Fougere

10 lipca 2011

Fridge x Paprocki&Brzozowski UseMe — jesienne liście i piasek

Najgłośniejszy zapach ekologicznej marki Fridge, który powstał dla słynnego duetu polskich projektantów, znalazł się w końcu na mojej skórze. Pierwotnie chciałem przeprowadzić konfrontację UseMe z Sale Perfume 01, lecz finalnie nie wyszedł ten pomysł. Z względów wielu. Na samym początku trzeba jednak sprawiedliwie powiedzieć, że to zapach Michała Szulca był pierwszy, a Paprocki&Brzozowski; są po […]

22 maja 2011

Moschino Forever — niesamowity drzewny brodacz

Już jakiś czas temu Moschino Forever pojawiło się na sephorowych półkach, ale dopiero dziś pokusiłem się o recenzję. Przyznam bez bicia, że nie chciałem bezpodstawnie ganić tego zapachu. Przy pierwszym spotkaniu okazał się bowiem okropnie duszący. Sypał pyłem i kurzem bez opamiętania. Spotkanie takich… Czytaj dalej… perfum wśród selektywnych nowości było sporym zaskoczeniem, bo Forever […]

19 kwietnia 2011

Penhaligon’s LP (Love Potion) No. 9 for Men — o szorstkiej fakturze

Ostatnio dużo na Nie Muzycznej Pięciolinii klasycznych zapachów. Chcę wierzyć, że Was to nie nudzi? A przynajmniej „jeszcze” nie nudzi, bo dziś dokładam kolejną cegiełkę. Tym razem w angielskim stylu. Męską. Bez dwóch zdań. LP No. 9. Recenzja dzisiejsza będzie krótka, ale konkretna. Bardzo konkretna. LP No. 9 to zapach, z którego wyewoluowała idea najnowszego, […]

3 stycznia 2011

Dolce & Gabbana Classic Men (Pour Homme) – kieł jaguara

Dolce & Gabbana Pour Homme znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl Pierwsza recenzja w roku 2011 może wydawać się trochę zaskakująca, ale sam zapach należy do wielkich klasyków światowych półek perfumeryjnych. To znak, nienamacalny podpis każdego mężczyzny. Mówi się, że Classic Men to perfumy szalenie samcza i wyróżniające się na tle innych. Zresztą nawet butelka jest podporządkowana […]

10
13 listopada 2010

Penhaligon’s Sartorial – smród, brud, ubóstwo i klęska totalna

Kosmici podmienili Berniego. No bo jak inaczej wytłumaczyć to, że zrobił coś tak słabego. Sartorial po prostu śmierdzi. I nic do rzeczy nie ma to, że jest to kompozycja klasyczna, męska i fougere. Takie perfumy też potrafię docenić (choćby Francois Charles marki Rance) Sam zapach jest beznadziejny i przypomina stare prl-owski wody kolońskie. Typowy brodacz […]

12
25 lipca 2010

Carthusia 1681

Nazwa, a ściślej mówiąc jej liczba to rok, w którym mnisi z Capri zaczęli wytwarzać perfumy z lokalnych składników wedle własnych receptur i upodobań. 1681 to bez cienia wątpliwości najciekawsza z tegorocznych premier klasztoru Kartuzów. Męska z definicja woda z powodzeniem może być uznana za uniseks, w którym każdy może odnaleźć część dla siebie, a […]

22 czerwca 2010

Carthusia Caprissimo oraz Corallium

„Jak głosi legenda, w 1380 r. przeor klasztoru został zaskoczony wiadomością o przybyciu na Capri królowej Neapolu Joanny II Andegaweńskiej. Postanowił uhonorować znamienitego gościa bukietem najpiękniejszych kwiatów rosnących na wyspie. Kwiaty stały w wazonie trzy dni. Kiedy zostały wyrzucone, przeor zorientował się, że woda po nich nabrała nadzwyczaj przyjemnego aromatu. Udał się do zakonnika zajmującego […]