Recenzje

14 września 2012

Gucci Premiere — udany następca Gucci by Gucci?

Rumiankowe i paczulowe Gucci by Gucci odchodzą w niebyt. To zły znak, bo pachnidło było z nich ponadprzeciętne. Wyróżniało się na tle plastikowych i różowych zapachów. W zamian za nie, włoska marka proponuje nam Gucci Premiere. Z założenia to ekstrakt elegancji, wykwintności i stylu. Czytaj dalej… Brutalna prawda jest jednak taka, że woń to infantylnie […]

38
13 września 2012

Bvlgari Mon Jasmin Noir L’Eau Exquise — herbaciana lekkość

Miła odmiana po kiepskim Jasmin Noir EdT. Choć powiedzmy sobie szczerze: Mon Jasmin Noir L’Eau Exquise jest antytezą mroku. Ma jednak inne walory. Nie takie małe. Czytaj dalej… Ma mleczny i migdałowy początek. Lekko jest tu i jasno. Pewnej chropowatości dodają maleńkie kryształy owocowego cukru. Gdzieś na dnie, znajdziemy nawet lekko niedojrzałą, roślinną nutę. Trudno […]

20
12 września 2012

Bvlgari Jasmin Noir EdT— zielone noir, ulotne noir, brak noir

Bvlgari Jasmin Noir znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl Luksusowy, mroczny, łączący nuty męskie i kobiece. Taką obietnicę Bvlgari złożyło w swoim klasyku – Jasmin Noir. Lecz prawda okazała się inna. Czytaj dalej… Wychodzę z domu. Psik, psik, psik. Trzy naciśnięcia wydały mi się optymalne. To w końcu jaśmin. Nie chcę nikogo porazić zapachem. Coś czuję. Zielonego, […]

21
11 września 2012

Thierry Mugler Alien Essence Absolue — słodka gorycz

Waniliowy Alien. To musi być coś. Zwłaszcza jeśli jest tam też kadzidło, irys i mirra. Czytaj dalej… Kompozycja  bezsprzecznie wyróżnia się na półkach selektywnych perfumerii. Wyróżnia w sposób szczególny, ponieważ za zastosowaniem odważnych składników poszła też niesamowita wartość perfumeryjna. Chodzi o to, że Alien Essence Absolue nie haczy o wywrzeszczane akordy niszy. No i nie […]

36
8 września 2012

Royal Crown My Oud — blask kłujący oczy

Ciężki i lekki. Wygładzony i ostry jednocześnie. My Oud wpisuje w pewien klimat zapachowy, który odnalazłem już dwukrotnie. Bucha ciepłym powietrzem. Zawiera w sobie molekuły rozgrzanych ciał. Gdzieś w tle słyszę odgłos, łamanego w ustach, chleba. Ilość skojarzeń jest wręcz przytłaczająca. Ale to dobrze. Chcę ich jeszcze więcej. Aż do braku tchu! Czytaj dalej… Chociaż […]

24
4 września 2012

Lady Gaga Fame — szokująca nijakość

Perfumy Lady Gaga Fame miały pachnieć krwią i spermą. Sama „artystka” porównywała je też do woni luksusowej prostytutki. Wyszło jak wyszło. Krowa, która głośno ryczy, daje mało mleka… Czytaj dalej… Zapach jest lekki, ulotny i bardzo dziewczęcy. Spokojnie mogłaby to być nowa odsłona Coco Mademoiselle w wersji „light” lub „summer”. Nie dajmy się zwieść czarnej […]

53
2 września 2012

Nina Ricci Delice d’Epices — prosto, lecz radośnie

W końcu udało mi się poznać dawne dzieło włoskiej marki Nina Ricci. Pachnie słodko, trochę korzennie i dziwnie męsko, choć damska to mikstura. Zapach sam w sobie nie jest szczytem perfumeryjnej finezji, ale sprawia wrażenie szczerego i radosnego. Cynamonowa gorycz została skutecznie zniwelowana słodyczą kwiatów. Z tego też powodu twarz przypraw ma wybitnie przyjemne i […]

21
29 sierpnia 2012

Loewe 7 Natural — wciąż kadzidlany

Piszę o tym zapachu, choć wszyscy jesteśmy świadomi, kto jest twarzą tych perfum – Cajetano Riviera – torreador, zabójca zwierząt. Ten wątek poruszałem już przy okazji recenzowania klasyka – Loewe 7. Dziś więc od razu konkrety. Czytaj dalej… Loewe 7 Natural to faktycznie letnia, bardziej „lajtowa” i bliższa natury wersja Siódemki. Choć takie określenie fanom […]

13
27 sierpnia 2012

Lancome La Vie Est Belle — tak, to irys niezwykły*

  Nutą główną najnowszych perfum Lancome miał być irys. Dziwne, naprawdę dziwne, ponieważ bez tej sugestii w ogóle nie podejrzewałbym tego faktu. Przynajmniej nie po pierwszym teście. Ale nie ma tego złego… Czytaj dalej… Lancome La Vie Est Belle zyskuje na wielu innych płaszczyznach. Po pierwsze, ma beznadziejny początek: słodki, infantylnie ulepowaty wręcz. Stężenie lukrowanej […]

99