16 czerwca 2009

Editions de Parfums Frederic Malle, Une Rose

Dla mnie Une Rose to róża na krawędzi z wielu przyczyn. Wydźwignięta do granic możliwości róża staje się opisem czerwieni, pełnym symbolem tej barwy. Idąc jeszcze dalej można powiedzieć, że to kolor stał się w tym zapachu znakiem róży, a nie na odwrót. Une Rose ma kolor świeżej krwi- prosto z aorty- jasnej i pełnej […]

14 czerwca 2009

Giorgio Armani Prive, Cedre Olympe

Jako pierwszy w Polsce mam zaszczyt poznać i popływać w najnowszym zapachu z prywatnej kolekcji Armaniego- Cedre Olympe. O tym, że powstał jako cześć dla góry greckich bogów wspominać raczej nie warto. Dopowiedzieć zda się jednak, że należy do ogrodowej serii (po Rose Alexandrie, Vetiver Babylone, Oranger Alhambra) i wyraźnie nie pasuje do trójki towarzyszy. […]

13 czerwca 2009

Brzoza w perfumach

Pierwszym znanym z nazwy drzewem, niemal dla nas wszystkich, była brzoza. I nie ma znaczenia, że nazywaliśmy ją „zoza” bądź „bzoza”- nie mogąc wymówić nazwy. Biała kora, która odróżniała ją od wszystkich innych, stanowiła doskonały start w naszej botanicznej edukacji, w której dopiero z biegiem lat wiedzieliśmy , że „to kasztan”, a „tamto to dąb”. […]

8 czerwca 2009

Bois 1920, Vento di Fiori

Ciekawość zmusiła mnie wypróbowania najnowszych dwóch kreacji marki Bois 1920. Po kilku pozycjach, które miałem okazję poznać, wykrystalizował mi obraz rdzenia, który jest wykorzystywany we wszystkich ich zapachach. Z bólem serca muszę przyznać, że nie jest to ciekawe serce, bo pełne płaszczyzn, które kreują monotonię. Szypr, którym już z nut okazał się Vento di Fiori […]

8 czerwca 2009

Payard, Bergamot Truffle, Lychee Mousse, Pistachio Ganache

Francois Payard- król słodyczy. Bo co innego powiedzieć o człowieku, który swoją magiczną ręką stworzył najbardziej luksusowe imperium deserów, obejmujące cały glob i mające jako sztandar czekoladę. Od ludzi pełnych pasji mnożą się pomysły na różne rzeczy i w ten sposób powstało zapachowe trio, inspirowane trzema rodzajami czekolady: gorzką, mleczną i białą. Już na początku […]

7 czerwca 2009

Histoires de Parfums, 1876 Mata Hari

Marka Histoires de Parfums nie zachwyca. Po bardzo dobrych paczulowacach, reszta kompozycji jest beznadziejnie prosta, bardzo retro i szalenie wtórna. Cisną się na usta słowa Agnieszki Osieckiej: “Ale to już było…”. Niestety dalsza cześć “… i nie wróci więcej” to pobożne życzenie, bo pewnie nie raz będę poznawał klony klonów z Histoires de Parfums.Gwoździem do […]

5 czerwca 2009

Parfums M. Micallef, Aoud Gourmet

Kolejna odsłona aoudu w wykonaniu Micallef jest żenująca. Kpiną nazwać mogę już sam spis składników, w którym wyraźnie puszczono wodze fantazji, bo marcepany, miody i przyprawy to jawny śmiech z odbiorcy. Dziwić w dodatku może brak zadeklarowanej nuty drzewa agarowego, choć jest to element nadzwyczaj wyraźny. Lubię żywicę aoud, cenię za oryginalność, której tak brakuje […]

4 czerwca 2009

Profumum, Fumidus

Bodaj to jedyny znany mi zapach, w którym drzewny rdzeń osiągnięto za pomocą ekstremalnego stężenie brzozy a słuszniej napisać- brzozowej kory. Twórca przewrotnie potraktował ten temat, bo w Fumidusie próżno szukać palonych pni w formie znanej z innych zapachów. Tu tli się biała skóra drzewa, która jakże realnie cofa w przeszłość. Z drugiej strony uważam, […]