19 lutego 2024

Marka Chabaud powraca do Impressium

Chabaud Perfumy niszowe gourmand

Wiosna już tuż, tuż, więc muszę się  trochę poreklamować na blogu. Obok włoskiej marki Giardini di Toscana, (re)debiutuje w Impressium również Chabaud ze swoimi najlepszymi kompozycjami (wszystkie informacje i ceny na stronie Impressium KLIK).

Ponownie dostępne są cztery koronne zapachy z rodziny gourmand:

Lait concentree (recenzja KLIK)

Lait de biscuit

Lait de vanille

Lait et chocolat

Szczególnej uwadze polecam mleczne Lait concentree i kajmakowe Lait de vanille, ponieważ są to nieco lepsze interpretacje tematu znanego z Bianco Latte (Białego Mleka marki Giardini di Toscana).

Skrótowe recenzje zrobiłem w 2021 roku, więc zachęcam do lektury: KLIK

Oprócz tego wspaniałe, owocowe Caprice de Jeanne (tegoroczna nowość). Obłędne połączenie musu liczi, maliny, rabarabru, czarnej porzeczki i wiśni na drzewnej, paczulowo-drzewnej bazie. Kiedy powąchałem te perfumy, od razu stwierdziałem, że Chabaud musi wrócić do Impressium, bo zapach jest o oczko ciekawszy niż np. Simone Andreoli Vicebomb.

Chabaud Caprice de Jeanne

I w ogóle kolekcja owocowa Chabaud też jest czymś niezwykle interesującym, choć zaznaczam, że to perfumy frywolne i radosne, dziewczęce i po prostu przyjemne w noszeniu.

W Caprice de Julie mamy aromat krzaka jagody (borówki) po deszczu. W Caprice de Marie widzimy brzoskwinie i ananasy oblane karmelem, a w Caprice de Sophie (bestseller marki) poczujemy jabłko z frezją i maliną.

Jeśli chodzi o perfumy eleganckie i wytworne, to w Impressium mamy Światło Wenencji – Lumiere de Venise. To kompozycja zupełnie odmienne od innych, mszysta, szyprowa i dystyngowana, ale w nowoczesnym brzmieniu. Pasuje do niej określenie „chanelowska”.

Są też dwie kompozycje, które wykonał Patrice Revillard – Rose Orage (kompozycja różana, elegancka, świeża, ale podkręcona pieprzem)

Ile Mythique to najtrudniejszy temat – prawie w ogóle nie było na niego chętnych. Ale wrócił też, bo to naprawdę świetne pachnidło. Mirra (o szalenie naturalnym brzmieniu) w połączeniu z wetiwerem, lukrecją, anyżem i żywicami to temat bardzo niszowy i stąd jego ostatnie miejsce w rankigu sprzedaży. Natomiast jeśli ktoś szuka mirry – takiej prawdziwej, naturalnej – to tutaj może znaleźć swojego Graala. W historii Impressium w ogóle były tylko trzy zapach z mirrą w naturalnej formie – Huitieme Art Myrrhiad (wycofany) i Les Indemodables Oriental Velours. Zazwyczaj bowiem perfumy mirrowe pachną po prostu dymnie, kadzidlanie i mają z mirrą wspólną tylko nazwę, a w rzeczywistości bazują na labdanum, olibanum lub benzoinie.

Chabaud Ile Mythique

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Marta
Marta
2 miesięcy temu

Bardzo dobra informacja! Chętnie przetestuję Lumiere de Venice.