5 kwietnia 2019

Elizabeth Arden Green Tea Fig

Elizabeth Arden Green Tea Fig znajdziesz w perfumerii ElNino-Parfum.pl

Elizabeth Arden Green Tea Fig

 

Dopiero przy pisaniu recenzji znalazłem wytłumaczenie tego fenomenu, ale o tym w dalszej części.

Elizabeth Arden Green Tea Fig to perfumy, jeśli dobrze pamiętam, z 2018 roku. Umknęły mi w przeszłości, ale koniecznie muszę o nich napisać. Jest bowiem, o czym pisać. To premiera absolutnie warta uwagi, choć bez większych związków z klasyczną Green Tea.

Teretycznie zapach anonsowany jest jako wesoły i pełen energii. Marka podkreśla jego owocowy, soczysty aromat wywodzący się z dojrzałych fig.

W skrócie można powiedzieć, że Green Tea Fig pachnie jako przekrojona na pół figa wyciągnięta z lodówki. Czuć, że soki w owocu są chłodne, czyste. Jednocześnie jest to owoc zatrzymany w pół drogi do dojrzałości. Powoli zaczyna mięknąć, ale jego wnętrze pozostaje jedynie minimalnie słodkie. Sporo w nim zieleni i cierpkości. Absolutnie nie jest to figa konfiturowa. Nie jest też trawiasta.

Zazwyczaj jest tak, że perfumy figowe, które nawiązują do owocu, są bardzo słodkie (jak Satelitte A la Figue, Profumum Dambrosia, Byredo Pulp itd…). Tutaj uniknięto tej drogi. I to właśnie jest powód totalnej wyjątkowości kreacji Elizabeth Arden.

Kompozycja jednocześnie jest jednowątkowa (owoc figi), ale wątek ten jest zmienny, poruszający. Zawiera w sobie olbrzymi ładunek naturalności. To zaś sprawia, że przedstawia nam swoją grę w szerokim spektrum, choć utrzymanym w figowych ramach. Mamy zatem nieco cytrusowe otwarcie, później pojawia się cień nuty ciepło-cielesnej (to pewnie deklarowany fiołek), element (bardzo nieznaczny) migdałowego kremu w głębszym sercu. Baza utrzymuje klimat figowy z minimalnie większym stężeniem słodyczy. Dalej jednak jesteśmy bardzo daleko od klasycznego cukru w wersji gourmand.

Figa w perfumach

Przez lata w szkołach perfumiarzy uczono, że figowiec daje tylko jedną pachnącą ingrediencje – absolut z liści figowych. Niestety, z powodu swojej toksyczności został on całkowicie zakazany. Trawiastość figowych liści zatrzymujemy w perfumach z pomocą cis-3-heksen-1-olu. Do kreacji owocowej nuty figi stosujemy całą gamę syntetycznych substancji (z undekalaktonem na czele). Ewentualnie możemy się posiłkować innymi naturalnymi olejkami i absolutami, ale to znacznie droższa opcja, np.: akord figi w Nicolai Fig Tea powstał z absolutu osmantusa i olejku z dawany.

Green Tea Fig Elizabeth Arden

Naturalność i niezwykły (nawet porównując do perfum, których ceny sięgając 1000 zł za 30 mL) wydźwięk figi długo mnie zastanawiały. Elizabeth Arden przedstawiła bowiem zapach totalnie różny (w sensie lepszy) od większości figowców na rynku. Tajemnicę rozszyfrowałem przypadkiem podczas zabawy pudełkiem przy pisaniu tej recenzji.

Skład Green Tea Fig:

Alcohol Denat, Aqua/Water/Eau, Parfum (Fragrance), Butylene Glycol, Camellia Sinensis Leaf Powder, Ficus Carica (Fig) Fruit Extract, Glycerin, Citral, Citronellol, Coumarin, Geraniol, Hydroxycitronellal, Limonene, Linalool

Przyznam, że pierwszy raz spotykam się zastosowaniem ekstraktu z owoców figi w perfumach. Nie mam pojęcia, która firma go produkuje, jak on powstaje i jak pachnie (w sensie, że nie znam dokładnego profilu zapachowego, ponieważ nigdy nie wąchałem tej ingrediencji). Natomiast jestem prawie pewien, że to właśnie ten składnik powoduje niesamowite brzmienie Green Tea Fig.

Opinia końcowa o perfumach Elizabeth Arden Green Tea Fig

Myślę, że to jedna z najlepszych interpretacji aromatu figowych owoców na świecie. Na pewno nie wszyscy się nią zachwycą, ponieważ nuta figi jest niszowa i niezbyt popularna. Nie zmienia to jednak faktu, że kompozycja Green Tea Fig stoi na poziomie mistrzowskim.

Formalnie to zapach damski, ale w praktyce aromat figi jest podany tak naturalnie, że jest to czysty uniseks!!!

Najważniejsze cechy:

charakter: figowy (owoc)

  • + bardzo naturalne przedstawienie owocu figi
  • + dobry balans między słodyczą a cierpkością
  • + ciekawa gra w ramach tematu figi
  • + brak tanich wstawek (nawet w bazie zastosowano naturalny absolut bobu tonka)

Charakterystyka:

Nuty: figa, fiołek, zielona herbata, szałwia, bób tonka, akord piżmowy, bergamota, klementynka, liście figi

Rok premiery: 2018

Twórca: b.d.

Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 50 i 100 mL

Trwałość: dobra, około 6-7 godzin

 

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

38
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
25 Comment threads
13 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
29 Comment authors
DomiAsiaAgnieszkaAnnaElvira Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Agnieszka
Gość
Agnieszka

Uwielbiam figowe zapachy, a zastosowanie ekstraktu z owoców jest rzeczywiście niezwykłe – zamawiam w ciemno!

Anka
Gość
Anka

Aaaaaaaaa…. widziałam za 99 PLN i nie kupiłam……. A figę i Green Też od EA uwielbiam. Będę musiała poszukać na lato.

Achna
Gość
Achna

Marcinie zachwycona jestem Twoją recenzją !!! koronkowa robota 😊..Ciekawe czy taki będzie i sam Zapach.
Smak owoców figowych jest bardzo specyficzny i jak dla mnie absolutnie nie pasuje na Pachnidło…tym bardziej chwała Twórcy, który wpadł na takowy pomysł, a szkoda że brak danych..
I jeszcze tak przez Ciebie wyjątkowo oceniony.. ciekawe czyje to Dziecko?..

Weronika
Gość
Weronika

Lubię prefumy EA, mam 3 zapachy, a ta recenzja zachęciła mnie do spróbowania tego zapachu, pewnie nadaje się na wiosnę i lato:) Czy będzie recenzja perfum Elizabeth Arden Blue Grass które weszły na rynek w 1936r ? Ich początek miażdży wszystko, a później siano, trawa i lawenda.

Leokadia P.
Gość
Leokadia P.

Jak się ten zapach ma do Lilt RBR? Czy jest jakkolwiek zbliżony?

Adriana
Gość
Adriana

Poluje na nie juz od jakiegos czasu. W rosmanie czy innych drogeriach milion wariacji perfumowych od Arden ale figi brak. Skusiles mnie tak ze musialam zamowic. Jak dotra to dam znac czy oplacalo sie 🙂 no i cena 100ml za 8,36 Euro to smieszne pieniadze

Aga
Gość
Aga

Kilka dni temu odebrałam kilka próbek z Pana perfumerii, m.in. Nicolai Fig Tea. Zapach bardzo ładny, ale… no właśnie, od razu pomyślałam, że bardziej podoba mi się Green Tea Fig, który testowałam nie tak dawno temu. GT Fig ma w sobie COŚ, ładnie się rozwija, a za tą cenę to już w ogóle super 🙂

Asia
Gość
Asia

Wspaniala recenzja. Bardzo podobają mi się ciekawostki czysto techniczne, które przedstawiasz w taki przystępny dla laika sposób.

ania
Gość
ania

Nie zwracalam uwagi na zapachy od Elisabeth Arden do tej pory, ale po przeczytaniu ostatnio Pana recenzji o kilku zapachach tej marki kupilam od razu trzy (beauty, sunflowers i green tea) dla poprawy humoru i teraz testuje. Sa faktycznie conajmniej interesujace… Wiec teraz poszla do koszyczka takze ta figa jako ze ufam praktycznie bezwarunkowo Panskiemu gustowi:). Tyle wspanialych zapachow odkrylam dzieki temu blogowi!
Dziekuje.

Jacek
Gość
Jacek

Witam. Zdumiewające jest to, że w perfumach za kilkadziesiąt złotych są naturalne składniki .Ulubione perfumy mojej żony i moje to Elizabeth Arden Fifth Avenue. Muszę poznać te perfumy. Przeczytaj skład Elizabeth Arden Sunflowers (Helianthus Annuus Sunflower Extrac). Czyli naturalny wyciąg ze słonecznika. Jeszcze tańszym zapachem, którego producent deklaruje użycie naturalnych składników jest Malizia Uomo Vetyver! Pozdrawiam

Jacek
Gość
Jacek

Witam. Zdumiewające jest to, że w perfumach za kilkadziesiąt złotych są naturalne składniki .Ulubione perfumy mojej żony i moje to Elizabeth Arden Fifth Avenue. Muszę poznać te perfumy. Przeczytaj skład Elizabeth Arden Sunflowers (Helianthus Annuus Sunflower Extrac). Czyli naturalny wyciąg ze słonecznika. Jeszcze tańszym zapachem, którego producent deklaruje użycie naturalnych składników jest Malizia Uomo Vetyver! Pozdrawiam

Wiosenna
Gość
Wiosenna

Dzień dobry! Miałam przyjemność niuchnąć już ten zapach w znanej aptecznej perfumerii i bardzo się zdziwiłam, tak bardzo różny jest to zapach od dotychczas poznanych wersji Green Tea. Zaintrygował mnie, bo jestem obecnie skupiona na poszukiwaniach perfum z nutami zielonymi, trawiastymi, o bardziej roślinnym wydźwięku. W pierwszym zetknięciu z nozdrzami, zapach wydał mi się przedziwny, zetknęłam się z czymś zapachowo nowym. Dla mnie to one trochę są zielone, roślinne, być może to efekt zbyt krótkich testów. Testowałam na nadgarstku i bloterze, brzmiały ciekawie – pomyślałam nie, no ten zapach to musi Pan koniecznie ocenić. O i mam, spełniło się życzenie… Czytaj więcej »

Gabriela
Gość
Gabriela

Marcinie, uwielbiam zapach Green Tea Fig, ale jednocześnie jestem prawie pewna, że swojej mocy i aromatu nie zawdzięcza on ekstraktowi z owoców. Zeszłego lata byłam w Portugalii, to były pierwsze moje takie wakacje. Na każdym kroku rosły figowce, którym obrywalam liście i wąchalam je przez całe dnie. Lato miało się ku końcowi, jedliśmy więc także owoce figi w dużych ilościach. Są pyszne, aromat jest słodki. Nie ma tam jednak ani joty tej ziołowej goryczy liści, którą znamy już z Ogródka Śródziemnomorskiego Hermesa i którą Green Tea Fig odtwarza jak 1:1. Też daję im prawie dziesiątkę za tę naturalność. A na… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Magia. Zapach taki naturalny, prawdziwy. Czuję się otoczona magiczną mgiełką, podobnie jak w Limon Verde. Mimo iż zapachy różnią się, tu nie ma tej limonki, to Fig wytwarza u mnie równie pozytywne emocje.

Adriana
Gość
Adriana

Dzis dostalam paczke z perfumami i jestem zadowolona. Zapach pachnie dokladnie jak sie nazywa, czyli zielona figa. Na lato beda idealne 🙂 teraz mam swoje figowe trio Roger&gallet fleur de figuier eau frische, Arden green fig i Roger&gallet fleur de figuier edp. Fleur de figuier eau frische jest slodko-cieple figowe, a edp jest zimno-zielone. Nazwa ta sama ale dwa calkiem rozne zapachy.

Aleksandra
Gość
Aleksandra

Kupiłam i jest cudowna! Dziękuję Marcinie za recenzję! <3

Anonimowo
Gość
Anonimowo

Odkryłam ten zapach w ubiegłym roku, bo szukałam czegoś z figą co będzie chociaż odrobinę przypominać Hermes Un Jardin En Mediterranee :). Ja to podobieństwo znalazłam, może i nikłe ale jest.

Kasia
Gość
Kasia

Uwielbiam perfumy EA 🙂 pierwszy i najukochańszy na wiosnę to Sunflowers, córka mówi, że to zapach mamusi 😀 Latem skusiłam się na klasyczną Green Tea, ale też wersję Exotic i zupełnie dla niej przepadałam. Są niesamowicie piękne, nie potrafię wyrazić coż to za wspaniała woń, ale zdecydowanie czuję się w nich o niebo lepiej niż w wersji klasycznej. Z wielką niecierpliwością czekam na ich recenzję 😁
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wspaniały blog

qwerty
Gość
qwerty

Z ciekawości spróbowałem- mi bardzo przypomina Limon Verde, tylko jest mniej subtelna, co akurat zapisuję na plus.

Justyna R.C.
Gość
Justyna R.C.

Witam ,
Ja też już jestem szczęśliwą posiadaczką tychże perfum. Są rzeczywiście niesamowite. Nie sądziłam, że tak przypadnie mi do gustu zapach owocowy. Nie wiem czemu ale momentami odbieram je jako figę z … masłem. 🙂 bardzo apetycznie. Piękny i radosny zapach.

Elvira
Gość
Elvira

…troszkę mi przypomina PUMĘ WOMAN…przepiękny zapach…

Anna
Gość
Anna

Faktycznie, jest to wspaniały zapach, oryginalny i jednocześnie nieco dziwny, nieco niszowy, niespotykany. A ja uwielbiam pachnieć oryginalnie i też czasami dziwnie, nie tak jak wszyscy wokół, więc jest to dla mnie zapach idealny. 😊Pozdrawiam!
PS. Zapach doskonały na lato!

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Zamówiłam w ciemno 50ml za zawrotną cenę 30zł (wraz z przesyłka) i z pewnością nie będzie to ostatni flakonik. Są bardzo specyficzne, określenie figa z masłem nie jest nieprawdziwe:) Na mojej skórze niezbyt trwałe, ale i tak „dopsikuję” często, bo otwarcie bardzo mi się podoba. Po jakimś czasie wchodzi jakaś nuta, która przypomina mi L’Imperatrice, nie mam pojęcia co to, bo te perfumy chyba nie mają wspólnych nut

Asia
Gość
Asia

Kupiłam w ciemno po przeczytaniu recenzji. Przepiękne.

Domi
Gość
Domi

Bardzo dziekuje za polecenie tego pięknego zapachu! Uzywam na zmiane z Limon Verde i Gucci Bloom (wszystkie z Twojego polecenia) . Pozdrawiam serdecznie i gratuluje najlepszego bloga o perfumach:)