8 października 2011
W końcu trzeba napisać o trzech świetnie się prezentujących nowościach angielskiego designera, Jamesa Heeleya. Na wrześniowych targach we Florencji pokazał trio ekstraktów w ciemnych, wręcz grobowych butelkach, które według mnie są po prostu świetne. Zresztą sami chyba się ze mną… Czytaj dalej… zgodzicie? No, ale mniejsza o opakowania. Patrzcie na same zapachy. Każdy z nich […]
12 września 2011
Zapachy marki Make Up Store można już kupić nad Wisłą, choć dostępne są tylko w jednym miejscu w Polsce – w warszawskim centrum handlowym Promenada. Szwedzka marka kojarzy się głównie z makijażem, ale w ofercie brandu powstała specjalna kategoria dla pachnących kosmetyków – Biblioteka… Czytaj dalej… Zapachów. W jej skład oprócz klasycznych perfum wchodzą również […]
17 marca 2011
Drugi (albo pierwszy; jak zwał tak zwał) z limitowanych tegorocznych zapachów Parfumerie Generale to Tonkamande. Geniuszem być nie trzeba, żeby oczekiwać mieszanki bobu tonka i migdałów. Trzeba natomiast być czytelnikiem Nie Muzycznej Pięciolinii, żeby pamiętać moje zachwyty nad idealną mieszanką dwóch powyższych składników w najnowszym zapachu z ekskluzywnej linii Guerlain Tonka Imperiale. Poprzeczka dla Guillaume’a […]
12 lutego 2011
Są perfumy, o których poznaniu nawet nie marzę. Wtedy najczęściej albo zapachu nie poznaję, albo przeżywam wielką niespodziankę. W przypadku Tonka Imperiale było to drugie „albo”. Radość tym większa, że jest to najnowszy zapach Guerlain ze słynnej kolekcji L’Art et la Matière (to z niej pochodzi Bois d’Armenie), i pierwszy jaki mam przyjemność poznać. Potencjalnie […]
15 grudnia 2010
Boże kochany… Jaką ja mam straszliwą alergię na tak debilne nazwy. Nie wiem jak duża impotencja twórcza musi charakteryzować kogoś, kto wpadł na taki pomysł. Kiss Me Tender w „nie-powiem-co”. Dobra, już nie marudzę i przechodzę do konkretów. Będzie krótko, szybko i przyjemnie. Pewno razu Patricia de Nicolai powąchała heliotrop. Słodki, upojny, brzmiący migdałowo kwiat […]
30 września 2010
Opowieści o rozkosznym migdale, które pojawiały się na forach internetowych dawno temu, rozpaliły moją wyobraźnię dopiero parę miesięcy temu. Pojawił się jednak problem- skąd wziąć te perfumy (popularnie zwane po prostu Castelbajac’iem). Najbliższa dostępna butelka była do nabycia w Kuwejcie, ale aż tak zdesperowany nie byłem. Szczęście przyszło pewnego dnia, gdy w internecie pojawiła się […]