1 lipca 2012
Kokorico to udany zapach, bardzo udany. Dla mnie wcale też nie jest wtórny, co wiele osób mu zarzuca. Z tego powodu przyspieszone bicie serca wywołała u mnie informacja o nowej kompozycji – Kokorico by Night. Cóż, napiszę tylko o zapachu, bo przecież koncept pozostaje bez zmian. Czytaj dalej… W składzie pojawiła się jedna, ciekawa nuta: […]
30 czerwca 2012
Rzadko. Naprawdę rzadko poruszam kwestię flakonów na Nie Muzycznej, ale tym razem robię wyjątek. Sisley to firma szczególnie mi bliska. Niby dostępna w sieciowych perfumeriach, lecz jakością wcale nie ustępuje koronnym, niszowym pachnidłom. Dbałość o najdrobniejsze szczegóły przejawia się też w perfekcyjnym, klasycznym wzornictwie. Dość powiedzieć, że za wizualne aspekty perfum Sisley odpowiada polski rzeźbiarz: […]
29 czerwca 2012
Chanel Egoiste znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl Egoiste to owoc najpłodniejszego okresu sztuki perfumeryjnej. Stworzone w 1987 roku pachnidło nie tyle wyznaczyło nowe trendy, co wyniosło na wyżyny znaną już formę zapachów. I właśnie w niesamowitej jakości upatruję sukcesu tego sztandarowego zapachu Chanel. Mało, kto pamięta jednak pokryte kurzem historie o początkach tych perfum. Czytaj dalej… […]
29 czerwca 2012
Trzecia kompozycja marki Balenciaga, po jej spektakularnym powrocie, to Florabotanica. Warto jednak zaznaczyć, że o ile dwie wersje Paris były pozycjonowane jako produkt dla dorosłych kobiet, tak nowe perfumy celują w młodszą klientelę. Ale i tak nie jest nudno! Czytaj dalej… Twarzą zapachu została Kristen Sterwart, ale po raz kolejny najwięcej dobrego dzieje się w […]
28 czerwca 2012
Cynamon uwielbiam. I ten w perfumach, i ten w kuchni. Smakuje wybornie, jeszcze lepiej pachnie. Jednak wiadomo, że to przyprawa rozgrzewająca, korzenna, bardziej zimowa niż letnia. Tym sposobem, również perfumy bazujące nań, okazywały się jokerami w styczniu. W innych wypadkach przegrywały z kretesem. Genialny Bertrand potrafi jednak nad kolbami czynić cuda. Jednym z nich jest […]
23 czerwca 2012
Rozkochała mnie La Perla swoją jadowicie truskawkową i szampańską kompozycją – Divina. Oczekiwania wobec In Rosa miałem spore. Tym razem truskawki zastąpiono malinami, dodano drew do bazy i nut kwiatowych do serca. Efekt? Czytaj dalej… Zapach wypada powyżej średniej, ale serwuje dużo skromniejsze wrażenia niż wspomniane perfumy z 2011 roku. Początek ma lekko kwaśny, standardowy […]