszna od pierwszego psiknięcia po późną, ambrową bazę. To wspaniały przykład, jak łączyć składniki syntetyczne (nawet te niezbyt drogie) z różnymi substancjami naturalnymi, aby osiągnąć spektakularne efekty. Właśnie to jest wyznacznikiem jakości perfum. Do tego dodajmy zdolności twórcze i talent perfumiarza, żeby zrozumieć, co odróżnia perfumy słabe od dobrych. A te są więcej niż dobre!

Początek mają kardamonowy, cynamonowy, czekoladowy. Piękny. Tli się. Dymi. Trzeszczy. Przypomina bulgoczący napar kawy z plejadą przypraw i kadzideł oraz samego oudu. Jest bogato, ale spójnie. Po kilku chwilach wszystko się uspokaja. Tafla staje się ledwie falująca. Rozgrzewające przyprawy zaczynają się złocić i nabierać miękkiej faktury. W składzie Abu Dhabi nie mamy cynamonu, ale powiedziałbym, że występuje tu jego efekt. Całość można przyrównać do Dior Dolce Vita lub Prada Soleil Au Zenith wrzuconych do kociołka pełnego kadzideł, żywic i drewna. I choć moc kompozycji pozostaje duża, to jej wydźwięk wcale nie jest trudny. Wszystkie puzzle złożono tak, że niosą same pozytywne odczucia.

Serce Abu Dhabi jest bardziej słodkie. Poziom spokoju rośnie, ale za tym podąża szalenie miłe i komfortowo-ciepłe wrażenie kokonu. Trzeba jednak podkreślić, że na żadnym etapie perfumy Memo nie staję się słodziakiem. Wytrawne drewno bez przerwy gra w tle i nie pozwala smakowitym akordom (daktyle, śliwka, wanilia) zdominować kompozycji. Co więcej, jest w kompozycji pewna szorstkość generowana przez wetiwer i paczulę. Dużo się tu dzieje.

Po czasie znowu pojawiają się smugi dymu, a zapach przechyla się w stronę żywiczną. Słodkie składniki stają się bardziej wędzone lub zasuszone. Cukier przechodzi na dalszy plan. Po 5-6 godzinach Abu Dhabi prezentuje wspaniałą, ambrowo-żywiczną bazę. Życzyłbym sobie, aby perfumiarze właśnie w taki sposób wykorzystywali ambrowe syntetyki. Wśród oficjalnie deklarowanych w składzie mamy Ambrofix i Ambrexolide, ale to podaję tylko tytułem ciekawostki, bo nie ma to znaczenia. Fundament Abu Dhabi pachnie bowiem drzewnie, ciepło, odrobinę dymnie i trochę jak palony bursztyn. Na pewno wielka w tym zasługa prawdziwego labdanum, paczuli czy balsamu fir (jodłowego). Warto jednak podkreślić, że końcówka jest bezpiecznie kremowa, nieomal jak drewno sandałowe. W składzie nie jest jednak deklarowana ta nuta.

Opinia końcowa o perfumach Memo Abu Dhabi

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tą premierą. Myślę, że fani ambitnych dymów, oudów i przypraw będą nią ukontentowani. To znacznie bardziej wartościowa premiera niż poprzednia nowość – Indian Leather.

Kampania perfum Abu Dhabi

Memo Abu Dhabi perfumy niszowe

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony memoparis.com

Najważniejsze cechy:

charakter: żywiczno-przyprawowy

+ bardzo wartościowe połączenie składników naturalnych podkreślonych molekułami syntetycznymi

+ ciekawa gra kompozycji i dopracowana konstrukcja

+ mocno żywiczny, ale jednocześnie przyjemny w odbiorze zapach z dobrze zbalansowaną grą elementów słodkich

Charakterystyka:

Nuty: imbir, kardamon, śliwka, daktyle, wanilia, olibanum, labdanum, pomarańcza, szafran, czerwony pieprz, dawana, kwiat pomarańczy, wetiwer, labdanum, paczula, balsam fir, akord ambrowy, akord piżmowy

Twórca: Mylene Arlan

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 75 mL

Trwałość: dobra, około 7 godzin

Rok premiery: 2024 (w Polsce 2025)

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
19 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Mariusz
Mariusz
1 rok temu

Rozpieszcza nas Pan ostatnio po dość słabym poczatku roku, te opisy jak Pan odbiera i kojarzy nuty, niesamowite

Anka
Anka
1 rok temu

Bardzo lubię wytwory Memo, będzie testowanie.

Leokadia
Leokadia
1 rok temu

Gdzie kupimy?Czy one są dostępne u Ciebie na Mysiej?

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu
Odpowiedź do  Leokadia

Przerost formy nad treścią jak 90 % tutaj byle jakie zapachy nikt ich nie zna i nie pozna taka prawda

Ewa
Ewa
1 rok temu
Odpowiedź do  Anonimowo

Jak Pani Leokadio tu trafiła? Na bloga z 90% miernotą??? 🙂

Ewa
Ewa
1 rok temu

Rzeczywiście- moje niedopatrzenie, Panią Leokadię przepraszam, a pytanie kieruję do anonima

Chris
Chris
1 rok temu

Memo rozbija bank, najlepsza ocena w tym roku, na ten moment.

Danuta
Danuta
1 rok temu

Mam,
po testach próbki zdecydowałam się nabyć. Dla mnie super, wyważony ,elegancki z nutami jak powyżej pan Marcin opisał.
Myślę, że będzie jednym z ulubionych:)

Michal
Michal
1 rok temu

Miał Pan kontakt z perfumami Bois 1920?

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu

Ambrofix pachnie tak samo jak ambroksan?

Anka
Anka
1 rok temu

Na stronie Memo jest właśnie dostępny zestaw – pełnowymiarowe Abu Dhabi + 6 esencji po 30 ml (daktyle, wetiwer, kardamon, śliwka, ambra, szafran). Niestety cena powala (800 EUR). Sam pomysł uważam za ciekawy – można podbić sobie ulubione nuty podstawowego zapachu lub jakoś ciekawie to pomieszać.

Wojt
Wojt
4 miesiące temu

Zachęcony recenzją upolowalem za pół ceny na Breuningerze i mam zagwostke. Z jednej strony zapach poszerza postrzeganie tego, co w mojej głowie na ogół kojarzy się z arabską perfumerią, z drugiej strony małe rozczarowanie, gdyż spodziewałem się spektaklu, a mam do czynienia z zapachem bez efektu wow. Najgorsze odczucie to takie, że gdzies już to wąchałem. Nie umiem teraz powiedzieć gdzie i co, ale dla mnie zapach nie jest ani odkrywczy, ani rewolucyjny w swoim brzmieniu.
Nut dymnych nie czuję w ogóle. Szkoda. Byłoby łatwiej znieść tą słodycz.
Na szczęście to nie ulep. jest też dość sporo szafranu, gdyż inaczej byłby to w mojej ocenie zapach raczej kobiecy. A tak jest chyba niemal idealnym uniseksem. Zapach jest owocowo-ambrowo-kwiecisty, ale efekt ambry jest w typie damskim. Choć to nie ta sama bajka olfaktoryczna, ale miłośniczkom Elixir de merveilles powinien sie spodobac. Jak dla mnie brakuje w nim powietrza, przestrzeni. Jest ciężkawy, spod owocowej słodkości ledwo wychyla się jakby nuta skóry, czasem zagra szafran. Obecne są też przyprawy rodem z kompotu. Zobaczymy jak sie bedzie zachowywać dalej, bo pora roku wydaje się idealna dla niego. Naprawde żałuję tych nut dymnych, ktorych nie wyczuwam. Wówczas Abu Dhabi może byłoby czymś, a tak jest kolejnym dobrze skrojonym nieulepnym słodziakiem bez efektu wow. Czy warto mieć w kolekcji? Hmm..