2 lutego 2009

Histoires de Parfums, Noir Patchouli

Nie jest podobna “Noir Patchouli” do “Patchouli Noir”. To dwie niemal całkowicie rozstrzelone kompozycje. Piszę to tytułem krótkiego wstępu i rozwiania nadziei na czarną dziurę. Przywołanie żywego ducha lasu. Zgniłe liście, mokra gleba i powietrze. Czysta mgła, w której kroplach twórczo tkwią aromatyczne przyprawy. Pleśń, biała, cicha, zabójcza. Pełen synkretyzm różnych twarzy tej nuty. Noir […]

1 lutego 2009

Keiko Mecheri, Patchoulissime

I tu nie pokładałem wielkich nadziei. Po przeciętnym, patykowatym Bois de Santal, takie wrażenie, również i tutaj mnie dopadło. Patchoulissime to paczula słabowita, rzec można umierająca. Nie ma tu tego błysku ostrości. Wszystko jest usypiające, nużące. Zapach pogrążony w letargu. Ta paczula jest biała i różowa, jasna. Szanuję takie kompozycje, ale mikstura Mecheri mnie nudzi. […]

31 stycznia 2009

Jalaine, Patchouli

Chciałem zacząć ambitnie. Przyznacie, że dużo można oczekiwać od skoncentrowanego olejku paczuli, który dodatkowo kosztuje 150$ za 6ml. Niestety, po raz kolejny mogę się przekonać, że cena nie znaczy jakość, choć kompozycja Jalaine nie jest bardzo zła. Nawet podoba mi się, ale oczekiwałem czegoś co przewyższy mocą wszystkie inne paczule. Patchouli jest przesadzone. Wygładzono tu […]

29 stycznia 2009

Farmacia SS. Annunziata dal 1561, Isos

Na drzewnej myśli sięgam po pozornie najciekawszą z kompozycji Farmacia SS. Annunziata. Zawieszony między ostrością czerwonego szafiru, a wilgotnością Navegara, Isos kreuje całkowicie nowe obszary drzewnej świadomości. Balansuje między dwoma przepaściami, ale nigdy nawet nie dopuszcza do siebie możliwości upadku. Zaiste, niezwykły to zapach łączący wiele sprzecznych elementów. Przekazujący jednocześnie tak dużo i tak niezwykle. […]

29 stycznia 2009

Solange, Cosmic

W ciągu marudzenia sięgam po próbkę, która intryguje od dłuższego czasu. Ma być kosmosem i z wierzchu się nim wydaje. Któż mógłby się oprzeć tej wizji, jeśli flakon wygląda tak jak wygląda. W tym kontekście niezwykle zaskakująco wyglądają same nuty. Wyraźne aldehydy i bijący po nosie najidealniejszy szypr (wg. opisu na lucky jest to modern […]

28 stycznia 2009

Donna Karan, Chaos

To tylko luźne kilka słów nt. tej kompozycji. Za mało zdążyłem ją poznać, aby wyrobić sobie ostateczne zdanie. Z drugiej strony chcę zatrzymać pierwsze wrażenie… Podkreślam: to tylko pierwsze wrażenie, niepewne i mało spójne, pierwsze, stworzone przez dwie mikroskopijne próbki… Chaos jest zimny, przestrzenny, trójwymiarowy i metalowy. Nie ma tu miejsca na ciepło, ale na […]

26 stycznia 2009

Olivier Durbano, Jade

Niekiedy nie rozumiem zachwytów, albo opinii pełnych wstrętu. Czasami jest tak, że zapach niewzbudzający emocji wśród innych, dla mnie jest prawdziwą perłą. Kiedy indziej jest inaczej, i to mój odbiór nie może dostrzec zawiłości danych perfum, które poruszają tłum. Taka właśnie sytuacja zdarzyła się w przypadku Jade. Nie jestem w stanie pojąć jak kompozycja tak […]

25 stycznia 2009

Humięcki & Graef, Skarb

Ciekawie i dość drzewnie się porobiło. Jeśli do tego dodamy polskie akcenty, i nie chodzi mi w tym miejscu o nazwę, to możemy spodziewać się niesamowicie interesującej kompozycji. W zasadzie mało drzewnej, a bardziej łąkowo-polnej. W żadnym wypadku nie kwiatowej jednak. Bo Skarb jest też zapachem dziwnym. Układa się na skórze w wielu wymiarach. Z […]

23 stycznia 2009

Six Scents, Series: One, No. 6 Teen Spirit

Niestety, ocena będzie upaprana (choć upapranym w złocie też być można). Nie wiem w czym, ale będzie. Liany Duchaufour`a. Choć drobne różnice w uwodnieniu zapachu i nutach organicznych powodują zdecydowanie różny odbiór tych pozycji. No.6 to kompozycja krystalicznie czysta, zimna i zielona. W dodatku doprawiona odrobiną dość zagmatwanych ludzkich ingrediencji. Zaczyna się zielonym wybielaczem. To […]