23 listopada 2013
Jean Claude Ellena to bez wątpienia mistrz. Człowiek wielki, płodny, zdolny. Sam siebie określa „pisarzem zapachów”, ale dziś przyglądam się jemu z innej perspektywy. Dla mnie jest ucieleśnieniem olfaktorycznego minimalizmu, piękna zrobionego z niczego. W wywiadzie dla niemieckiego Spiegel przyznał, że faktycznie przeciwstawia się eklektyzmowi i zbytkom w perfumerii, również pod względem techniki tworzenia kompozycji. […]
15 czerwca 2013
Mandarynka to na lato jedna z najlepszych nut w perfumach – żywa, iskrząca, z odpowiednią porcją słodyczy. Taką ją znalazłem w Mandarine L’Artisan’a. I to będzie już do końca świata mój archetyp w tej dziedzinie. Marakuja w perfumach Hermes postawił na pewną ekstrawagancję. Kuzynkę pomarańczy przełamał marakują. Nuta tego drugiego owocu to typowa odpowiedź na […]
26 lutego 2013
Hermes znowu tworzy i zaskakuje. Oby pozytywnie. O projekcie rozszerzenia serii kolońskiej pisałem już kilka miesięcy temu, ale teraz możemy poznać szczegóły. Chyba ciekawe. Pierwszym zapachem ma być Eau de Mandarine Ambree. W jego nutach znajdziemy zaś marakuję, ambrę i mandarynkę. Jeśli tyle naczelny nos marki nie przesadzi z cukierkowatym charakterem pierwszego składnika, to oczekuję […]
19 lutego 2013
Hermes Jour d’Hermes znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl …kwiaty, cytrusy i rozgotowana marchewka.Od początku do końca to woń jasna, przyjazna, skąpana w mlecznych, może ciut drzewnych akordach. Ścisły początek ma okraszony cytrusami. Są one wyczuwalne, ale jednocześnie nie na tyle, żeby posądzić Jour d’Hermes o bycie zapachem kolońskim. Co to, to nie! Podobno Jean Claude Ellena […]
17 listopada 2012
Ambra Cudów to zdecydowanie jedna z najbardziej oczekiwanych premier tego roku. Zresztą ten tytuł chyba z automatu otrzymują wszystkie zapachy marki Hermes. Czyż nie? Czytaj dalej… L’Ambre des Merveilles rozpoczyna się słodko. To słodycz cielesna, świetlista, zmysłowa. Przypominam mi Estee Lauder Bronze Goddess Capri. Nie będą błędem skojarzenia z zapachem wygrzanej w słońcu skóry i […]
2 października 2012
Drzewo massoia (Cryptocarya massoia) jest endemicznym gatunkiem rosnącym w nowogwinejskiej dżungli. Jego obszar występowania jest jednak ograniczony do wyżyn i niższych partii Gór Śnieżnych. Plemiona z tamtych rejonów od wieków wykorzystywały…Czytaj dalej… korę massoia do produkcji choćby maści rozgrzewającej o nazwie „bobory„. Co ciekawe, maść działa zdecydowanie silniej na skórę Europejczyków i w krytycznych sytuacjach […]