14 czerwca 2023

Sisley L’Eau Revee d’Aria

Sisley L Eau Revee d Aria

Powoli czas dokończyć pisanie o tegorocznej, nowej kolekcji marki Sisley

Tym tropem dzisiaj kilka słów o zapachu Sisley L’Eau Revee d’Aria, który wiele osób utożsamia z dawną „Trójką”. Niestety, ja sam nie mogę się do tego odnieść i porównać obu wersji. Prawda jest jednak taka, że aktualna premiera to kompozycja bardzo ciekawa. Oparto ją na nucie imbiru, którą wzmocniono mocnymi akcentami skóry, paczuli, benzoinu, wanilii. Brzmi to ciężko, ale zaskakujący jest fakt, że aromat odbieramy jako lekki, letni i iskrzący.

Imbir jest tu oczywiście dominantą, ale czuć, że konstrukcja jest złożona. Początek jest bardziej cytrusowy. Przypomina mi nieco klimaty Heeley Zest de Gingembre lub Guerlain Ginger Piccante. W następnym rzucie imbir staje się cieplejszy, słoneczny. Nie tyle pachnie jak świeżo starty korzeń, co napar. Zyskuje tu nieco słodyczy, ciepła. Pojawia się też cień owocowego cukru. L’Eau Revee d’Aria staje się również nieco zielony, jakby perfumiarz przemycił niuans młodych liści porzeczki. I jest też element kisielowo-malinowy – takie skojarzenia często występują z kolei przy absolucie osmanthusa.

Warto jednak podkreślić, że przy tym całym kalejdoskopie obrazów, perfumy pozostają lekkie jak mgiełka i bardzo subtelne – znacznie bardziej od pozostałych pozycji tej serii marki Sisley.

Powiedziałbym, że Sisley L’Eau Revee d’Aria nie ma typowej bazy. Deklarowana paczula, benzoin, wanilia czy gałka muszkatołowa, tworzą raczej ciepłą, słodko-drzewną nutę bazy, która jest malutką, mięciutką poduszką dla akordów wcześniejszych. Co ciekawe, nawet po 3-4 godzinach wciąż czujemy tu imbir. To zakończenie jest ciekawe, naturalne. Bez nut tanich.

Opinia końcowa o perfumach Sisley L’Eau Revee d’Aria

Myślę sobie, że to kolejna ciekawa, dobrze zrobiona pozycja w portfolio marki. Gdyby perfumiarze mieli takie podejście do kreacji „świeżaków”, to świat byłby lepszy.

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony sisley-paris.com

Najważniejsze cechy:

charakter: cytrusowo-przyprawowy

  • + naturalna i ciekawa interpretacja imbiru
  • + ciekawa, zmienna, złożona konstrukcja
  • + wysokiej jakości baza

Charakterystyka:

Nuty: imbir, geranium, paczula, wanilia, benzoin, osmantus, czarna porzeczka, gałka muszkatołowa, bergamotka, mandarynka

Rok premiery: 2023

Twórca: b.d.

Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 50 i 100 mL

Trwałość: średnia, około 4 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu

Jestem bardzo ciekawa Pańskiej opinii o innym nowym wydaniu z tej samej linii, o d’Humbert. Sama historia jest interesująca, a zapach wydaje mi się szalenie oryginalny. Dla mnie wyjątkowe odkrycie, zapach mchu (?), wilgoci i deszczu. Taki zapach na zachmurzone romantyczne lato. Czekam na recenzje!!!

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu
Reply to  Anonimowo

Ta recenzja (tzn Humberta) się już ukazała kilka miesięcy temu, wpisz w wyszukiwarkę ☺️

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu
Reply to  Anonimowo

Ups. Miało być Huberta.. Sorry

Asia
Asia
1 rok temu

Oooo, bardzo się cieszę, wychodzi że:
1. Całkiem nieźle interpretuje zapachy😏
2. Że musimy mieć to samo pH skóry🤭
Ten blog odkryłam, już po znalezieniu perfum mojego życia „Angelique Noire”, które opisał Pan w niesamowity sposób! Po przeczytaniu recenzji „Limon verde” bylam zaskoczona, bo to było też dla mnie wielkie odkrycie, kompletne szaleństwo (w tym zapachu można by się było kąpać!). No, ale teraz to już z zamkniętymi oczami mogę kupować perfumy, bazując się na Pańskich ocenach! Genialnie, teraz poluje na Nicolaï “Caravansérail” i jestem pewna, że będę zachwycona🤗

Katarzyna
Katarzyna
1 rok temu

Dla mnie to bliźniak Sisley 3 praktycznie nie do odróżnienia aż jestem zdziwiona ze sisley powieliło zapach. Ale ze kocham sisley 3 kocham i te:)