Irys

21 kwietnia 2011

Guerlain Shalimar Parfum Initial — schizofreniczny irys

Guerlain Shalimar Parfum Initial znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl W końcu się doczekałem. Próbka Shalimar Parfum Initial leciała do mnie pół Polski. I doleciała! Zapach ma być z założenia lżejszą, bardziej współczesną wersją klasyka. Przy takich postulatach i dodatkowo różowej barwie płynu pojawia się w podświadomości obraz potencjalnej porażki pod względem perfumeryjnym. Z drugiej strony to […]

33
15 marca 2011

Masaki Matsushima Shiro — lipa dobra, irys marny

W pierwszej chwili nazwa mnie powaliła na kolana. Zapach norki Bagginsów. Zielonego Shire. Pinty piwa. Szkoda, że na końcu jest „o”, a nie „e”. Shiro znaczy po japońsku „czysty” lub „biały”. W tak wrażliwym na zapachy miejscu jak Japonia, koncepcja Masaki Matsushimy trafia na podatny grunt, choć podoba mi się idea przemycenia pod pozorem banału […]

17
2 lutego 2011

Ormonde Jayne Orris Noir — absynt się leje, żywica się leje…

Jeśli miarą wartości zapachów zechcemy uczynić bogactwo doznań i obrazów, jakie niosą, to Orris Noir bez problemu awansuje do grona najcenniejszych pachnideł. Mroczny, dymno-zielony, ale jednocześnie ze zdumiewającą głębią kadzidła. Nawet Linda Pilkington mówi, że to perfumy dla ludzi, którzy chcą zostawiać swój niepowtarzalny, zapadający w pamięć, zapachowy znak. I wcale nie jest mi ciężko […]

8
14 grudnia 2010

Chanel N°19 Eau de Parfum – zielona wróżka, która absyntem nie jest

Wielki klasyk, leżący trochę w cieniu sławetnej Piątki, ale lepszy, dużo lepszy, dużo ciekawszy. Zieleń, szypr i aż trudno uwierzyć, że powstał ponad 40 lat temu. Zanim dojdziemy jednak do szczegółów tej- już na wstępnie to powiem- genialnej kompozycji, najpierw parę słów wstępu. Biorąc do do rąk flakon N°19 warto pamiętać o historii tych perfum. […]

25
13 grudnia 2010

L’Artisan Parfumeur Traversee du Bosphore – kolejny zając złapany

Oczekiwania są ogromne. To w końcu sam Bertrand Duchaufour i L’Artisan. Duet płodny i sięgający gwiazd w dodatku. Przy tej kompozycji nie bez znaczenia były stambulskie konotacje. Osobiście mam w głowie dwa obrazy tej tureckiej metropolii. Pierwszy, z „Nazywam się Czerwień”, to obraz miasta melancholijnego, uśpionego w chaosie XVI wieku i… zaśnieżonego (moment z mrozem […]

7
4 listopada 2010

Odin, 04 Petrana – niby Jordania, ale jakoś zbyt mokra…

Fot. nr 1. Odin 04 Petrana. Najnowsza, czwarta już kompozycja chłopców z Odin to jak zwykle zapach niby tylko „for Men”, ale tym razem nowojorskie dzieciaki trochę przesadziły, bo chyba nie będzie nosa, który nie stwierdzi, że Petrana ciąży w stronę kobiet. Na stronie luckyscent.com czytamy, że zapach ma malować jordańskie krajobrazy pustyń, które porasta […]

5
21 kwietnia 2011

Guerlain Shalimar Parfum Initial — schizofreniczny irys

Guerlain Shalimar Parfum Initial znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl W końcu się doczekałem. Próbka Shalimar Parfum Initial leciała do mnie pół Polski. I doleciała! Zapach ma być z założenia lżejszą, bardziej współczesną wersją klasyka. Przy takich postulatach i dodatkowo różowej barwie płynu pojawia się w podświadomości obraz potencjalnej porażki pod względem perfumeryjnym. Z drugiej strony to […]

33
15 marca 2011

Masaki Matsushima Shiro — lipa dobra, irys marny

W pierwszej chwili nazwa mnie powaliła na kolana. Zapach norki Bagginsów. Zielonego Shire. Pinty piwa. Szkoda, że na końcu jest „o”, a nie „e”. Shiro znaczy po japońsku „czysty” lub „biały”. W tak wrażliwym na zapachy miejscu jak Japonia, koncepcja Masaki Matsushimy trafia na podatny grunt, choć podoba mi się idea przemycenia pod pozorem banału […]

17
2 lutego 2011

Ormonde Jayne Orris Noir — absynt się leje, żywica się leje…

Jeśli miarą wartości zapachów zechcemy uczynić bogactwo doznań i obrazów, jakie niosą, to Orris Noir bez problemu awansuje do grona najcenniejszych pachnideł. Mroczny, dymno-zielony, ale jednocześnie ze zdumiewającą głębią kadzidła. Nawet Linda Pilkington mówi, że to perfumy dla ludzi, którzy chcą zostawiać swój niepowtarzalny, zapadający w pamięć, zapachowy znak. I wcale nie jest mi ciężko […]

8
14 grudnia 2010

Chanel N°19 Eau de Parfum – zielona wróżka, która absyntem nie jest

Wielki klasyk, leżący trochę w cieniu sławetnej Piątki, ale lepszy, dużo lepszy, dużo ciekawszy. Zieleń, szypr i aż trudno uwierzyć, że powstał ponad 40 lat temu. Zanim dojdziemy jednak do szczegółów tej- już na wstępnie to powiem- genialnej kompozycji, najpierw parę słów wstępu. Biorąc do do rąk flakon N°19 warto pamiętać o historii tych perfum. […]

25
13 grudnia 2010

L’Artisan Parfumeur Traversee du Bosphore – kolejny zając złapany

Oczekiwania są ogromne. To w końcu sam Bertrand Duchaufour i L’Artisan. Duet płodny i sięgający gwiazd w dodatku. Przy tej kompozycji nie bez znaczenia były stambulskie konotacje. Osobiście mam w głowie dwa obrazy tej tureckiej metropolii. Pierwszy, z „Nazywam się Czerwień”, to obraz miasta melancholijnego, uśpionego w chaosie XVI wieku i… zaśnieżonego (moment z mrozem […]

7
4 listopada 2010

Odin, 04 Petrana – niby Jordania, ale jakoś zbyt mokra…

Fot. nr 1. Odin 04 Petrana. Najnowsza, czwarta już kompozycja chłopców z Odin to jak zwykle zapach niby tylko „for Men”, ale tym razem nowojorskie dzieciaki trochę przesadziły, bo chyba nie będzie nosa, który nie stwierdzi, że Petrana ciąży w stronę kobiet. Na stronie luckyscent.com czytamy, że zapach ma malować jordańskie krajobrazy pustyń, które porasta […]

5