
Kwiaty mainstreamu często kojarzymy z klasyczną różą i jaśminem, które w dodatku zazwyczaj nie stały nawet obok prawdziwych składników naturalnych. Kiedy jednak perfumiarz dostanie wolną ręką i szerokie pole manewru, to wówczas kwiaty mogą zagrać niestandardowo, ciekawie i naprawdę zainteresować nasze nosy.
Zatem w kolejności alfabetycznej pozwalam sobie na przedstawienie 7 propozycji, które mają szansę okazać się ciekawymi odkryciami w kategorii jesienno-zimowych perfum dla kobiet (kolejność alfabetyczna).
Jeśli będziecie przechodzić obok Impressium w Warszawie, Łodzi czy Poznaniu – gorąco zapraszam na testy z czystymi nadgarstkami. Dla osób spoza tych miast pozwoliłem sobie przygotować zestaw próbek (7 w cenie 6) – KLIK.

1. Au Pays de La Fleur d’Oranger Neroli Blanc Intense (recenzja na blogu – KLIK, na stronie Impressium – KLIK)
To zapach, którego raczej przedstawiać nie trzeba. Ciepły, słoneczny kwiat pomarańczy przedstawiono w postaci miodowej i upajającej. Do tego dołożono waniliowe i drzewnej podbicie z kroplą (niewielką) karmelowej, nieco mlecznej słodyczy. Zapach jest niedościgłym wzorem, który był kopiowany przez największe firmy świata: Parfums de Marly, Kilian czy Memo.

2. Balchaud Tubereuse Rhapsodie (na stronie Impressium – KLIK)
Skórzane i drzewne, ciche, wręcz galanteryjne rozpoczęcie jest wytrawne . Po krótkiej chwili kompozycja nabiera mocy, ale nie dominuje. Zostawia wibrujący, taki trochę elektryczny ślad za noszącym. Dominującą nutą wcale nie jest tuberoza, ale paczula w skórzanym, szyprowym tonie. Od spodu tuberoza gra w formie drzewnej, delikatnie dymnej i balsamicznej. Po dłuższym czasie obraz kwiatów przypomina zasuszone płatki uformowane w japońskie kadzidło. Kompozycja elegancka, nośna, ale nie męcząca. Tworzy wrażenie zapadającego w pamięć woalu, który jednak nie dusi, a raczej intryguje. Bardzo długo trwa na skórze i ma dobrą projekcję, ale nie poraża intensywnością. Takie konstrukcje to rzadkość.

3. Carthusia Gelsomini di Capri (recenzja na blogu – KLIK, na stronie Impressium – KLIK)
Jaśmin pachnie tutaj lekko słodko, może nawet nieco owocowo. Nie ma wspomnianych tonów zwierzęcych, nie wchodzi w wątki fekalne, ani skórzane. Bardziej przypomina woń wąchanych płatków niż samego absolutu jaśminowego. Podparciem dla niego jest kwiat pomarańczy i róża. Luca Maffei jaśmin Carthusii położył na bazie przypominającej tą z Terra Mia – drzewnej, lekko słodkiej, złocistej, chociaż nawet po wielu godzinach nie mamy wątpliwości, że to wciąż perfumy jaśminowe.

4. Jacques Fath Jasmin de Toscane (recenzja na blogu – KLIK, na stronie Impressium – KLIK)
To kompozycja, która łączy dwa oblicza tego kwiatu. Pierwsze jest ciepłe, kremowe, podbite orzechowym musem ze sporą dawką słodyczy, drugie to jaśmin zielony, soczysty i żywy w stylu Chloe Jasminum Sambac lub Yves Rocher Jasmin Tendre. Cała gra opiera się równowadze tych dwóch obrazów. Kiedy dwa obrazy się łączą, to tworzą coś na kształt efektu poziomkowego.

5. MDCI Nuit Andalouse (na stronie Impressium – KLIK)
Dzieło Cecile Zarokian, które jest jedną z najdroższych kwiatowych kompozycji stworzonych przez tę perfumiarkę. Nuit Andalouse to perfumy bazujące na gardenii utrwalonej drewnem sandałowym i absolutem wanilii. Całość jest niesamowicie zmysłowa, gorąca, ale przy tym elegancka. Ma w sobie te duży ładunek ylangu, który nadaje jej kremowości.

6. Nicolai Fig Tea Intense (na stronie Impressium – KLIK)
To wybór nieoczywisty. Klasyczne Fig Tea było typowo letnią wodą toaletową. Odsłona Intense ma jednak zmieniony skład. Jej kanwą wciąż jest absolut z kwiatów wończy wonnej (znanej jako osmantus), ale połączono go z ciepłym drewnem różanym. Nowa wersja jest mniej cytrusowa, a bardziej ogrzana, drzewna i słoneczna. Sam osmantus pachnie też owocowo, co podkreśla inna z ingrediencji – olejek z dawany. W efekcie nowe Fig Tea Intense pachnie naprawdę dobrze nawet w niskich temperaturach.

7. Panouge Perle Rare Gold (na stronie Impressium – KLIK)
Tutaj główną nutą uczyniono ylang ylang. Położono go na waniliowej i skórzanej bazie z delikatnym podtonem kadzidła. To ylang dystyngowany, elegacki, choć słodki. Można powiedzieć, że „old money”, bo perfumy te mają moc i są wyczuwalna dla otoczenia, ale w sposób nieinwazyjny. Raczej czujemy je jako tajemniczy woal wanilii, zamszu i bukietu kwitnących ylangów, a nie jako po prostu perfumy.
Zestawy próbek (7 w cenie 6)
Wszystkie te kompozycją są możliwe do poznania w stacjonarnych perfumeriach Impressium (Warszawa, Łódź, Poznań), a online utworzony został zestaw próbek: Damskie perfumy kwiatowe na jesień (7 w cenie 6) – KLIK




