
Kolejna nowość tej marki nie powtórzy sukcesu idealnie zmieszanej Alexandria II Anniversary, która zdobyła notę 9,5
Nie zmienia to jednak faktu, że Xerjoff Louis XV 1722 to wciąż ciekawa kompozycja. Mocno nawiązuje do męskiej perfumerii minionych lat i klasycznego akordu lawendowego fougere. Formalnie to uniseks, ale przechył w stronę panów jest niepodważalny. W składzie nie widzimy mchu dębowego, ale gdzieś tutaj, zwłaszcza na początku, skojarzenia z szyprem też nie byłyby błędem. Co więcej, głowę Louisa ozdobiono grejpfrutem w jego gorzkim, kwaśnymi i trudnym (jak na cytrus) wydaniu. Taka konstrukcja akordu rozpoczynającego jest ciekawa, misterna i piękna. Zdobywa moje wielkie uznanie. Nie zdziwiłbym się też, gdyby na szczycie tych perfum znalazło się miejsce dla aldehydów.
Później Louis XV 1722 staje się zapachem bardziej piżmowo-mlecznym. Spis nut obfituje w smakowite i mocne pozycje, lecz błędem byłoby takie ocenienie tych perfum. Xerjoff zatem gra nam na nosie. Kompozycja staje się mleczno-piżmowa, kremowa, czysta. Kojarzy się nieco z Cacharel Noa i Lanvin Oxygene. To tak jakby lawendowy balsam do ciała rozsmarować na ciepłym drewnie. Zakładam, że tak mogłyby też pachnieć kosmetyki Sisley, ponieważ jest w tym francusko-ziołowy, elegancki twist.
Trzeba też jasno zaznaczyć, że Louis XV 1722 nie jest kawowy, kakaowy czy orzechowy tak po prostu. Gdyby nie spis nut, to pewni nikt by nie odgadł obecności takich składników (to podobna sytuacja do kawy w Noa).
I aż mi się chce zacytować fragment tamtej recenzji:
„Wszystkie pozornie mocne i dominujące składniki (m. in. benzoin, ale i kadzidło czy piwonia) zdają się pachnieć przez zasłonę piżm i mleka. Dlatego w perfumach Cacharel nie czujemy czystych nut, ale patrzymy na nie przez charakterystyczny rozbielony filtr.
Czasami, ale nie zawsze, mam wrażenie, że Noa to kubek z mlekiem, na którego dnie przypaliły się wszystkie inne ingrediencje. Zdarza się bowiem, że perfumy na skórze zyskują bardzo dymny, właśnie takie nieco przypalony charakter. I to nie jest wada. Czuć bowiem w tej nucie coś paradoksalnie szlachetnego i eleganckiego.”
Różnicą zasadniczą jest to, że Xerjoff nie traci swojego lawendowego tonu. Nawet po kilku godzinach trwa w tej swojej ziołowo-kosmetycznej aurze.
Opinia końcowa o perfumach Xerjoff Louis XV 1722
To eleganckie, uniwersalne perfumy, raczej skierowane w stronę mężczyzn lubiących dawne akordy fougere.

Kampania perfum Louis XV 1722




