13 lipca 2013
Perfumy marki Yves Saint Laurent znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl Ciężki, zwierzęcy i szyprowy. Z założenia przede wszystkim ponadczasowy i wyrażający męskość w ujęciu starożytnej Grecji. Prawda jest jednak taka, że Kouros pachnie problemem. Nie daje się zaszufladkować i wcale nie kojarzy się tak, jak życzyłbym sobie producent. Dość powiedzieć, że zamiast greckiej smukłości bliżej tym […]
15 lutego 2013
Pustynie Wschodu. To nazwa zeszłorocznej, butikowej kolekcji Guerlain, na którą składają się trzy wariacje na temat orientu. Dzięki uprzejmości jednej z czytelniczek mam przyjemność przedstawić dziś pierwszy i wywołujący największe emocje zapach – Encens Mythique d’Orient.Kompozycja Guerlain zaskakuje. Pierwsza chwila obcowania z zapachem jest totalnym rozczarowaniem. W głowie kołaczą myśli, że przecież nie tak pachnie […]
22 stycznia 2013
Dior Dune znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl Dune to bez wątpienia jeden z milowych kroków perfumiarstwa. Inny, dziwny, ale wpisujący się w luksusowy charakter marki z olbrzymim dziedzictwem zapachowym. Pamiętam jego zapach z dzieciństwa, bo perfum tych używała moja mama. Trochę śmierdziały kożuchem, jakimiś skórami umoczonymi w kwiatowej wodzie. Wspomnienie sprzed 10-15 lat jest żywe, ale […]
1 sierpnia 2011
Teraz czas na dziewczyny Bonda. W filmowych adaptacjach tylko dwie z nich pochwaliły się swoimi perfumami, ale decyzje, jak widać, nie były przypadkowe. Jak już pisałem wcześniej: klasa ponad wszystko. Pamiętacie film „W tajnej służbie Jej Królewskiej…Czytaj dalej… Mości” z 1969 roku i hrabinę Teresę di Vincenzo, pieszczotliwie nazwaną „Tracy” (grana przez Dianę Rigg)? W […]
27 marca 2011
Nic. Dzisiaj będzie o Nicu….Czytaj dalej… W Rien Nic prezentuje się dziwnie. W Rien Nic nie wygląda jak Nic. Bo w Rien Nic jest Wszystkim. Wszystkim Dziwnym chce się wykrzyczeć. To zapach naprawdę obijający się między czaszką o oponami mózgowymi. Albo pachnie budową, albo starym babsztylem. Zaczną od wersji pierwszej, bo jest dominująca. Tak więc […]
30 listopada 2010
Nie powiem, nazwa tych perfum ma moc. W końcu, kto nie chciałby pachnieć rudą rtęci, siarczkiem tegoż metalu… Choć w kontekście zapachu niezbyt wydaje mi się to porównanie trafione. Jest jeszcze jedno wytłumaczenie, które wprowadza nas w perskie niuanse językowe. „Zinijfrach” to inaczej smocza krew, żywica draceny, o czerwonej jak ten minerał barwie… To już […]