Recenzje

10 marca 2012

Jean Paul Gaultier Kokorico — kogut bojowy

Figa i kakao w rękach duetu Annick Menardo – Olivier Cresp? Logo Jean Paul Gaultier na butelce? I pianie koguta w nazwie? Kokorico! Czytaj dalej… Walka kogutów, A. Ashmore (2009). Trawiaste, tętniące otwarcie jest godne perfum niszowych z Philosykosem Diptyque na czele. To ta sama zieleń, ta sama lekka słodycz i ta sama mleczność. Nigdy […]

36
9 marca 2012

Zadig & Voltaire Tome 1 La Purete for Him — gwajako-nie nijako

Czytaj dalej… Ze sporym opóźnieniem zabieram się za wersję męską Tome 1 La Purete. Damski zapach mimo słabego początku zyskał sporo punktów w bazie. Ta ciekawa końcówka zachęciła mnie do testów propozycji dla panów. Badam Kheer – indyjski napój z migdałów. Migdały uczyniono nutą główną. Dodano do nich sporo mydlanego piżma. W przeciwieństwie do wersji […]

13
7 marca 2012

Armani Prive Cuir Noir — oud numer dwa w kolekcji

Shot z kampanii Armani Cuir Noir. Cuir Noir to czwarta pozycja z Kolekcji Tysiąca i Jednej Nocy Armaniego. Dosłownie kilka dni temu trafiła na polskie stoły. Wczoraj nieśmiało spryskałem nią nadgarstek. Dzisiaj zdobyłem się na globalny test. Oto efekty: Zapach jest mocno oudowy, słodki i nasycony… Czytaj dalej… syntetyczną wanilią. Sporo w nim też róży […]

16
6 marca 2012

Yosh Sombre Negra — fotografie, nie film…

Fragrantica wskazuje, że Sombre Negra podobna jest do Black Tourmaline, Fille en Aiguilles, Black Afgano, Chergui, Encre Noire, Cardinala, Wazamby, Idole de Lubin… Czy mogłem pominąć takie pachnidło na Nie Muzycznej Pięciolinii? Zacznę jednak od początku. Sombre Negra to historia. Najpierw, w 2010, powstał olejek o tej nazwie na wyłączność amerykańskiego LuckyScent. Jego zapach był […]

13
4 marca 2012

Heeley Agarwoud — oud plus róża plus troszkę ambry

W ubiegłym roku James Heeley wylansował nową serię perfum w formie ekstraktów (koncept przedstawiłem tutaj KLIK). Nie powiem, ostrzyłem sobie zęby na to magiczne trio z wielu powodów, co nie powinno dziwić. Wszak wszystkie poprzednie zapachy sygnowane logo Heeley’a miały wysoko zawieszoną poprzeczkę: od kadzidlanego Cardinala po zielonego Figuier’a. Żeby już nie przedłużać, zacznijmy. Od […]

10
3 marca 2012

Kinsky, czyli rozgrzany hipopotam

Przepraszam. Wyjdę na ignoranta, ale postać Klausa Kinsky’ego nie jest mi znana. Prawdopodobnie nie obejrzałem żadnego filmu z jego udziałem. Za to mam przyjemność obtoczyć się w zapachu kontrowersyjnego aktora, który od ponad dwudziestu lat pływa na dnie Pacyfiku w formie sproszkowanej. Czytaj dalej… Młody hipopotam odpoczywa. Kinsky był Niemcem. Nie powinien dziwić więc fakt, […]

18
2 marca 2012

Serge Lutens L’Eau Froide — kadzidło lodowcowe

Czekajcie, a będzie Wam dane! Oto mam przyjemność przedstawić Wam pierwszą wprost kadzidlaną kompozycję marki Serge Lutens – ostatni puzzel jego zapachowego imperium, w którym dotychczas brakowało woni osnutej w oparach frankońskiej żywicy. Czytaj dalej… Lodowiec Fox (Nowa Zelandia, Alpy Płd.). Pierwszy psik na skórze od razu nasuwa jedną myśl: olibanum. Tutaj w wersji czystej, […]

16
28 lutego 2012

Salvatore Ferragamo Signorina — zapachem się broni

Katastrofy nie ma, choć na to wszystko wskazywało. Nadziei nie budził kiepski marketing, który odwoływał się do pustych i różowych frazesów. Butelka szczytem designerskiej myśli też nie jest. Sam zapach na ich tle wypada lepiej. Czytaj dalej… Generalnie jest prosto, miło, ale jednocześnie mało chemicznie, co jest niewątpliwym plusem kompozycji. Początek świeży z dużą dozą […]

26 lutego 2012

Jean Charles Brosseau Bois d’Orient

Jean Charles Brosseau, Bois d’Orient. Przyprawowy, owocowy, drzewny i jeszcze orientalny. Ja bym jeszcze dodał cytrusowy, przynajmniej z początku. Bogactwo w idealnym wyobrażeniu orientu dla mężczyzn? Nic z tych rzeczy. Bois d’Orient to kolejny krok w kierunku umasowienia niszy. Zapach charakteryzuje się nudą i „ładniością”. Jest tak uroczy, że pewnie zdobędzie serca, przypadkowo przybłąkanych do […]