
Papilio poświęcone magnolii było piękną propozycją w swojej kategorii. Teraz, dwa lata po tamtej premierze, marka idzie za ciosem i prezentuje kolejną, kwiatowo-świeżą i kobiecą nowość.
Puredistance Divanche reprezentuje nurt mało ceniony przez koneserów niszy, ponieważ to woń kwiatowa i raczej lekka. Swoim klimatem pasuje do premier mainstreamu i takich rodzin jak Gucci Flora, Chanel Gabrielle czy Dior J’adore. W tym przypadku wyraźnie widać, że można stworzyć kompozycję z tej grupy w taki sposób, aby charakteryzowała ją wysoka jakość. Gardenia – nuta główna tej nowości – jest przedstawiona w formie soczystej, jędrnej, odrobinę zielonej. Gra naturalnie. Tego wrażenie nie zakłóca owocowa świeżość. Formalnie marka deklaruje nuty jabłka, ananasa i gruszki. Nie są to jednak owoce wprost smakowite. To raczej subtelne wrażenia, które nie zbliżają się nawet do obszarów owocowej infantylności, ale jednocześnie niosą tony mokre i odrobinę słodkie, aby uzupełnić wątek kwiatowy.
Zapach określiłbym jako biało-zielony, czysty, elegancki i bardzo kobiecy. Z czasem kwiaty nabierają nieco mocy i kremowości. Stają się odrobinę bardziej pudrowe. Wówczas pojawia się też cień czegoś wodnego, jasnego i energetycznego. Coś jak damski Cool Water, ale w droższym stylu. W Divanche ze świeżości owoców przechodzimy w świeżość wody, a później te wątki w ogóle tracimy. Wówczas kompozycja przez moment staje się typowym białokwiatowcem z jaśminem i tuberozą. Na pozytywną ocenę zasługuje też gra hedionu, syntetycznej molekuły, która tutaj nie razi, a wprowadza dozę lekkości do występów kwiatowych.
W głębokiej bazie Puredistance dalej pozostaje wonią kwiatową, ale z pewnym niuansem miękko-piżmowym, delikatnie skórzanym. Podejrzewam, że skojarzenia z naturalną, ludzką, czystą skórą też nie będą błędem. Co prawda, pojawia się też odrobinę kurzu i ambroksanowo-piżmowych utrwalaczy, ale obok nich gra właśnie ten miękko-ludzki akord, który sprawia, że całość odbieram pozytywnie.
Opinia końcowa o perfumach Puredistance Divanche
Uważam, że to bardzo ciekawa i dopracowana kompozycja z rodziny świeżej i białokwiatowej. Wszystko jest tutaj dopracowane i skonstruowane z dbałością o szczegół.

Kampania perfum Divanche




