Masaki Matsushima

26 lipca 2011

Masaki Matsushima Mintea — zielone zaklęcia

Bardzo łatwo jest pozbawić zapach możliwości przekazywania obrazów. Wizja przy wąchaniu perfum to coś niepojęcie wrażliwego, jak chodzący po linie akrobata, albo wręcz domek z kart. Ile to razy spod bogatych nut głowy wychodziły koszmarne karykatury wybitnie chemicznych piżm, czy… Czytaj dalej… syntetycznych ambr. I praktycznie każdy zapach może być w ten sposób zepsuty. Czy […]

4
8 lipca 2011

Masaki Matsushima— dlaczego jego perfumy są tak różne od żenady

Nagoja. Drugie po Tokio serce japońskiej cywilizacji. Wielki ośrodek kulturalny i symbol szybkiego odrodzenia Kraju Kwitnącej Wiśni po II Wojnie Światowej. Znacie moją miłość do wieżowców, więc muszę napisać, że Nagoja ma obecnie nie tylko największy powierzchniowo dworzec kolejowy na świecie, ale też najwyższy, bo jedna z wież dworca na zdjęciu poniżej ma 245 metrów […]

7
7 lipca 2011

Masaki Matsushima Art Foundation — zapach makijażu

Nie żebym spodziewał się cudów, ale klasyczna wersja Art była jednak pachnidłem bardzo ponadprzeciętnym. Z nieukrywaną przyjemnością wziąłem więc próbkę najnowszego zapachu o nazwie Art Foundation. Stety, albo nie, kompozycja okazała się zupełnie inna od klasyka, bo nie posiada nawet krztyny róży w sobie. Nie jest jednak zła. Masaki Matsushima to jednak pierwsza liga, jeśli […]

4
15 marca 2011

Masaki Matsushima Shiro — lipa dobra, irys marny

W pierwszej chwili nazwa mnie powaliła na kolana. Zapach norki Bagginsów. Zielonego Shire. Pinty piwa. Szkoda, że na końcu jest „o”, a nie „e”. Shiro znaczy po japońsku „czysty” lub „biały”. W tak wrażliwym na zapachy miejscu jak Japonia, koncepcja Masaki Matsushimy trafia na podatny grunt, choć podoba mi się idea przemycenia pod pozorem banału […]

17
26 lipca 2011

Masaki Matsushima Mintea — zielone zaklęcia

Bardzo łatwo jest pozbawić zapach możliwości przekazywania obrazów. Wizja przy wąchaniu perfum to coś niepojęcie wrażliwego, jak chodzący po linie akrobata, albo wręcz domek z kart. Ile to razy spod bogatych nut głowy wychodziły koszmarne karykatury wybitnie chemicznych piżm, czy… Czytaj dalej… syntetycznych ambr. I praktycznie każdy zapach może być w ten sposób zepsuty. Czy […]

4
8 lipca 2011

Masaki Matsushima— dlaczego jego perfumy są tak różne od żenady

Nagoja. Drugie po Tokio serce japońskiej cywilizacji. Wielki ośrodek kulturalny i symbol szybkiego odrodzenia Kraju Kwitnącej Wiśni po II Wojnie Światowej. Znacie moją miłość do wieżowców, więc muszę napisać, że Nagoja ma obecnie nie tylko największy powierzchniowo dworzec kolejowy na świecie, ale też najwyższy, bo jedna z wież dworca na zdjęciu poniżej ma 245 metrów […]

7
7 lipca 2011

Masaki Matsushima Art Foundation — zapach makijażu

Nie żebym spodziewał się cudów, ale klasyczna wersja Art była jednak pachnidłem bardzo ponadprzeciętnym. Z nieukrywaną przyjemnością wziąłem więc próbkę najnowszego zapachu o nazwie Art Foundation. Stety, albo nie, kompozycja okazała się zupełnie inna od klasyka, bo nie posiada nawet krztyny róży w sobie. Nie jest jednak zła. Masaki Matsushima to jednak pierwsza liga, jeśli […]

4
15 marca 2011

Masaki Matsushima Shiro — lipa dobra, irys marny

W pierwszej chwili nazwa mnie powaliła na kolana. Zapach norki Bagginsów. Zielonego Shire. Pinty piwa. Szkoda, że na końcu jest „o”, a nie „e”. Shiro znaczy po japońsku „czysty” lub „biały”. W tak wrażliwym na zapachy miejscu jak Japonia, koncepcja Masaki Matsushimy trafia na podatny grunt, choć podoba mi się idea przemycenia pod pozorem banału […]

17