Recenzje

10 lipca 2012

Eight & Bob Eau de Toilette — dla piłkarzy „anosmików”

Nawet na tle męskich zapachów z półki sport Eight & Bob wypada tragicznie. Sama chemia, metr kurzu. Zapach dla piłkarzy z anosmią. W dodatku nietrwały. Nadrabia pudełkiem w formie książki i rozdmuchaną historią napisaną przez marketingowców. Czymś trzeba.

23
9 lipca 2012

Phaedon Noir Marine — węglowy ozon

Noir Marine. Tytoń, żywice i mięta. Będąc dziś w perfumerii zaaplikowałem około 6-7 dawek na czystą skórę. Zrezygnowałem z dalszych testów innych kompozycji, aby nakreślić szkic tego zapachu. Początek jest wybitnie miętowy. Ostry, świdruje w nosie, ale ma też jakiś czarny pierwiastek. Może słuszne byłyby skojarzenie z węglowym pyłem oblepiających nozdrza i tym samym zmuszającym […]

7 lipca 2012

Bourjois Soir de Paris — szał namiętności

Bourjois Soir de Paris znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl „Najbardziej znane perfumy na świecie” – tak zwykło się mówić o Soir de Paris. I choć dziś zapach nie emanuje magią, jaką roztaczał niemal wiek temu, to warto wejść w jego olfaktoryczny labirynt. Najpierw jednak słów kilka o historii znudzonej kobiety siedzącej w nowojorskim biurze Bourjois. Czytaj […]

53
5 lipca 2012

Robert Piguet Douglas Hannant — moda i szyk w stylu…

Robert Piguet nie jest moją ulubioną marką perfumeryjną, choć doceniam kunszt większości jego zapachów. Trudno mi jednak z cała pewnością stwierdzić, że to jest nisza. Na pewno nią jest marketingowo. Zapachowo chyba nie do końca. Z takim nastawieniem sięgam po debiutującą w Polsce nowość – efekt współpracy projektanta Douglas’a Hannant’a z Robert Piguet Parfums. Czytaj […]

10
4 lipca 2012

L’Artisan Seville a l’Aube — Wielkanoc w Andaluzji

Wielkanoc w Andaluzji. Zapach kadzidła z kościołów miesza się z upojną wonią kwitnących pomarańczy. Połączenie nietypowe, zaskakujące, trudne do wyobrażenia. O dziwo, Seville a l’Aube nie jest zapachowym dziwolągiem. Czytaj dalej… Trzy pierwsze sekundy to ekstrakt Bioparox-u, który zna chyba każdy. Później jest już lepiej. Kompozycja oplata skórę, ale nie dusi. Ma w sobie jakieś […]

10
3 lipca 2012

Thierry Mugler Womanity Eau pour Elles — bez czerwieni

Womanity to świetny zapach. Trudny, kawiorowy i bardzo muglerowski. Nie dziwota, że doczekał się kolejnego sequela. Za to w pewną konsternację wprowadza nuta główna nowej wersji Eau pour Elles, czyli truskawka. Do tej pory brand znany był z podkręcania swoich perfum bardziej ambitnymi składnikami. No, ale to w końcu Mugler: może i truskawkę potrafił zaczarować. […]

27
1 lipca 2012

Comme des Garcons Play Red — cynamonowe wiśnie

Wiśnie w perfumach to rarytas. Nawet jeśli są, to najczęściej giną w tle innych ingrediencji. Trudno wyciągnąć je na pierwszy plan. Z tym większą ciekawością sięgnąłem po Czerwonego, gdzie kwaśne owoce miały odgrywać główną rolę. Antoine Maisondieu postanowił zestawić je z cynamonem i żywicami. Czytaj dalej… Safrelaine. Okazuje się, że Comme des Garcons Play Red […]

12
29 czerwca 2012

Chanel Egoiste — korzenna szorstkość

Chanel Egoiste znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl Egoiste to owoc najpłodniejszego okresu sztuki perfumeryjnej. Stworzone w 1987 roku pachnidło nie tyle wyznaczyło nowe trendy, co wyniosło na wyżyny znaną już formę zapachów. I właśnie w niesamowitej jakości upatruję sukcesu tego sztandarowego zapachu Chanel. Mało, kto pamięta jednak pokryte kurzem historie o początkach tych perfum. Czytaj dalej… […]

18
28 czerwca 2012

Comme des Garcons Series 5: Sherbet Cinnamon — gra świetnie

Cynamon uwielbiam. I ten w perfumach, i ten w kuchni. Smakuje wybornie, jeszcze lepiej pachnie. Jednak wiadomo, że to przyprawa rozgrzewająca, korzenna, bardziej zimowa niż letnia. Tym sposobem, również perfumy bazujące nań, okazywały się jokerami w styczniu. W innych wypadkach przegrywały z kretesem. Genialny Bertrand potrafi jednak nad kolbami czynić cuda. Jednym z nich jest […]

14