8 maja 2009
Trzecie dziecko Micallef- Morze Białe- północne okno na świat dla ruskiej zgnilizny. White Sea jest zdecydowanie najsłabszym ogniwem z czwórki, choć nie powinniśmy zapominać, że czerpie z regionów, które są zimy, świeże, jasne, pokryte śniegiem i lodem przez znaczną cześć roku. Jednak można było ugryźć tę interpretację w inny sposób, skupić się na lesie, tajdze, […]
7 maja 2009
Dziś testowałem (szkoda, że nie globalnie) najbardziej obiecującą różę. Ledwie muśnięte tym wspaniałym płynem nadgarstki, wydały woń tak idealnie zinterpretowanej róży, że kupiłbym Une Rose Chypree od razu, gdyby tylko była w sprzedaży. Co więcej, na stronie Tauera widnieje prześmiewcze „This fragrance is not available in any shop. Enjoy!” To róża łącząca dwa światy. Po […]
6 maja 2009
Jak ja lubię perfumy geograficzne. Red Sea na tle dwóch innych mórz miało być najciekawsze. W końcu Morze Czerwone klinem rozdziela Egipt od Arabii Saudyjskiej. Na północy muska Izrael i Jordanię- obszar, gdzie rosną najbardziej pachnące róże, a od południ sięga po Jemen pachnący drzewem sandałowym. Kompozycja Martine Micallef jest w głównej mierze różą- kwiatem […]