17 marca 2011

Parfumerie Generale Tonkamande — zapach pewnych butów

Drugi (albo pierwszy; jak zwał tak zwał) z limitowanych tegorocznych zapachów Parfumerie Generale to Tonkamande. Geniuszem być nie trzeba, żeby oczekiwać mieszanki bobu tonka i migdałów. Trzeba natomiast być czytelnikiem Nie Muzycznej Pięciolinii, żeby pamiętać moje zachwyty nad idealną mieszanką dwóch powyższych składników w najnowszym zapachu z ekskluzywnej linii Guerlain Tonka Imperiale. Poprzeczka dla Guillaume’a […]

16 marca 2011

Parfumerie Generale Praline de Santal — aztecki cudzołożnik

Jeden z najbardziej wyczekiwanych zapachów tego roku w reszcie w moich łapach się znalazł. Sandałowa Pralina zrodzona z nozdrzy Pierre Guillaume’a wygramoliła się na świat. Kształtna, jędrna i z 10-tką w skali Apgar. Ta słodycz jest pierwszym zapachem w tym roku, który ma szansę na Księżycowego Albatrosa. Twórca Parfumerie Generale nakoksował się nieziemsko, żeby spłodzić […]

16 marca 2011

YYYYYYYhy.. WRÓĆ

A jednak o pielęgnacji masowej pisał nie będę… Jakoś gryzie mi się to z klimatem Nie Muzycznej Pięciolinii. Skupiać się będę tylko na kosmetykach niszowych, które oferują coś więcej niż masówka reklamowana przez rozwrzeszczane nastolatki i wybotoxowane gwiazdeczki. Poprzednia recenzja została usunięta…

15 marca 2011

Masaki Matsushima Shiro — lipa dobra, irys marny

W pierwszej chwili nazwa mnie powaliła na kolana. Zapach norki Bagginsów. Zielonego Shire. Pinty piwa. Szkoda, że na końcu jest „o”, a nie „e”. Shiro znaczy po japońsku „czysty” lub „biały”. W tak wrażliwym na zapachy miejscu jak Japonia, koncepcja Masaki Matsushimy trafia na podatny grunt, choć podoba mi się idea przemycenia pod pozorem banału […]

14 marca 2011

Biegające ciasteczka w Indian Wells

Od 1987 (panowie) i 1989 (panie) roku pod palącym kalifornijskim słońcem biegają ciasteczka. W tym roku jest nie inaczej. Turniej tenisowy w Indian Wells jest jedną z najważniejszych imprez w roku, więc ściąga ścisły top światowego tenisa, ale i mało znanych zawodników, którzy mają szansę błysnąć. Nie tylko na korcie jak się okazuje. Poniżej przedstawiamy […]

14 marca 2011

Givenchy Pi — mało męski ciasteczkowy potwór

Givenchy Pi znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl Nie wiem, czy wiecie, ale dziś przypada międzynarodowy Dzień Liczby Pi. Trudno, żeby na Nie Muzyczna Pięciolinii też zabrakło akcentu w klimacie tego święta, więc dziś dawno odkładana recenzja jednego z najlepszych pachnideł marki Givenchy — Pi. Od razu na wstępie powiem, że opisuję wersję Eau de Toilette, a […]

11 marca 2011

Dior Aqua Fahrenheit — bardziej mokra gleba niż woda i ogień

Dior Aqua Fahrenheit znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl Na rok przed wielkimi przemianami ustrojowymi na świecie, Dior wylansował swój koronny męski zapach, który stał się w świecie mężczyzn tym, czym No. 5 jest dla kobiet. Wielkim klasykiem, perfumami ponad czasem, ekstraktem męskości i uniwersalności zarazem. Przez 20 lat Fahrenheit zarobił dla francuskiego koncernu niewyobrażalne pieniądze, więc […]

7 marca 2011

Byredo Oud Immortel — nie warto zwymiotować nań

Krótko i treściwie. Nie ma tu oudu. Jest za to mnóstwo papirusowych śmieci, które przywołują obraz starych, zjedzonych przez mole kożuchów. Oud Immortel to duszność, stary pot, kurz, stęchlizna. I to wcale nie chodzi o to, że zapach jest wybitnie wymagający, czy trudny. To kompozycja, która powstała przez wrzucenie do gara przypadkowych składników. „Wlewamy, wlewamy […]