
Hugo Boss nieco wstał z kolan w ostatnich latach, więc każdą z premier testuję mając nadzieję na coś ciekawego
Tym razem na tapet wziąłem ich najnowsze, męskie perfumy – Hugo Boss Bottled Beyond. Zapach nie nawiązuje poziomem do tych wyróżniających się premier z niedawnej przeszłości. Jest to raczej ukłon w stronę masowego klienta, który lubi klimaty wyznaczone przez The Scent. Jest słodko (ale nie za słodko), drewienkowo i bardzo wtórnie. Czuć bardzo dużo kumaryny. Czuć jakieś subtelne cynamonowo-waniliowe tony. Czuć osłodzoną skórę i również słodkie molekuły ambrowo-sandałowe. Nie ma tutaj żadnych elementów charakterystycznych, które mogłyby zapisać Bottled Beyond w mojej głowie. Takich perfum było mnóstwo przedtem i pewnie w następnych latach też będzie ich od groma. Natomiast ich siłą jest mainstreamowa uniwersalność. W bazie dochodzi do tego odrobina kurzu, ale też nie jest to jakaś tragedia.
Kompozycja powstała na kanwie ISO E Super oraz białego piżma – Galaxolide.
Opinia końcowa o perfumach Hugo Boss Bottled Beyond
Przeciętny zapach, który łączy elementy rozcieńczonego słodziaka-ulepiaka i zakurzonego drewniaka. Nuda, ale bez tragedii.
Do poziomu szarego, klasycznego Bottled lub Bottled Elixir nie sięgamy. To zupełnie nie ta liga.

Kampania perfum Bottled Beyond




