
Nowe perfumy we flakonie obrazującym korpus ludzkiego ciała już na zawsze wpisały się w pejzaż półek sklepów na całym świecie.
Tym razem, Jean Paul Gaultier La Belle stanowi jak gdyby osobną opowieść. Formalnie perfumy należą do rodziny Classique, ale nie są anonsowane jako ich kolejna wersja. Traktować należy je zatem jako coś niezależnego, autonomicznego.
Na pewno taki jest sam zapach. Z kwiatowym bogactwem Classique Eau de Parfum nie ma za wiele wspólnego. Czuć, że obie kompozycja dzieli perfumeryjna przepaść czasowa. La Belle to bowiem woń na wskroś nowoczesna. Reprezentuje nurt słodki i kobiecy, niezbyt finezyjny. Znacznie bliżej jej do Scandal.

Producent w spisie nut umieścił trzy nuty: wanilię, gruszkę i bergamotkę. To bardzo okrojona piramida. Na pewno znajdziemy tu akord gourmand/karmelowo-toffi, paczulę, sporo kwiatów i jakieś pojedyncze drzewne tony. Nie piszę o tym bez powodu, ponieważ same perfumy zmieniają się na skórze. Potrafią zaskoczyć, choć Himalaje sztuki perfumeryjnej na pewno to nie są. Według mnie wyprzedzają jednak rodzinę Scandal.
Otwarcie od razu jest bardzo słodkie i charakterystyczne dla wielu kompozycji gourmand. Kto lubi La Vie Est Belle, Black Opium, Bonbon, Scandal itd… będzie zachwycony. Bardzo podoba mi się w przypadku perfum Jean Paul Gaultier La Belle to, że mamy motyw przewodni, który określa w pewien sposób zapach. To gruszka. Słodka, kandyzowana, czasami sprawia wrażenie podpieczonej i obtoczonej w lukrze. Nie jest to efekt bardzo wyraźny, ale występuje.

Nie wierzę, że nie ma tutaj kwiatów. Są na pewno i przyjmują postać słodkiego akordu irysowo-fiołkowo-różano-jaśminowego. Coś podobnego grało choćby w Dolce&Gabbana The Only One (w klasyku).
La Belle są też bardzo waniliowe. Wanilia stanowi kolejne źródło scukrzenia. Wstępuje w formie landrynkowej, przełamanej cytrusem. Dopiero w bazie zyskuje mdły odcień. Tam też pojawiają się nieszczere nuty syntetyczne. Plusem jest to, że nawet fundament nie jest słaby na wskroś.
Opinia końcowa o perfumach Jean Paul Gaultier La Belle
Kolejny słodziak. Gdyby mocniej zaakcentować ton gruszki, to byłby to brylancik na rynku. Wówczas mówilibyśmy o gruszkowym słodziaku, którego jeszcze nie ma. Bez tego są to następne zasłodzone perfumy damskie w typie Scandal. Na pewno się spodobają wielu osobom i zarobią kolosalne pieniądze, ale nie przetrwają na rynku długo, ponieważ nie są wyjątkowe, ani wysokiej jakości.

Kampania zapachu JPG La Belle
https://www.youtube.com/watch?v=a455Z9YrKqM





