Recenzje

24 lutego 2012

Guerlain Homme L’Eau Boisee — wetiwer nocną porą

Nie ekscytowałem się kolejną już wariacją na temat klasycznego Homme, ponieważ Guerlain zrobił z tej serii maszynkę do pieniędzy. Owszem, jest to maszynka o całkiem znośnej urodzie, ale sami wiecie, że rewelacją trudno ją określić. Parę dni temu krążyłem po perfumeriach i na blotterach testowałem nowości. Po przelotnej analizie, wszystkie papierki, do kupy, dały chemiczny, […]

18
20 lutego 2012

Kilian Amber Oud — złoty mrok

Zachód słońca w Acapulco. Kolejny oud. Tym razem w połączeniu z akordem bursztynowo-ambrowym. Trzeba uczciwie napisać, już na wstępie, że Amber Oud nie zionie klasycznymi wnętrznościami kaszalota. Jest sporo lżejszy, świetlisty, mało żywiczny i, wbrew pozorom, ciekawy. Z całej serii Arabskich Nocy Kiliana zrobił na mnie największe wrażenie. Nie pachnie naturalistycznie i fizjologicznie. Nie obija […]

16
17 lutego 2012

Nina Ricci L’Air du Temps (1948)

Nina Ricci L’Air du Temps. L’Air du Temps to wielkie pachnidło. I trudno ten fakt podważyć. Ja spróbuję. Zresztą niemała legenda, która narodziła się wokół tej kompozycji nie wzięła się z niczego. Nina Ricci i jej syn – Robert – postanowili zaraz po II Wojnie Światowej zacząć pracę nad zapachową interpretacją pokoju. Francis Fabron na […]

17
16 lutego 2012

Shiseido Feminite du Bois — fuinglin*

Shot z kampanii reklamowej. W 1992 złamany został obraz kobiecego pachnidła. Panie, otulone dotychczas w kwiatowe wonności, dostały nowy zapachowy oręż – pierwsze typowe drzewne perfumy poświęcone tylko im. I mimo że szczegóły powstania Feminite du Bois owiane są woalem tajemnicy to zapachem zachwycają się niemal wszyscy. Najlepszym dowodem na jego ponadprzeciętne walory zapachowe niech […]

25
13 lutego 2012

Zadig & Voltaire Tome 1 La Purete for Her — gwajako-nijako

Zapachy Zadig & Voltaire miały być niszowe, bo powstały we współpracy z Le Labo. Stworzyła je z resztą nie byle jaka perfumiarka, a sama Nathalie Lorson. Tą drogą nie mogłem odmówić sobie przyjemności testów. Tome 1 La Purete pachnie na początku mocno kwiatowo, mocno chemicznie, płaski i nijako. Później zapach wchodzi w dość przyjemne akordy, […]

17
11 lutego 2012

YESforLOV Rejouissance — waniliowa pikanteria

Jedynym, oficjalnym partnerem YESforLOV w Polsce jest Perfumeria Impressium KLIK (próbki i perfumy)   Jak zacząć, żeby zachęcić Was do przeczytania tej recenzji? Hmm… Mogę ogłosić powstanie po stokroć doskonalszej i zawiłej Escady Collection. Mogę też napisać, że Rejouissance jest najlepszym ze słodkich i ciepłych zapachów, które są na rynku niszowym, ale i tak żadne […]

15
9 lutego 2012

Perfumy Bottega Veneta — podrobiona skóra dla ubogich

Bottega Veneta Eau de Parfum znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl Perfumy Bottega Veneta to podróbka Cuir Amethyste z luksusowej, butikowej linii Armani Prive. Tańsze, mniej niszowe, bardziej lajtowe i masowe. W sumie ładne, ale liczyłem na coś bardziej oryginalnego. Perfumiarz, Michel Almairac, powiedział o nich: „Nie widzę powodu, dla którego perfumiarz nie mógłby zrewidować pomysłu na […]

54
3 lutego 2012

Jil Sander Jil (1997) — paproć w czekoladzie

Czekoladowo-kakaowy z dużą ilością puszystej tonki, owoców i lawendy. To klasyczny zapach Jil z 1997 roku, który nie ma zbyt wiele wspólnego z wersją debiutującą trzy lata temu o takim samym imieniu.  Zdziwienie w moich oczach spowodowała klasyfikacja pachnidła w rodzinie „for women”. Gdyby nie informacja producenta bez wahania określiłbym Jil jako perfumy męskie. Mówiąc […]

1 lutego 2012

Isabey L’Ambre de Carthage — niczym cisowy łuk

L’Ambre de Carthage. L’Ambre de Carthage to pierwszy zapach, który powstał dla Isabey. Był wtedy rok 1924. Dwudziestolecie międzywojenne sprzyjało francuskim manufakturom perfumeryjnym, ale tylko nielicznym z nich udało się przetrwać czas okupacji. Małą firmę słynącą z pięknych flakonów pokrył kurz historii, patyna dziejów bez mała. Dopiero w 2006 roku francuski Panouge zdecydował się na […]

12