3 grudnia 2008

Etat Libre d`Orange, Nombril Immense

Pomijając idiotyczna nazwę, cały sens kompozycji ELdO jest skupiony wokół ideologii hinduizmu, Kamasutry i świętej paczuli. W przekonaniu Hindusów mężczyzna powinien pachnieć piżmem, dla kobiety zaś zarezerwowana jest paczula. Jak głosi ulotka dołączona do próbki, Nombril Immense to duchowa podróż do Katmandu- położonej w sercu Himalajów stolicy Nepalu. I coś w tym jest. Paczula została […]

1 grudnia 2008

Santa Maria Novella, Patchouli

Paczula, wielkie widmo, które powstaje podczas zimnej, siarczyście mroźnej nocy. Bestia, która budzi się, gdy rozum śpi. Chce krwi, chce ciała, chce tchnienia. W składzie: jaśmin, róża, sandał… Na prawdę myślałeś, że to tam znajdziesz, buahahahaNapisali tak, żeby było fajnie. Może myśleli, że będziesz naiwny i się nabierzesz.Trochę jaśminu się znajdzie na początku, trochę sandałowca […]

29 listopada 2008

Il Profvmo, Patchouli Noir

Patchouli Noir to całkowicie nowe spojrzenie na paczulę, która zawisła między zaraźliwym chłodem Villoresiego, a cielesnym orangutanem z Borneo. Propozycja Il Profvmo nie jest szczególnie zawiła. To opowieść prosta. Bez zaskakujących zwrotów akcji. Niemal liniowa. Fot. Flakon ze starą wersją nazwy. Chłodem piwnicy wieje z zaścianka. Wieje kartoflami. Wieje starymi drewnianymi meblami, na których w […]

28 listopada 2008

L`Artisan Parfumeur, Patchouli Patch

Cóż tym razem ugotowano w wielkim paczulowym kotle? Toż to już przedostatnie danie, więc powinno wbijać się niczym harpun w podniebienie, niemal zabijać…Ale nie zabija. Ba! Jest to kolejna odsłona paczuli ugłaskanej, paczuli bezradnej, paczuli „ładnej”… Na szczęście pomyślano o urozmaiceniu. Nie jest więc źle. Anyż świdruje i nadaje ostrej świeżości (sic!). W Patchouli Patch […]

25 listopada 2008

Dawn Spencer Hurwitz, Vintage Patchouly

Matka prostaczka… Ojciec pijak… Przeraźliwy krzyk bitych dzieci.Vintage Patchouly wyraża całą patologię jaka może stanąć na drodze. Paczula upita, krzywdząca, prostacka w swej zawiłości… Przekazujące bolącą prawdę o życiu, ale jakże szczera. Boląca- to fakt. Aktualna w swym przesłaniu.Vintage Patcholy wykorzystuje całą moc swych ingrediencji do otoczenia się fizycznością.Róża z ambrą- matka prostaczkaTytoń i labdanum- […]

15 listopada 2008

Profumum, Patchouli

Patchouli to zubożone(ałe?) Borneo 1834, słabsze Patchouli Noir. To paczula bez wzlotów i bez upadków. Paczula poprawna. Paczula ostra i świdrująca. Paczula typowa. Tym razem rodzina Durante nie pokazała nic oszałamiającego. Nie mogę zarzucić, że Patchouli to kompozycja słaba, bo tak nie jest. Na pewno spodoba się fanom tej nuty w perfumach. Ja od paczuli […]

11 listopada 2008

Parfums M. Micallef, Patchouli

Sztuka, której dokonał Geoffrey Newman godna jest najwyższej pochwały.Patchouli to najwrażliwiej uchwycona istota tej rośliny. Zapach nie został przyporządkowany do jednej kategorii. W jednej chwili możemy dostrzec w nim odbicie, takie jakiego potrzebujemy. Mimo pozornego wygładzenia, ugrzecznienia, możemy doświadczyć tej „gorszej” strony paczuli- zimnej, przenikliwej i drapiącej. Ale po kolei… Ta interpretacja jest miłą odskocznią […]

7 listopada 2008

Les Nereides, Patchouli Antique

Paczula poczciwa. Stara, biedna, bez siły. Miękka i przyjemna. W zasadzie wysoce niecharakterystyczna. Niemal martwa. Patchouli Antique jest tą odmianą paczuli, która ani wzbudzi zachwytu, ani nie zrazi. Samo opisanie kompozycji Les Nereides jest traktowane przeze mnie bardziej jako „powinność” niż coś robionego z pasją. Bynajmniej nie chcę nikomu wmówić, że to perfumy niskich lotów. […]

5 listopada 2008

Serge Lutens, Borneo 1834

Kiedyś nazywałem go „spoconym orangutanem”. Dziś też otrzyma takie imię.A dlaczego, moglibyście spytać. W określeniu „spocony orangutan” brakuje wielu dodatkowych przymiotników. Zasada jest mniej więcej taka sama, jak w przypadku spoconego człowieka i piżma. Bo co innego delikatny ludzki pot, który spokojnie rozgrzewa się na czystej, delikatnej skórze, a co innego „typowe skojarzenie z potem”. […]