14 września 2008

Yves Saint Laurent, M7

Perfumy marki Yves Saint Laurent znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl M7 to moje pierwsze spotkanie z żywicą aoud. To również pierwsze perfumy, które odrzuciły, aby później wrócić. Powrót okazał się połowiczny, bo mam niemal pełną butelkę, czasami pachnę nimi czytając książki, ale wciąż czuję coś co mnie uwiera. Może M7 to jeden z tych zapachów do […]

4 września 2008

Serge Lutens, Fumerie Turque

Czasami zmieniamy swój stosunek do pewnych rzeczy. Powoduje nami wówczas zdolność do dostrzegania detali, które wcześniej ominęliśmy. Sprawa ma się niemal identycznie z Fumerie Turque. Na początku wstręt wynikający z ostrej, słonej i kwaśnej tytoniowej nuty, dopiero później zachwyt nad miodem i paczulą oraz gryzącym obłokiem palonego tytoniu. Fumerie Turque jest bez życia, leży na […]

22 sierpnia 2008

Serge Lutens, Muscs Koublai Khan

To są prawdziwe perfumy. Nie dość, że poza tytułowym piżmem i różą nie rozpoznaję żadnych innych składników, to całość pachnie tak odbiegająco od innych Lutensów, że aż dziw człowieka bierze. Muscs Koublai Khan sławę zyskał przede wszystkim krowimi wymionami, które są jednym ze składników tej jakże ciekawej kompozycji. Szkoda, że nie miałem okazji poznać osobiście […]

21 sierpnia 2008

Dawn Spencer Hurwitz, Minuit

Dawn Spencer Hurwitz to kolejna po Ava Luxe i Black Phoenix Alchemical Laboratory mała wytwórnia perfum ze Stanów Zjednoczonych. Po pierwszych testach mogę powiedzieć o DSH jedną rzecz. Kolejny Czarny Feniks, który położył większość kompozycji jakościowo, natomiast ilościowo śrubuje kolejne rekordy. Choć muszę przyznać, że kilka perełek się da wynaleźć. Wśród nich Minuit… Minuit to […]

20 sierpnia 2008

Parfums Frapin, Terre de Sarment

Kompozycje Frapina utknęły gdzieś pomiędzy rzeczywistością a nicością. Niby są, a nikt ich nie zauważa. Dziwne to przynajmniej dla mnie, gdyż uważam, że czwórka (nie dane mi było poznać wycofanego już 1270) to kompozycje bardzo udane i godne największej uwagi. Dwa oddzielne posty chciałbym poświęcić Terre de Sarment i Caravelle Epicee. Pierwszy grzeczny i potulny, […]

19 sierpnia 2008

Demeter, Fig Leaf

Tuż po powrocie czekały mnie dwie niespodzianki. Pierwsza to dwie buteleczki Fig Leaf Demeter. Przyznam szczerze, że do tej pory, tzn. do kiedy nie znałem żadnej ich kreacji, uważałem Demeter za markę dla ludzi, którym marzy się pachnieć a nie mają za co. Spodziewałem się czegoś gorszego od Fig Tea- płytkiego i ulepowatego. Obyło się […]

10 sierpnia 2008

Fendi, Theorema

Zaliczyłem ją do zapachowych mitów. Theorema już poszła pod topór, jej ceny niedługo przeskoczą pewnie legendarną Organzę Indecence. Magia niedostępności winduje w górę otoczkę tych perfum, otoczkę, którą bardzo ciężko odrzucić. Poza tym nie daje się ustalić ostatecznych nut, bo każda licząca się strona podaje je inaczej. Theorema to zapach słodki, nawet bardzo słodki i […]

7 sierpnia 2008

Montale, White Aoud

Ocean? Owszem, ocean w którym roztworzono drzewo agarowe. Zapach słaby, syntetyczny, mleczny i skórzany. Nic życia. Całkowite uśpienie. I jeszcze fatalna wanilia, wprost z Pi. Aoud rozcieńczony do granic możliwości, kremowy i bez żadnej siły. White Aoud hamuje wpływ żywicy z aoud dodatkowo przez drzewo sandałowe. Zapach zdaje się pogrążony w niemocy. Jakiś potencjał on […]

31 lipca 2008

Serge Lutens, Tubereuse Criminelle

Tuberoza traumatyczna. Oprócz nuty tutyłowej pachnie marchewką, wyraźnie zahacza o „marchewkowatość” Dzongkhi.Pisząc poważnie, Tubereuse Criminelle to bardzo dosłownie zinterpretowana tuberoza. Nuta tego kwiatu wyraźnie dominuje nad innymi, aczkolwiek nuty poboczne podkreślają jej i dopełniają obraz. Dla przykładu taka wanilia, która ujawnia się po kilku godzinach nadaje miękkości znanej z Un Bois Vanille.Właściwie nie pomylę się […]