21 czerwca 2008

Black Phoenix Alchemy Lab, Nemesis

Nemesis to grecka bogini zemsty. W wykonaniu perfumiarzy BPAL zemsta pachnie zapałkami z drzewa figowego, ale nie tylko. I właśnie to “nie tylko” nadaje tej fidze wymiar iście niezwykły.Kompozycji Czarnego Feniksa nie wącha się przez pierwsze kilka minut, już to wiem. Wtedy zapach jest po prostu niemiłosierną siekierą. Ten los nie ominął naszej figi. Start […]

21 czerwca 2008

Black Phoenix Alchemy Lab, Tweedledum

O tej fidze nie da się za dużo powiedzieć. Dla wielbicieli melona (czy innego mango 😉 ) to pozycja obowiązkowa, bo poza nim niewiele tu innych rzeczy. Słodko, mokro, zielono. Ba! Nawet syntetycznie. Figa nieśmiało, ale skutecznie pobrzmiewa w tle melonowego soku- od początku do końca. Ja melona nie lubię, w dodatku tak słodki jest […]

20 czerwca 2008

Serge Lutens, Rousse

Duże pozytywne, zaskoczenie. Piękny, drzewny cynamon. Zdecydowanie ciemny. Pozbawiony entuzjazmu i optymizmu Cinnamonu Comme des Garcons.Ten jest dostojny, stary, doświadczony. Na szczęście nietrudny w odbiorze i przyjemny. Rousse rozpoczyna się mandarynką- dojrzałą, soczystą i słodką. Oczywiście doprawioną cynamonem, który na początku jest bardzo świdrujący, ale to dobrze. Bardzo pozytywnie odbieram goździki, które wprowadzają ten zapach […]

19 czerwca 2008

Serge Lutens, Datura Noir

Kiedy nie znałem zapachów Lutensa byłem pewien, że Datura Noir musi przypaść mi do gustu. Jej nuty napawały największym optymizmem i chęcią poznania. Dwa razy kliknąłem nawet „Kup Teraz”, ale później zawsze jakoś unikałem finalizacji transakcji, może to mój perfumeryjny Anioł Stróż mnie strzegł? Datura Noir to największe rozczarowanie jakie spotkało mnie w perfumeryjnej historii. […]

18 czerwca 2008

Black Phoenix Alchemy Lab, Miscatonic University

“Nie jest umarłym ten,który spoczywa wiekami,nawet śmierć możeumrzeć wraz z dziwnymi eonami.”Necronomicon Tym razem przenosimy się do świata wykreowanego przez Howarda Phillipsa Lovecrafta i jego fikcyjnego miasta Arkham. Uniwerystet Miskatonic słynie, przede wszystkim, z biblioteki. Jest ona istnym skarbcem dzieł okultystycznych i nekromanckich.To właśnie tutaj znajduję się jedna z autentycznych kopii Necronomiconu- tajemnej księgi z […]

11 czerwca 2008

Montale, Intense Tiare

Po zabawie z Gucci by Gucci tytułowy składnik kompozycji Montale bardzo mnie zaciekawił. O ile we włoskiej kompozycji tiara była tylko dodatkiem, mało znaczącym elementem, to tutaj gra pierwsze skrzypce z wieczną wanilią w tle. Jest jednym z tych egzotycznych składników, które umykają w gąszczu ambry, kadzidła, piżma, paczuli itd… Fot. Tiara- niepozorny biały kwiatek. […]

6 czerwca 2008

Bond No.9, Central Park

Hmm… Zazwyczaj ten typ zapachów do mnie nie przemawia. Central Park jest ostry, słodki i zielony. Wyraźnie ziołowy. Wyróżnia się. Trochę nawiązuję do kreacji Villoresiego. Może gdzieś na dnie spoczywa ta słynna mydlana nuta. Właściwie na pewno spoczywa. I przez to jest ciekawie… Ale do rzeczy. Jest cytryna, od początku do śmierci naturalnej. Pierwsze skojarzenie […]

2 czerwca 2008

Montale, Sweet Oriental Dream

Jeśli o wyborze perfum miałaby decydować ich barwa, to Sweet Oriental Dream byłby żelaznym faworytem w mojej kolekcji. Któż potrafi oprzeć się urokowi czerwono-niebieskiej cieczy ze stalowo-szarymi akcentami? Kolor iście orientalny. Żeby już na początku wszystko było jasne, powiem, że dla mnie jest on naprawdę wartym poznania zapachem. Dla koneserów migdała pozycja obowiązkowa, choć daleko […]

1 czerwca 2008

Lorenzo Villoresi, Yerbamate

Yerbamate to nic innego jak ostrokrzew paragwajski lub napój przygotowany przez zalanie suchych jego liści gorącą wodą. Swoisty odpowiednik herbaty, jednakże o dużo mniejszej popularności. Swoje pięć minut miał w XVIII wieku, kiedy Jezuici sprowadzili go do Europy jako konkurencję dla azjatyckich liści i kawy. A jak się to ma do Yerbamate wykreowanego przez Villoresiego? […]