19 lutego 2025

Xerjoff Louis XV 1722

Xerjoff Louis XV 1722

Kolejna nowość tej marki nie powtórzy sukcesu idealnie zmieszanej Alexandria II Anniversary, która zdobyła notę 9,5

Nie zmienia to jednak faktu, że Xerjoff Louis XV 1722  to wciąż ciekawa kompozycja. Mocno nawiązuje do męskiej perfumerii minionych lat i klasycznego akordu lawendowego fougere. Formalnie to uniseks, ale przechył w stronę panów jest niepodważalny. W składzie nie widzimy mchu dębowego, ale gdzieś tutaj, zwłaszcza na początku, skojarzenia z szyprem też nie byłyby błędem. Co więcej, głowę Louisa ozdobiono grejpfrutem w jego gorzkim, kwaśnymi i trudnym (jak na cytrus) wydaniu. Taka konstrukcja akordu rozpoczynającego jest ciekawa, misterna i piękna. Zdobywa moje wielkie uznanie. Nie zdziwiłbym się też, gdyby na szczycie tych perfum znalazło się miejsce dla aldehydów.

Później Louis XV 1722 staje się zapachem bardziej piżmowo-mlecznym. Spis nut obfituje w smakowite i mocne pozycje, lecz błędem byłoby takie ocenienie tych perfum. Xerjoff zatem gra nam na nosie. Kompozycja staje się mleczno-piżmowa, kremowa, czysta. Kojarzy się nieco z Cacharel Noa i Lanvin Oxygene. To tak jakby lawendowy balsam do ciała rozsmarować na ciepłym drewnie. Zakładam, że tak mogłyby też pachnieć kosmetyki Sisley, ponieważ jest w tym francusko-ziołowy, elegancki twist.

Trzeba też jasno zaznaczyć, że Louis XV 1722 nie jest kawowy, kakaowy czy orzechowy tak po prostu. Gdyby nie spis nut, to pewni nikt by nie odgadł obecności takich składników (to podobna sytuacja do kawy w Noa).

I aż mi się chce zacytować fragment tamtej recenzji:

„Wszystkie pozornie mocne i dominujące składniki (m. in. benzoin, ale i kadzidło czy piwonia) zdają się pachnieć przez zasłonę piżm i mleka. Dlatego w perfumach Cacharel nie czujemy czystych nut, ale patrzymy na nie przez charakterystyczny rozbielony filtr.

Czasami, ale nie zawsze, mam wrażenie, że Noa to kubek z mlekiem, na którego dnie przypaliły się wszystkie inne ingrediencje. Zdarza się bowiem, że perfumy na skórze zyskują bardzo dymny, właśnie takie nieco przypalony charakter. I to nie jest wada. Czuć bowiem w tej nucie coś paradoksalnie szlachetnego i eleganckiego.”

Różnicą zasadniczą jest to, że Xerjoff nie traci swojego lawendowego tonu. Nawet po kilku godzinach trwa w tej swojej ziołowo-kosmetycznej aurze.

Opinia końcowa o perfumach Xerjoff Louis XV 1722

To eleganckie, uniwersalne perfumy, raczej skierowane w stronę mężczyzn lubiących dawne akordy fougere.

Kampania perfum Louis XV 1722

Xerjoff Louis XV 1722 perfumy męskie niszowe

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony xerjoff.com

Najważniejsze cechy:

charakter: fougere

+ bardzo ciekawa konstrukcja łącząca klasyczne nuty męskiej perfumerii z nowoczesnością XXI wieku

 

Charakterystyka:

Nuty: grejpfrut, śliwka, szafran, akord likierowy, lawenda, róża, kawa, orzech laskowy, kakao, kadzidło, akord ambrowy, akord piżmowy, Cashmeran, akord drzewny, skóra

Rok premiery: 2024 (w Polsce 2025)

Twórca: b.d.

Cena, dostępność, linia: ekstrakt perfum dostępny w pojemności 50 mL

Trwałość: średnia, około 5 godzin

Pozostałe recenzje

24 kwietnia 2026

Nortean Ertale

Absolut z liści czarnej porzeczki pochodzący z północnego kraju, którego nie znamy zbyt dobrze…

Dołącz do dyskusji

guest
4 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Chris
Chris
1 rok temu

Nawiązał Pan do Alexandrii II Anniversary.

Naszło mnie tutaj po raz wtóry, zamyślenie w kwestii własnego odbioru wysoko ocenionych perfum.

Oczywistością są tutaj różnice w profesjonalnej recenzji, a prostych wrażeniach zwykłego miłośnika tematu.
Bez dyskusji pozostaje także ułożenia się zapachu na konkretnej osobie.

Ekscytacja wysoką notą towarzyszy jednak zawsze.

Czasem jest odkryciem nowej zapachowej planety na niebie olifaktorycznego wszechświata, innym razem docenieniem kunsztu, choć ze świadomością, że to skarb, klejnot pasujący komuś innemu.

Bywa i tak (trochę wstyd się przyznać, zwłaszcza przed osobami mogącymi uznać to za profanację, barbarzyństwo i brak dobrego smaku), zapach 9,5/10, nie podoba się.

Mam to w przypadku przywołanej właśnie we wstępie do powyższej recenzji- perfumy Alexandria II Anniversary.

Nie mam problemu z wyczuciem bogactwa, głębi czy jakości.
Chodzi o to, że choćby nie wiem jak piękne były Pana skojarzenia i opisy, czasem bywają dość odleglym obrazem, nie tylko przez wymienione różnice chemii ciała czy doświadczenie i wiedzę.

Osobiste preferencje, uczucie jakim odbieramy kompozycję to chyba pierwszy i ostatni czynnik w całkowitym wrażeniu.
Ale to ten czyni nas przecież indywidualnościami.

W tym wypadku, mój pejzaż Anniversary ma wygląd lakierowanego, starego stolika, na którym babcia w przypływie nadmiernej ekspresji, postawiła bukiet kwiatów i suszonych ziół obok siebie.

Żeby, nie było- stolik jest piękny, zabytkowy, kwiaty świeże, a zioła aromatczne, ale… idealne zmieszanie dla mnie nie zagrało.

Wniosek chyba taki, że mimo otwartości, chęci i nastawienia, nie całe piękno tego świata nam pisane, ale swoje zdanie mieć trzeba, bo szczęścia nie da nam nawet najlepsza rekomendacja, najwybitniejszego specjalisty.

Niby oczywiste, ale zawsze smutne gdy tak wysoka ocena nie przełożyła się na naszą radość.

Co jednak pocieszające, dzisiejsze 8/10 dla Xerjoff Louis XV 1722, może przynieść więcej szczęścia.
To muszę jednak dopiero przetestować.

Chris
Chris
1 rok temu

Wiadomo, i niech to się nie zmienia! Jednak przy tych wysokich notach, taka rozbieżność jest szczególnie „niekomfortowa”.

Z innej beczki- próbka nowego Kairosa, sprawia wielką przyjemność… .

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu
Odpowiedź do  Chris

Jakbym czytała fragment pamiętnika … Pięknie napisane, poetycko :)))