5 sierpnia 2019

Carolina Herrera Bad Boy

Bad Boy 100 mL Carolina Herrera

Wielki sukces Good Girl nie mógł przejść bez flankerów, a finalnie marka zdecydowała się na stworzenie wersji męskiej.

Dzisiaj zatem o perfumach Carolina Herrera Bad Boy, które były przeze mnie odbierane jako jedna z najważniejszych, męskich premier tego roku. Jak zwykle są to perfumy dla odważnych, pewnych siebie herosów XXI wieku. Stąd też piorun, który użyczył kształtu flakonowi. Z marketingowego punktu widzenia sporo inspiracji pochodzi z zapachów typu Paco Rabanne Invictus czy Versace Eros. Na szczęście lub nieszczęście, zapachowo to zupełnie inna kategoria.

Bad Boy to perfumy gourmand-smakowite. Mocne, kakaowo-orzechowe otwarcie robi duże wrażenie, choć formalnie orzechów laskowych w składzie nie ma. Niestety, już od pierwszych nut zapach poraża plastikiem. Wygląda to tak, jakby czekoladę i w ogóle wszystkie elementy były zrobione z chińskiego, jeszcze ciepłego tworzywa sztucznego. Momentami, jak żywo, czuć aromat przypalanej rączki od garnka, kiedy ustawimy zbyt duży płomień.

Carolina Herrera Bad Boy

Faktem pozostaje jednak to, że poziom oryginalność jest duży. Trudno było wskazać zapach, którego początek jest zbliżony do Bad Boy. Natomiast w ogóle nie obcujemy tu ze szlachetnością składników znaną z Good Girl. Co więcej, kiedy opadną akordy typowo spożywcze, na scenę wchodzi oklepany duet tonki i lawendy w syropowatej, wciąż w nienaturalnej formie. Lawendy formalnie w składzie nie ma, ale kto zna Le Male, ten będzie wiedział, o czym mówię. To taka ziołowo-lepka nuta.

Carolina Herrera Bad Boy w tym samym czasie prezentuje się chemicznie i coraz bardziej wtórnie. Poza początkiem nie doświadczamy tego szaleństwa, które chociażby wyznaczało ramy kompozycji Muglera. Jeśli tego mało, to po 3 godzinach bytności na skórze perfumy stają się masakrycznie zakurzone i słodkawe w typie produktów z niskiej półki. Już sam fakt, że ktoś robi perfumy z jako-tako dobrym początkiem, a bazę zostawia na dnie, jest dla mnie smutny. Taka sama sytuacja, choć w jeszcze większym stopniu, miała miejsce w przypadku damskiej Signoriny Ribelle.

Jedynym, maluteńkim plusikiem jest to, że znowu pojawia się iskiereczka kakao w tej katastrofalnej bazie.

Carolina Herrera Bad Boy - oficjalna fotografia

Opinia końcowa o perfumach Carolina Herrera Bad Boy

Nie znajduję tu żadnych odwołań do jakości Good Girl, a przyznam, że tego właśnie oczekiwałem. Podano mi w zamian perfumy wtórne, nudne i bardzo plastikowe. Jestem jednak pewien, że Bad Boy odniesie olbrzymi sukces komercyjny, ponieważ kampania, prezentacja w perfumeriach i wszystko poza samym zapachem jest tu na poziomie kosmicznym.

Kampania i materiały oficjalnie Bad Boy

W spocie wystąpił Ed Skrein i Karlie Kloss. Nie znam się na kwestiach filmowych, lecz według mnie to jeden z ciekawszych klipów ostatniego czasu. Warto obejrzeć.

Bad Boy CH linia produktów uzupełniających

Najważniejsze cechy:

charakter: słodki

  • + dość oryginalny początek z cieniem naturalnych niuansów kakao
  • – wtórne tonkowo-zakurzono serce i baza
  • – bardzo syntetyczny wydźwięk Bad Boy jako całości
  • – kilka klas niżej od Good Girl

Charakterystyka:

Nuty: bób tonka, szałwia, kakao, akord ambrowy, pieprz, bergamotka

Rok premiery: 2019

Twórca: b.d.

Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 50 i 100 mL

Trwałość: dobra, około 6-7 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Magdalena
Magdalena
1 rok temu

A już miałam nadzieję, że ogon Pikachu kryje coś godnego uwagi 😉

xoxo
xoxo
1 rok temu

Fajny moment z żółtą sukienką w reklamie.

Mallib
Mallib
1 rok temu

Reklama taki trochę serialowy „Lucyfer”

viola41
viola41
1 rok temu

Perfum godny uwagi ,zapaszek jest piękny.Polecam

Robert
Robert
1 rok temu
Reply to  viola41

nie istnieje coś takiego jak „perfum”, są perfumy, które nie mają liczby pojedynczej

Grzegorz
Grzegorz
1 rok temu

Testowałem na wakacjach – ciekaw – co Pan Marcin na ten temat napisze. Zgadzam się w pełni. Pachnidło bez znaczenia. Po aplikacji burza nieokreślonej słodyczy, z której po 40 min zostaje zapach przecen na dziale chemicznym… Duże dekadencie oko puszczone do konsumenta.

Robert
Robert
1 rok temu

już myślałem, że coś nie tak z moim nosem, bo zapach wydawał mi się tani, a sama flaszka wygląda tandetnie jak z dalekowschodniego bazaru

Łukasz
Łukasz
6 miesięcy temu

Nie mogę się zdecydować co jest większym badziewiem CH bad boy czy Spicebomb night vision. W kolekcji perfumowych shitów i totalnych żartów z klientów perfumerii oba zajmują miejsce pod wodorostami i dnem…