Penhaligon’s

24 lipca 2012

Penhaligon’s Juniper Sling — woń ginu, brandy, wiśni i cukru

  Z ostatnich premier Penhaligon’s to właśnie Juniper Sling zrobił na mnie największe wrażenie. Czytaj dalej… Wydaje z siebie opary gorzkiej do szpiku kości chininy. Wykręca tą mokrą goryczą nabłonki węchowe, ale jest w tym wszystkim element szaleńczej przyjemności. Podoba mi się, choć za ginem i za tonikiem nie przepadam. A początek w Juniper Sling […]

21
8 czerwca 2012

[Pytania od Czytelników] Orient, ale nie słodki, i do ludzi

„Szanowny Panie Marcinie, Będę zobowiązana za sugestie odnośnie do wyboru perfum – dla siebie, prawniczki, naukowca i wykładowcy lekko po 30-tce, osoby bardzo dynamicznej, zdecydowanej i energicznej (silna osobowość – niestety;). Lubię perfumy cięższe, ale niezbyt słodkie, preferowane nuty/składniki – orientalne, drzewne, oud,… Czytaj dalej… ambra, drzewo sandałowe, kadzidło, na lato mogą byś akcenty cytrusowe. […]

22
19 kwietnia 2011

Penhaligon’s LP (Love Potion) No. 9 for Men — o szorstkiej fakturze

Ostatnio dużo na Nie Muzycznej Pięciolinii klasycznych zapachów. Chcę wierzyć, że Was to nie nudzi? A przynajmniej „jeszcze” nie nudzi, bo dziś dokładam kolejną cegiełkę. Tym razem w angielskim stylu. Męską. Bez dwóch zdań. LP No. 9. Recenzja dzisiejsza będzie krótka, ale konkretna. Bardzo konkretna. LP No. 9 to zapach, z którego wyewoluowała idea najnowszego, […]

22 listopada 2010

Penhaligon’s Zizonia – bez życia, fenomenalny i schizofreniczny też…

O całej serii Anthology Collection pisałem już przy okazji ich polskiej premiery tutaj KLIK. Dwa najnowsze zapachy tj. Zizonia i Jubilee Bouquet są wciąż nieosiągalne w naszym kraju, jednak ten pierwszy potrafił rozpalić wyobraźnię. Wcale nie jest świeży, lekki czy kwiatowy. Producent mówi o oriencie, palonych przyprawach, paczuli i pieprzu. Zwracam uwagę na tło powstania […]

13 listopada 2010

Penhaligon’s Sartorial – smród, brud, ubóstwo i klęska totalna

Kosmici podmienili Berniego. No bo jak inaczej wytłumaczyć to, że zrobił coś tak słabego. Sartorial po prostu śmierdzi. I nic do rzeczy nie ma to, że jest to kompozycja klasyczna, męska i fougere. Takie perfumy też potrafię docenić (choćby Francois Charles marki Rance) Sam zapach jest beznadziejny i przypomina stare prl-owski wody kolońskie. Typowy brodacz […]

13
22 września 2010

Penhaligon’s Anthology Collection od jutra tylko w GaliLu

Od jutra w GaliLu Olfactory możemy podziwiać najnowszą serię brytyjskiej marki- Penhaligon’s Anthology Collection (oraz część linii klasycznej (patrz niżej)).Na Koszykowej będzie na razie dostępne sześć pierwszych zapachów z serii. Wszystkie obecne kompozycje są próbą zmierzenia się z dawnymi brylantami z minionych dziesięcioleci. Jedne świetne, inne mniej, ale zawsze warte poznania. Jeśli dodam, że nozdrza […]