L’Artisan

4 lipca 2012

L’Artisan Seville a l’Aube — Wielkanoc w Andaluzji

Wielkanoc w Andaluzji. Zapach kadzidła z kościołów miesza się z upojną wonią kwitnących pomarańczy. Połączenie nietypowe, zaskakujące, trudne do wyobrażenia. O dziwo, Seville a l’Aube nie jest zapachowym dziwolągiem. Czytaj dalej… Trzy pierwsze sekundy to ekstrakt Bioparox-u, który zna chyba każdy. Później jest już lepiej. Kompozycja oplata skórę, ale nie dusi. Ma w sobie jakieś […]

10
10 czerwca 2012

[NEWS] L’Artisan Seville a l’Aube

Wielki tydzień w skąpanej słońcem Andaluzji. Kwitną pomarańczowe drzewa. Z kościołów dobiega woń palonego kadzidła… Perfumy te są o tyle szczególne, że powstały w wyniku współpracy blogerki Denyse Beaulieu (Grain de Musc) z wybitnie utalentowanym perfumiarzem – Bertrandem Duchaufourem. Zapowiedz zapachu Seville a l’Aube odnajdujemy w książce The Perfume Lover, która debiutowała również w tym […]

10
24 września 2011

L’Artisan Batucada — popisowy turpistyczny taniec

Kolejny L’Artisan, przy którym można stracić zęby. Czy jest piękny? Z pewnością takie określenie to ujma dla zapachu Karine Vinchon Spehn (twórczyni Coeur de Vetiver Sacre i Memoir Man). Batucada jest najbardziej niesamowitym „letnim” zapachem jaki w życiu wąchałem, i jest brzydka! Obrzydliwa momentami. Trudno nazwać ją kompozycją cytrusową, nie jest też wodna. To coś […]

7
1 lipca 2011

[NEWS] L’Artisan Batucada — pijcie, tańczcie…

Batucada to brazylijski taniec podobny do samby, lecz wzbogacony o wpływy afrykańskie. I nazwa najnowszej wody toaletowej marki L’Artisan Parfumeur, nad którą swoje nozdrza zawiesiły dwie perfumiarz: Karine Vinchon Spehn and Elisabeth Maier. Czy trzeba mówić, że ta pierwsza odpowiada z Coeur de Vetiver Sacre i Memoir Man… Wobec tego szykuje się naprawdę ciekawe pachnidło. […]

5
13 grudnia 2010

L’Artisan Parfumeur Traversee du Bosphore – kolejny zając złapany

Oczekiwania są ogromne. To w końcu sam Bertrand Duchaufour i L’Artisan. Duet płodny i sięgający gwiazd w dodatku. Przy tej kompozycji nie bez znaczenia były stambulskie konotacje. Osobiście mam w głowie dwa obrazy tej tureckiej metropolii. Pierwszy, z „Nazywam się Czerwień”, to obraz miasta melancholijnego, uśpionego w chaosie XVI wieku i… zaśnieżonego (moment z mrozem […]

7
29 października 2010

L’Artisan Parfumeur Coeur de Vetiver Sacre – zęby w ścianę

Ja pier-do-lę! Zęby w ścianę jak nic i butla wetiweru L’Artisan’a zamiast wody mineralnej. Coeur de Vetiver Sacre jest jednocześnie herbaciany, słodki, ostry, słony, kadzidlany, przyprawowy. Oszaleję, bo nie wiem jaki jest. Nie dał się poznać. Powalił na kolana. I gdyby go ukręcił Duchaufour to nie byłbym zaskoczony. A tu Karine Vinchon (na zdjęciu) na […]

8
15 czerwca 2010

L’Artisan Parfumeur Nuit de Tubereuse

Kolejny krok Ducha w kierunku doskonałości został postawiony, ale znowu nie mogę opędzić się od wrażenia, że miesza on swoje zapachy na cztery palce. Piąty- archetyp Dzongkha- to niemożliwy do podrobienia podpis Bertranda. Zmiksowane w taki sposób składniki mają dość pokaźną pulę genów drzewno-mleczno-kadzidlanych, prosto z wyżej wymienionej kompozycji. Raczej nijak ma się to do […]

4