2 sierpnia 2025

Montale Arabians Rose Leather

Montale Arabians Rose Leather

W tym roku marka Montale rozszerza swoją kolekcję spod szyldu „Arabians”.

Montale Arabians Rose Leather to mocne uderzenie róży i oudu na deserowym, waniliowo-miodowo-ambrowym tle. Kompozycja bardzo mocno zakotwiczona jest w stylu poprzednich wariacji Montale, a jeśli ktoś śledzi na bieżąco ich premiery, to znajdzie też wiele wspólnych elementów z innymi nowościami, np. Oud Sapparot. To ta sama doza słodkości, te same składniki i ogólny wydźwięk.

Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że Arabians Rose Leather mają wiele mocnych punktów. To zapach zmienny, choć też toporny. Początek ma różany i konfiturowy. Od razu podszyty jest oudem, ale nie w stylu Black Aoud, a bardziej oudem słodkim i waniliowo-kumarynowym. Do tego dochodzi duża ilość cytrusów, które sprawiają, że odbieram perfumy jako kwaskowo-różane. To zaleta, ponieważ akordy oudowe i słodkie nie stają się ulepne do niemożliwości.

Zapach jest też szalenie przyjemny. Momentami opisałbym go jako pudrowy i miękki, choć ma swoje ostrości. Czuć różane kolce. Czuć drzewne drzazgi. Wszystko jednak spowite jest miękkością wanilii i kumaryny. To sprawia, że nawet wątki skórzane i drzewne nie mają agresji i np. nie wchodzą w obszary apteczne.

W bazie zachowany jest logiczny obraz początkowych faz. Nie ma jedynie cytrusów. Zmniejsza się ilość róży, choć nadal jest wyczuwalna. Kompozycja staje się złocista i mroczna, ale jednocześnie bardzo ciepła i komfortowa. Pachnie miękko, a jednocześnie mocno. Może się podobać tak jak Oud Sapparot.

Opinia końcowa o perfumach Montale Arabians Rose Leather

Rzetelne, choć niezbyt nowatorskie perfumy z oferty Montale.

Kampania perfum Arabians Rose Leather

Montale Arabians Rose Leather perfumy niszowe

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony montaleparfums.com

Najważniejsze cechy:

charakter: różano-słodko-oudowy

+ dopracowana, dość zmienna kompozycja

+/- podobieństwo do innych zapachów marki

Charakterystyka:

Nuty: oud, wanilia, róża, skóra, drewno cedrowe, drewno sandałowe, ylang ylang, akord piżmowy

Rok premiery: 2025

Twórca: b.d.

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 50 i 100 mL

Trwałość: bardzo dobra, około 8-9 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
5 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Chris
Chris
8 miesiące temu

W impulsie zupełnie luźnego skojarzenia z członem nazwy „Arabians”, zastanawiam się, czym są dzisiaj perfumy zwane arabskimi.

Mam wrażenie (pomijając nieliczne prestiżowe marki), że jest jakiś masowy zalew, mocnych, takich i słodkich kompozycji, które mienią się luksusowymi, poprzez dezinformację i marketing.

Ja wpadam w paranoję, czy to jest wszędzie i wśród mniej świadomych konsumentów, wypiera ceną i tanim blichtrem, nawet te całkiem przystępne, perfumy średniej i dobrej jakości?

K-n
K-n
8 miesiące temu
Odpowiedź do  Chris

Arabskie to chyba takie, które stamtąd pochodzą albo które nawiązują do tamtejszego orientu (cokolwiek to znaczy). Ostatecznie nazwa nic nie musi oznaczać, czy Nr5 (Chanel) lub Pardon (Nasomatto) naprowadzają potencjalnego użytkownika na kategorię lub jakiekolwiek składniki związane z owymi zapachami? Przykładów jest bez liku. Wiele jest też takich, których nazwy mogą wprowadzać w błąd, ale czemuż odbierać twórcom ułańskiej fantazji i w tym zakresie:) P.S. W opisanym powyżej przypadku też mamy rozdźwięk i moglibyśmy mieć mały dylemat (zważywszy na grafikę na flakonie), ale dla wrażeń zapachowych to chyba nieistotne. Parafrazując powiedzenie- koń jaki jest, każdy poczuje!:)

Chris
Chris
8 miesiące temu
Odpowiedź do  K-n

Ja pamiętam teorie o tym, że arabskie oparto na olejkach, nie alkoholu, ze względów religijnych, a sama kompozycja miała taką moc, że rozwijała się wiele godzin i miała trwać kilkadziesiąt.
Oczywiście nie chemicznie, a w oparciu o naturalne składniki.

Ile było w tym prawdy kiedyś- nie wiem, ale podejrzewam, że dzisiaj to już w ogóle mit i fatamorgana.

Mariusz
Mariusz
8 miesiące temu
Odpowiedź do  Chris

Wg. Mnie takie klasyczne Araby = oud i tyle.

Magdalena 2
Magdalena 2
8 miesiące temu

Nie kupować w ciemno