19 sierpnia 2019

Gucci Memoire d’une Odeur

Gucci Memoire d'une Odeur opinie

O matko! To będzie największa finansowa porażka dla tej marki na przestrzeni ostatnich lat.

Doceniam jednak odwagę i fakt, że Gucci Memoire d’une Odeur pojawiło się w masowej dystrybucji. Taki zapach na półkach sieciowych perfumerii na pewno wywoła popłoch. Dla większości ludzi będzie to fetor, a nie perfumy.

To wcale nie jest mikstura rumiankowa w znaczeniu rumianku, który znamy z łąki lub suszonego ziela. Pamiętam swoje pierwsze spotkanie z tą kompozycją. Wówczas czułem, że jest totalnie niezwykła i że pachnie piżmem. Nie jest to jednak piżmo ani w stylu Narciso (chłodne/wełniane), ani w stylu for Her (kwiatowe/czyste). Mnie skojarzyło się z Musc Monoi i z Alaia EdP. W efekcie perfumy te są ultratrudne do opisania, ponieważ naprawdę nie pachną w sposób wtórny. W kwestii oryginalności zasługują na ocenę maksymalną.

Gucci Memoire d'une Odeur 40 mL

Alessandro Michele, który ponoć bezpośrednio współpracował z Alberto Morillasem nad tym produktem, wyczarował coś na kształt aptecznej, bezzapachowej maści. To znaczy, że specyfik ten ma tylko i wyłącznie swój naturalny aromat, który pochodzi od aptecznych ingrediencji. Nie ma tu żadnych kompozycji zapachowych dodanych w celu poprawy walorów węchowych. Przychodzi mi do głowy  jednak sytuacja, w której aptekarz otwiera wielki słój i przez moment jego zawartość ma kontakt z powietrzem apteki. A powietrze jest nasycone wonią leków, ziół i tych wszystkich specyfików. I wówczas jakaś cząstka rozpuszcza się w tej bezzapachowej w teorii mazi.

Memoire d une odeur

Gucci Memoire d’une Odeur może się kojarzyć też z aromatem surowej, owczej lanoliny.

Nie jest to kompozycja bardzo zmienna w czasie. Ktoś kto powącha go zaraz po aplikacji, na pewno rozpozna zapach po 7-8 godzinach. Poszczególne nuty pełzają jednak po skórze. Raz są przykurzone, raz przywołują aromat kredy albo wapna. Czasami całość wchodzi w tony herbaciane i pudrowe.

To perfumy spokojne, ciche. Dają poczucie pewnej błogości. Są nieco kremowe i leniwe. Trochę tak jakby każda molekuła zażyła tabletkę relanium przed opuszczeniem flakonu. To nie jest wada. Gucci tworzy swój świat i swój klimat. I wbrew pozorom jest to piękne, ponieważ wszystko jest tu zgodne i logiczne.

Gucci Memoire

Opinia końcowa o perfumach Gucci Memoire d’une Odeur.

Nie sądziłem, że w mainstreamie może powstać coś tak nietypowego i tak szkaradnie ciekawego. Pamiętając opinie klientów o Gucci Guilty Pour Homme Absolute, jestem pewien, że Memoire d’une Odeur pobije je, jeśli chodzi o negatywne emocje.

Jednocześnie wierzę, a nawet jestem pewien, że dla nielicznych osób nowy zapach Gucci okaże się spełnieniem najskrytszych perfumeryjnych marzeń. To perfumy tak niezwykłe jak Alaia EdP, ale też bardziej turpistyczne od nich.

 

Kampania perfum Gucci Memoire d’une Odeur

Do reklamy nowych perfum marka Gucci sięgnęła między innymi po Harry’ego Stylesa – wokalistę zespołu One Direction. Zresztą cała kampania jest bardzo stylowa i chyba można nazwać ją „piękną”. Na pewno jest w guście Alessandro Michele.

Reklama perfum

Najważniejsze cechy:

charaker: piżmowy

  • + bardzo oryginalny styl kreacji
  • +/- piżmowy, trudny do opisania wydźwięk
  • + ciekawe wplecione tony ziołowo-rumiankowe

Charakterystyka:

Nuty: piżmo, rumianek, drewno sandałowe, drewno cedrowe, jaśmin, migdał, wanilia

Rok premiery: 2019

Twórca: Alberto Morillas

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 40, 60 i 100 mL

Trwałość: dobra, około 7 godzin przy delikatnej projekcji

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
52 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Achna
Achna
2 lat temu

Wielki Podziw dla Gucci za oryginalny styl… i jednocześnie odwagę, bo czyż to jednak nie jest ryzykowny pomysl Taki Memoire d’une Odeur?! Flakon przepiękny .. grafika dopracowana i przemyślana tak jak Pieszesz jest to spójne i chwyta Odbiorcę ..mnie uwiodła 🙂
Bardzo czekałam na Twoje słowa.
Brawa dla Gucci.
A właściwie to skąd Marcine wiesz, że mimo dziwności zapach znajdzie swoich odbiorców?:)
Marka..?

Domi
Domi
2 lat temu

To ja 😀

xoxo
xoxo
2 lat temu

ale, że co? to ma być zapach dla kobiet?mężczyzn? bo nie rozumiem?

Kamil
Kamil
2 lat temu
Reply to  xoxo

Żenujące są takie pytania… To jest po prostu zapach, kompozycja – jak ci się podoba to kup, niezależnie od tego czy jesteś kobietą czy mężczyzną. Efekt szufladkowania i totalnego ograniczenia, który w Polsce wywołują sieciówki jest przerażający.

Beata
Beata
2 lat temu
Reply to  Kamil

Wow,wow! Nie dalej jak wpis temu było o kulturze dyskutowania. Polecam lekturę. Pozdrawiam

xoxo
xoxo
2 lat temu
Reply to  Kamil

Grzecznie zadane pytanie, nie wiem w czym rzecz. Nigdzie nie pisze czy to dla kobiety czy faceta, a może uniseks. W Polsce malkontenctwo to jednak cecha charakteru.

Hmm
Hmm
2 lat temu
Reply to  xoxo

Po opisie sądzę, że zapach jest tak dziwny, że trudno określić dla kogo jest nowy Gucci. Stąd pewnie brak wzmianki o tym. Trzeba powąchać. Choć dołączam do prośby, żeby Pan Marcin dodawał na końcu recenzji w jaką stronę jest przechył. Ulatwiloby to trochę selekcję. Przykładem niech będzie AA Limon Verde. Chcialem kupić w ciemno. Coś mnie tknęło i zamówiłem odlewke. Dobrze, że to zrobiłem, bo zapach w moim odczuciu jest w 100% kobiecy.

Marcin
Marcin
2 lat temu
Reply to  Hmm

Jako 100% facet używam Limon Verde z ogromną przyjemnością 🙂

Hmm
Hmm
2 lat temu
Reply to  Marcin

Nie przecze. Na nasze preferencje wpływa wiele czynników, a podobny zapach do LV używała moja mama. Przez to zapewne jest dla mnie w 100% damski.

Ola
Ola
2 lat temu
Reply to  Marcin

Moj mąż, ojciec piątki dzieci, też uzywa Limon Verde:) Sama mu kupiłam.

Karyna
Karyna
2 lat temu
Reply to  Kamil

Bardzo dobrze powiedziane @Kamil. Nie rozumiem ludzi, którzy nie będą używać tego co im się podoba, bo akurat to coś nie ma zrypanej nalepki „fOr MeN czy foR łUmEn”. Ludzie pliz. ewribadi, no kaman. ~ Będę używała tylko takich zapachów jakie mi jakaś menadżerka Karen z USA czy Grażynka z marketingu wybierze, bo da nalepkę, że żeńskie perfumki i tylko dla kobietek. Na pohybel sieciówkom! Włączamy własne myślenie! 🙂

xoxo
xoxo
2 lat temu
Reply to  Karyna

Jasne, bo pan Kamilek i pani Karynka są typem klienta: nieważne jak się pachnie, byle było drogo i niszowo. Skoro podział jest nieważny to po co w ogóle czyjeś upodobania komentować, radzę od razu polecieć do kiosku i kupić wodę po goleniu Brutal, będzie jeszcze bardziej światowo. Na miejscu autora bloga kasowałabym takie pogardliwe i zaczepne komentarze jw. wspomnianych osób. To jest moja ostatnia wypowiedź na ten temat, bo uważam, że jest on sztucznie rozdmuchany, a blog jest tylko wyłącznie o perfumach, a nie cudzych upodobaniach.

Marcin
1 rok temu
Reply to  xoxo

xoxo: całkowicie się z Tobą zgadzam, jako pierwszy wyraziłeś to, co od dawna myślałem, ale nie umiałem tego ubrać w słowa.

Anna
Anna
1 rok temu
Reply to  xoxo

zgadzam się, bardzo dobrze podsumowane. A tak w ogole rozdzielam perfumy na męskie i damskie. Jeśli komuś jest wszystko jedno to niech założy majki przez głowę.

I_Graszka
I_Graszka
10 miesięcy temu
Reply to  Kamil

Pytania nigdy nie są żenujące. W przeciwieństwie do odpowiedzi.

Anonimowo
Anonimowo
2 lat temu

Witam!
Skład mnie zaciekawił, opis przeraził 😀. Koniecznie muszę przetestować!
P.S. Na urlopie w słoweńskich Alpach towarzyszyła mi figa E.Arden, zadziwiające jak bardzo przyciągała motyle. Dzięki temu mam piękne zdjęcia – motyle siadały mi na dłoni 😀.
Pozdrawiam!
Wiosenna

lukasz
lukasz
2 lat temu
Reply to  Anonimowo

Nie zgadzam sie z toba. Nie jest to perfuma dla mnie w zadem sposob odkrywcza i godna poswiecenia dluzszej uwagi.
Wszystko ladnie pieknie, marketing cala ta otoczka, peany na rzecz owego zapachu, nawet mam w domu ksiazeczke kilkustronicowa w ktorej jest opis perfumy jej cala filozofia powstania, opis skladnikow jakie zostaly uzyte, super fajnie, do marketingu przylozyli sie w 100% lecz produkt finalny to totalna lipa i beznadzieja dla mnie. Dlaczego?. Ano dlatego ze perfuma, zapach ma cieszyc czlowieka z uwagi na to ze ja czuje. A tej perfumy nieczuc nic..prawie nic. Zapach kupuje po to by pachnial, a ta perfuma prawie nic nie pachnie. Psikalem raz dwa, dziesec ni parametry ma dramatyczne. Dla mnie nawet najpiekniejszy zapach bedzie do bani jak bedzie nietrwaly. Ostatnio w modzie jest wypuszczanie zapachow nietrwalych z mizerna projekca. Ale uwaga!. Caly sztab recenzentow proboje wmowic opini publiczniej jaki to cudowny i wart polecenia jest ow zapch. Moze nie dla kazdego prorytetem jest trwalosc i projekcja zapachu ale czy nie po to dajac przyklad kupujemy lepszy drozszy samochod by dluzej nam posluzyl. Zyjemy w czasach gdzie probuje nam sie wmowic ze cos zlego jest bardzo fajne. Nie kazdy sie na to jednak lapie.

Kamil
Kamil
2 lat temu
Reply to  lukasz

Masz rację. Biegnij zatem do Douglasa po Bad Boy’a. Będą z tego same korzyści:
+ będziesz mieć zapach petardę. Z oryginalnością kiepsko ale ogon się ciągnie, zatem git;
+ jak kupisz dużą pojemność może dostaniesz obudowę na telefon CH. Jakość średnia Made in China, więc szału nie ma, ale, żeby szpanować na imprezie „styknie”;
+ konsultantki w perfumerii będą o krok bliżej w konkursie – każda przecież chce na koniec miesiąca dostać szpilkę od CH 😊.

lukasz
lukasz
2 lat temu
Reply to  Kamil

co ty wiesz, co ja uzywam, wiec dystans synek.

Izka
Izka
2 lat temu
Reply to  lukasz

Ma pewno używasz dobrej perfumy 😂

Anna F.
Anna F.
2 lat temu
Reply to  lukasz

Słowo „perfumy” występuje tylko w liczbie mnogiej. Nie ma czegoś takiego jak „perfuma” czy „perfum”.

Monika
Monika
2 lat temu
Reply to  Anna F.

W końcu ktoś to powiedział!

Anonimowo
Anonimowo
2 lat temu
Reply to  lukasz

To już jakaś plaga używania formy żeńskiej-ta perfuma.Koszmar!!!

Anna
Anna
1 rok temu
Reply to  lukasz

Koneserze – PERFUMY, nie perfuma…. Pozdrawiam

Beata
Beata
2 lat temu
Reply to  Anonimowo

O kurcze! Jest coś z tymi motylami, bo ja też wyjątkowo dużo mam ich w tym roku wokół siebie! Nie skojarzyłam, że to może być figa Arden! Pozdrawiam z Dębek.

Anonimowo
Anonimowo
2 lat temu
Reply to  Beata

Pozdrawiam z Gdańska ! 😀
Wiosenna

Monika
Monika
2 lat temu

A ja kupiłam po dwudniowych testach. Dla mnie zapach jest absolutnie wyjątkowy. Na początku kojarzył mi się z zapachem rozgrzanej łąki, jakbym się w niej wytarzała. Działa na mnie wręcz kojąco. Nie jest petardą podobną do tych pachnideł, jakby jednakowych Lancomów. Nie meczy, nie świdruje w nosie, nie ciągnie sie za mną, nie kojarzy z innymi. To czyste aromaty, wonności – te słowa lepiej mi pasują niż edt czy Edp. W teście porównawczym z nowym Fordem Matalique wypada o niebo lepiej. Nowy Gucci mnie zachwyca. A sam spot reklamowy w całości jest dla mnie okropny, creepy.

Mariusz
Mariusz
1 rok temu
Reply to  Monika

Mam podobne spostrzeżenia. Piękny zapach dla miłośników klasy i subtelności…

Jaga
Jaga
2 lat temu

Niestety nie było go dziś w Sephora, a jestem tak bardzo ciekawa…

Ola
Ola
2 lat temu

Wracając z wakacji powąchałam ze 12 godzin temu…i tak mnie ten zapach urzekł, choć ze swiadomoscią, że to nie są calkiem moje klimaty- że kupiłam. Nadal nie żałuję.

Anna F.
Anna F.
2 lat temu

To i ja się wypowiem, tym razem na temat samego zapachu, który bardzo mi się podoba. Jest inny, to mówią wszyscy, ale warto dodać, że te perfumy są także po prostu ładne (moim zdaniem). Jest jednak duży problem z tą trwałością, uważam. Zapach jest subtelny sam w sobie, a jeśli dodamy do tego jeszcze mierniutką, niestety, trwałość, to ciężko wręcz wyłapać te wszystkie ciekawe niuanse, które perfumy w sobie skrywają. Mam podobny „problem” z Costesem – chce się, żeby zapach trwał i nabierał głębi tych wszystkich przypraw z czasem, natomiast on staje się coraz bardziej ulotny, jak wiatr.
Nie wiem dlaczego, ale mam przeczucie, że zapach jednak okaże się kultowy. Jest tak zupełnie inny od obecnego nurtu perfumowego, w którym stawia się na moc, seksapil i pewność siebie, słodycz oraz ogólny stan happy, że każdy będzie chciał go przynajmniej poznać, chociażby z ciekawości. To trochę tak, jak z Poison, niby „babciny”;), niby nie ta epoka, ale wszyscy go znają i na półkach każdej Sephory musi być od 35 juz przeszło lat…

Monika
Monika
2 lat temu
Reply to  Anna F.

Aniu, trafne są twoje spostrzeżenie. I ja uważam, że zapach okaże się czymś przełomowym w świecie perfumeryjnym. Mam poczucie, że w flakonie są zamknięte uczucia i wspomnienia, coś czego nie potrafię ująć w słowa. Są ciepłe, rozgrzane, pulsujące. To nie są perfumy jako takie, od razu „ładniepachące”, poprawne i wszystkim podobające się, czyli powtarzalne, wtórne, kojarzące się z wieloma innymi. Dodam, że na mojej skórze utrzymują się bardzo długo, do następnego dnia wyczuwam je w zgięciu łokcia.

Jaga
Jaga
2 lat temu

Mam, testuje, podobają mi się, dla mnie slodkawe z lekka goryczka, spokojne, trwałość dobra, nic mnie w nich nie szokuje, może dlatego, że moje ulubione zapachy to głównie przełom lat 90 i 2000, wczesne 2000, aktualne uznawane już za klasyki 🙂 wtedy kontrowersyjne. Choć przyjemne, moim drugim Envy najprawdopodobniej nie będą.

Aleksandra
Aleksandra
2 lat temu

Też od razu pomyślałam o Alaia jak powąchałam nowe dzieło od Gucci. Ja jednak bym się aż tak bardzo nie bała o klapę, bo na damskiej skórze, przykładowo mojej, pachnie wspaniale. To nie jest tylko podyktowane subiektywnym entuzjazmem i doświadczeniem w wąchaniu bo domownicy byli zachwyceni i z progu usłyszałam komentarz „ale ładnie pachną te twoje perfumy”, no cóż nie moje bo to były tylko testy. Ale jest nadzieja, że zostaną docenione przez konsumentów. Perfumy mają fajną projekcję, trwałość jak na ten kaliber i tak duża (choć na mojej skórze takie ziołowe specyfiki trzymają się wyjątkowo długo). Poza tym flakon i kartonik bardzo mi się podobają, estetyką przypominają mi rodzinę Eaudemoiselle od Givenchy. Kampania jak na mój gust zbyt pretensjonalna.

Chanti
Chanti
2 lat temu

Wczoraj przy okazji wizyty w S. odważyłam się sięgnąć po Memoire d’une Odeur. I powiem szczerze, że zapach wydał mi się ciekawszy od stojącego nieopodal łagodnego, bezpiecznego Bloom. Ale nie dostrzegam w nim kontrowersji. Zabawna rzecz, testowałam go nie pamiętając spisu nut i od razu miałam pewne skojarzenie, którego w pierwszej chwili nie mogłam określić, aż przyszło olśnienie – to wspomnienie białych landrynek, tych które towarzyszyły w paczce swym owocowym kolegom i które zwykle przez dzieciaki były (są?) najmniej lubiane. I czuję białe landrynki delikatnie na blotterze kolejnego dnia. Były (podobno) migdałowe, więc może to nie jest całkiem szalone skojarzenie…?

Monika
Monika
2 lat temu
Reply to  Chanti

Dziękuje, że przypomniałaś mi te landrynki. Czyż właśnie nie o to chodzi w tym zapachu? Mają przywoływać wspomnienia. Te najmilsze.

Chanti
Chanti
2 lat temu
Reply to  Monika

Jest piękny. Przynajmniej na blotterze mega trwały, pachnie do tej pory, podczas gdy Chanel przeminęły z wiatrem… wiem że papier to nie skóra, ale teraz czuję ten rumianek i zioła i… wracam do niego. Magiczny.

Aga
Aga
2 lat temu

Mam w planach zakup. Poza tym reklamuje to Harry Styles 😍😍😍 A on by nie wchodził w byle jaki projekt…

Marta
Marta
2 lat temu

Wlasnie wyprobowalam. To zapach zadbanego noworodka 🙂 Cudowny delikatny miekki zapach upudrowanej skory niemowlaka,bawelnuano rumiankowo lanolinowy. Az chce sie przytulac sama do siebie :)) Wywoluje bardzo przyjemne odczucia. Jesli bede chciala wywolac w kims skojarzenia beztroskiego slodkiego dziecinstwa w ramionach mamy ,to napewno go uzyje. Moze zadzialac lepiej niz super sexi perfuma 😉

Monika
Monika
2 lat temu
Reply to  Marta

Piękne skojarzenie. Twój opis jest kolejnym dowodem na mistrzostwo tych perfum. Taki jest ich cel, przywoływanie najmilszych wspomnień. Każdy ma inną pamięć zapachową, inne doświadczenie, stad tak różne opisy przywoływanych uczuć.

Marta
Marta
2 lat temu
Reply to  Monika

Juz wiem czego to zapach- to zapach proszku dla dzieci Yelp :))

Marta
Marta
2 lat temu
Reply to  Marta

*Jelp

Paulina
Paulina
2 lat temu

Posiadam flakonik perfum.Zakochana w oryginalności zapachu.Jak dla mnie na początku czuć rumianek,jednak bardzo mnie to intryguje jak całe perfumy łagodnieją i zmieniają wydźwięk który nie przytłacza i jest spokojny.Zapach ma średnią trwałość ale w ciągu dnia jak przestaje pachnieć chcę go znowu mieć na sobie. To chyba o to chodzi w dobrze dobranych perfumach.Oczywiście to moje subiektywne odczucia.Marcinie będę wdzięczna za polecenie perfum w tym stylu.Chcę zwiększyć kolekcję;-)

Mariusz
Mariusz
1 rok temu

Jestem uzależniony od tego zapachu. Dla mnie to prawdziwy majstersztyk, który nie schlebia masowym gustom.
Ma charakter i charyzmę i metafizyczność w genach. To zapach dla tych, którzy potrafią docenić kunszt perfumiarza.
Cudo i gratka dla indywidualistów…

Marta
Marta
1 rok temu

alez on podobny do CALVIN KLEIN REVEAL

Kokos
Kokos
1 rok temu
Reply to  Marta

Z której strony?

Aga
Aga
9 miesięcy temu
Reply to  Marta

Moim zdaniem zupełnie różne są 🙂

Eva
Eva
1 rok temu

Nie sądziłam , że kiedykolwiek odważę się przyłączyć do dyskusji,choć śledzę ten blog z ogromną przyjemnością. Jeśli chodzi o zapach to jestem zauroczona. Przylgnął do mnie i trwa przez kilka godzin. Pięknie rozwija się i smuży rumiankiem i taką kamienną grotą. Jest osobliwy.Dobrze mi z nim, jak z żadnym innym, a było ” ich” naprawdę sporo… Kupiłam sugerując się powyższą recenzją.
Pozdrawiam 😉

Eda
Eda
11 miesięcy temu

Pańska recenzja jest majstersztykiem. Po jej przeczytaniu pobiegłam wczoraj do perfumerii. Mam już Memoire d’une Odeur. Koją moje zmysły i duszę, ale cały dzisiejszy dzień podczytuję sobie tę recenzję, żeby nie tracić intelektualnego klimatu 😉 Serdeczności. I dziękuję

Wiosenna
Wiosenna
1 miesiąc temu

Co ciekawe początek bardzo przyjemny i zero kontrowersji… Wyraźnie zapachniało mi łąką i ziołami bez wykręcania nosa. Zapach długo utrzymuje się na skórze, ale u mnie jakoś specjalnie się nie rozwija i nie zmienia, raczej wygasza powoli i niestety traci po drodze to co było w nim najbardziej wartościowe. Zostaje tylko mydło i to takie uciążliwe rodem z PRL… Szkoda.