18 stycznia 2009

Six Scents, Series: One, No. 3 The Spirit of Wood

Od razu mówię, że jest lepiej niż z dwoma poprzednikami. No.3 zaskakuje, bo czerpie z obszarów Folie de Figue. A że są to obszary wybitnie niespotykane, stąd miałem spore nadzieje na ciekawą figę. Szkoda, że wyszło beznamiętnie i płytko. No.3 zaczyna się bardzo sucho, drzewnie i ciut dymnie. Ubolewam nad faktem, że twórcy nie poszli […]

17 stycznia 2009

Six Scents, Series: One, No. 1 oraz No. 2

Idea Sześciu Zapachów jest wzniosła i bardzo słuszna. Aż chce się kupować te zapachy (i jest się usprawiedliwionym 😉 ) biorąc pod uwagę cel poboczny. Ale nie o ideach będę rozprawiał, bo w kwestiach moralnych autorytet ze mnie średni. Minirecenzje dwóch pierwszych będą bardzo pobieżne. Ani No.1, ani No.2 nie są niczym szczególnie się wyróżniającym, […]

16 stycznia 2009

Penhaligon`s, Elixir

Elixir, który eliksirem nie jest. Sam zapis nut uważam za fantastyczny, choć z przeładowania mogą różne trzaski powstawać. Nie uniknięto tego w tej kompozycji, ale jakby nie było, nie mogę odmówić pewnej klasy i stylu Elixirowi. Olivia Giacobetti przyzwyczaiła mnie do bardzo wysokiego poziomu i z perspektywy dnia dzisiejszego to bez wątpienia mój ulubiony nos. […]

15 stycznia 2009

Comme des Garcons x Stephen Jones, Stephen Jones

Nadzieje były wielkie. Wizja wspaniałych kwiatów duszących się w magmowo-drzewnym pyle rozpalała oczekiwania. Pobudzała mózg do wzmożonej czujności i pełnego skupienia. W końcu doczekaliśmy się upragnionego PSIK!… I zawód, niestety zapach nie dorasta do ogólnie przyjętych norm. Jest ciężki, kwiatowy, skrajnie syntetyczny. Przypomina drogi proszek do prania, lekko nadgryziony piwniczną wilgocią… Stephen Jones to zmarnowanie […]

14 stycznia 2009

Montale, Attar

Pierre M.: Wybieram Pokemona Pikachu… Nie macie szans. Pikachu: Pika! Pika! Chu,chu… Pierre M.: Pikachu atakuj piorunem kulistym… Pikachu: Pika! Pika! Chu!! (wykonuje swój najsilniejszy atak) I właśnie Attar Montale jest takim Pikachu podczas najsilniejszego ataku. Pierre Montale wytworzył bardzo osobliwą kulę elektryczną, która poraża wonią róży. Czerwony kwiat jest tak skoncentrowany, że sam olejek […]

12 stycznia 2009

Bois 1920, Sandalo e The

A tu proszę Państwa mamy do czynienia z sandałowcem subtelnym, z sandałowcem wiejącym, z sandałowcem falującym. Choć nie od początku taki obraz Sandalo e The zdominował moją głowę. Początek był inny, cytrynowy, drzewny, słodki, po części również maślany. Dopiero za kilka chwil kurtyna opadła, odsłaniając wietrzną część. Jak na zapach drzewny to cała kompozycja jest […]

10 stycznia 2009

Keiko Mecheri, Bois de Santal

Mówi się, że ważne jest rozszerzanie horyzontów. Owszem, choć czasami może to sprowadzić więcej szkód niż pożytku. Taki właśnie przypadek stał się przy kompozycji Keiko Mecheri. Bo trudno mówić o wzbogaceniu, kiedy zapach wywołuję efekt niezbyt pożądanej traumy. Może “trauma” to trochę słowo na wyrost, ale faktem niech pozostanie, że ten sandałowiec wieje “czymś, co […]

8 stycznia 2009

Sinfonia di Note, Fleur de Santal

Po nutach przewidziałem co za „kwiatki” z tego będą. W końcu to i paczula, i drzewo, i miękka waniliowa słodycz…. Fleur de Santal to świetne połączeniu mojej ulubionej jasnej paczuli (znalezionej m.in w Etro Sandalo) ze wzniosłym ciepłem sandałowca. Całość wykonuje sztukę najwyższych not. Obcując z Fleur de Santal obcuję z ostateczną delikatnością. Nie lubię […]

5 stycznia 2009

Creed, Santal Imperial

Tu przywołany został zapach luksusu. Santal Imperial to namiastka. Sandałowiec niedorobiony. Marna karykatura imperializmu, choć karykatura nie najgorsza.Marna, ale nie najgorsza… Nierówna ambra i przyprawy wykrzykują z kompozycji tępe tony. Drzewo sandałowe zostawione samemu sobie pogrąża się w letargu. Całość śpi. Trochę przypomina Santal Noble, jest taką jego namiastką. Bo Santal Imperial niczego nowego nie […]