
Marka MDCI nowe zapachy prezentuje bardzo rzadko. Teraz, świętując 20. rocznicę obecności na rynku, marka zdecydowała o uczczeniu tego wydarzenia.
Tak powstały perfumy MDCI Vetyver Messager, czyli drzewno-zielona kompozycja zmieszana przez Nathalie Feisthauer. Claude Marchal – założyciel Parfums MDCI – chciał, aby zapach był odległy od klasyki, a do tego miał parametry lepsze niż standardowe premiery tego typu. Warto jednak na wstępie powiedzieć, że nie są to perfumy tylko wetiwerowe, choć ta nuta jest nutą najważniejszą. Nie dominuje jednak kompozycji.
Sam wetiwer ma formę zieloną, orzechową. Może kojarzyć się z wetiwerem w Hermessence Vetiver Tonka czy L’Artisan Coeur de Vetiver Sacre (nie ma natomiast wprost laskowych tonów znanych np. z Jacques Fath Vetiver Gris, ponieważ nie zawiera żadnych orzechowo-smakowitych składników; efekt ten pochodzi wyłącznie z olejku wetiwerowego). Łączy słodycz z drzewnością. Nie ma przy tym słonej nuty (pochodzącej również z olejku wetiwerowego). Nie jest piaskowy, a frakcje cytrusowe zostały w nim wyraźnie zredukowane.
Oprócz tego mamy tu bardzo złożony akord przyprawowy, który obok wetiweru definiuje cały zapach. Nie są to jednak przyprawy ostre, ani słodkie. Nuty kardamonu, kolendry, tonki czy pieprzu mają ujęcie herbaciane, ziołowe, dość świeże przy tym. W Invasion Barbare w podobnym stylu grał tymianek. W efekcie są to kolejne elementy zieloności. Nie wchodzą jednak w botaniczne obszary. Zdecydowanie więcej w nich elegancji i szyku.
Cała kompozycja ma też świetny balans między słodyczą a wytrawnością. Nie prezentuje ani wątków gorzko-ziołowych, suchych, pylistych. Nie jest też słodko-smakowita. Absolutnie nie muskamy nawet skojarzeń ulepiakowych. Gdybym miał porównywać klimat tych perfum do tego, co mamy w mainstreamie to najbliżej byłby Tom Ford Grey Vetiver EdP czy Guerlain Vetiver (nowa wersja).
Nathalie Feisthauer przemyciła tu również swoją sygnaturową, piżmowo-ambrowo-tonkową bazę, którą poznać mogliśmy w wielu jej perfumach dla marki Pure Distance. To jest połączenie absolutu z ketmii piżmowej (ambrette) z ambroksanem i absolutem bobu tonka. To miękkie, słoneczno-ciepłe wykończenie, którego źródeł możemy upatrywać w Wodzie Cudów Hermesa (też wykonanej przez tą perfumiarkę).
Opinia końcowa o perfumach MDCI Vetyver Messager
To perfumy eleganckie, wysublimowane. Nie krzyczą, ale zapadają w pamięć. Jeśli ktoś lubi Invasione Barbare, niesłodką drzewność i garniturową zieleń, to zdecydowanie powinien poznać tą kompozycję.
Natomiast podkreślem, że to nie są perfumy po prostu wetiwerowe. To złożona opowieść, w której głównych akordów jest kilka: herbaciane przyprawy, wetiwer, a w bazie ciepło-ambrowy akord sygnaturowy Nathalie Feisthauer.
Kampania perfum Vetyver Messager




