1 września 2025

Dior Miss Dior Essence

Dior Miss Dior Essence

Kolejne perfumy, które wymieszał Francis Kurkdjian.

Dior Miss Dior Essence to odsłona o nowatorskim brzmieniu, która nie jest bezpośrednio podobna do żadnej z poprzednich kompozycji tej rodziny. Oczywiście, jej klimat jest zgody z tym, do czego przyzwyczaiła nas ta seria. Natomiast sporo detali gra jednak w sposób warty uwagi i taki, który zapada w pamięć.

Początek tych perfum nie jest łatwy. To ultrasłodka, różowa landrynka, której głównym elementem jest zasłodzona i kwaśna jednocześnie jeżyna. Wiele osób powie, że przypomina plastik (radzę się nie przejmować takimi opiniami), ale wartość tego startu jest wysoka.

To trochę tak jakby początek był z niszowej kolekcji marki Escada. Pachnie to wyjątkowo dobrze, choć ilość cukru zwala z nóg. Podobny efekt był w Pink Boa. U Diora ta nazwa byłaby zresztą równie uzasadniona. I „pink”, i „boa”. Warto też wspomnieć, że jeśli mieliśmy poczuć czarny bez, to właśnie jest on w formie syropu w akordzie startowym.

Z czasem kompozycja się tonuje i nabiera powagi. Wchodzi w wątki różane i czerwonego pieprzu. Kręci nieco w nosie, ale jest tutaj też efekt pudrowości. Czuć ogrzane wnętrze kosmetyczki. Nieco później jest element, który Francis Kurkdjian zawarł w My Burberry (zwłaszcza Black) czy Carven Le Parfum. To kwiatowość o szyprowo-skórzanej manierze. Pudrowa, irysowa (choć irysa w składzie nie ma), drzewna. W przypadku Miss Dior Essence rysuje się kontrast między tymi eleganckimi i nieco wyniosłymi elementami serca i baza, a wciąż wyczuwalną słodyczą jeżyn. Czujemy zatem jeżynowy drink z palemką pity podczas gali noblowskiej.

Następnie wchodzimy w obszary z Miss Dior Parfum 2024 (a przez to i Coco Mademoiselle). Tutaj słodycz zanika. Pojawiają się echa molekułowości w stylu bakaratowym, ale to tylko malutki detal. Baza nie brzmi tanio, chemiczne czy brzydko, choć też nie czuć tu prostych, naturalnych składników. Kurkdjian tak zamieszał, że całość oceniam jednak bardzo wysoko. W tym fundamencie czuć coś czystego, szamponowego, ale o drogim wydźwięku. Nasuwa mi się też na myśl My Burberry Blush.

Opinia końcowa o perfumach Dior Miss Dior Essence

To bez wątpienia piękny, zdobny i ciekawy zapach nurtu landrynkowo-owocowo-piżmowego. Polecam testy.

Kampania perfum Miss Dior Essence

Dior Miss Dior Essence perfumy damskie

Wszystkie informacje oficjalne oraz zdjęcia pochodzą ze strony dior.com

Najważniejsze cechy:

charakter: owocowo-słodki

  • + oryginalny charakter nuty owocowej w ultrasłodkiej, koktajlowej formie
  • + bogata i zmienna kompozycja
  • +/- momentami zbyt płasko-syntetyczne nuty w późnym sercu i bazie

Charakterystyka:

Nuty: jeżyna, czarny bez, jaśmin, drewno dębowe, piżmo

Rok premiery: 2025

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 35, 50 i 80 mL

Trwałość: bardzo dobra, około 7-8 godzin

Twórca: Francis Kurkdjian

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subskrybuj
Powiadom o
guest
11 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Anna
Anna
5 miesiące temu

Jako że kocham Miss Dior Parfum, na wieści o nowości – przebierałam nóżkami.
Udało mi się zdobyć małą odlewkę jeszcze przed oficjalną premierą .
Uroku odmówić im nie mogę – jest radośnie, musująco, słodko – i dla mnie chyba zbyt słodko.
Trwałość – zacna.
Dam im jeszcze szansę jesienią, może wtedy ten cukier nie będzie mnie tak męczyć.
Póki co – serce i nos należą do Miss Dior Parfum.

Anonimowy
Anonimowy
5 miesiące temu

Panie Marcinie czy planuję Pan recenzję Tom Ford Black Orchid Reserve? Z góry dziękuję za odpowiedź.

Kalina
Kalina
5 miesiące temu

Ależ piękny zapach, juz jedzie do mnie, Panie Marcinie idealnie Pan opisał te perfumy. Na początku słodycz zwala z nóg, ale potem robi się pudrowo, skórzanie i jedna nuta kręci mi w nosie a to mi się bardzo podoba. To będzie pięknie pachnąca jesień!

Olga
Olga
5 miesiące temu

Uwielbiam pana recenzje od lat! Czy według Pana, zapach ten jest w stylu wycofanego lata temu „miss dior cherié”?Nie testowałam tych perfum ale po pana ocenie muszę je obwachać koniecznie

Ona
Ona
5 miesiące temu

Ale się rozczarowałam- przypomina mi szampon do włosów. Zapach pospolity, gdzie ten Bish się pytam i co z Diorem się dzieje??? Ostatni zapach na poziomie to Miss Dior Absolutely Blooming.

Ann
Ann
5 miesiące temu

Gdy na początku przetestowałam zapach i dostałam po nosie mocno słodką konfiturą jeżynową, byłam nastawiona nieco sceptycznie, zwg. na taką dawkę cukru. Ale, jako że perfumy układają się na mnie przepięknie i naturalnie aż po bazę, to sprawię sobie nowy zapachowy prezent na święta. Na mnie baza to kremowe drewna przywodzące na myśl moje ulubione drzewo sandałowe, maślane i otulające, z echem jeżyny w tle. Nie wyczuwam żadnych syntetycznych nut tostowych, którymi straszą na niektórych forach. Nie czuję też baccaratowych niuansów. Tymczasem, w oczekiwaniu na tę esencjonalną jeżynę, zadowolę się nowymi Gucci Gorgeous Gardenia Intense, które również wybrzmiewają pięknie na skórze.

Aleksandra
Aleksandra
4 miesiące temu

Mnie przypomina insolence ten stary wypust, ktoś ma podobne odczucia ?

Gal
Gal
4 miesiące temu

bardzo chcialam je polubic, ale na mnie pachnialy plasko, nudno i banalnie. jakbym sie kompotem owocowym oblala. nie rozumiem dlaczego wycofuja tak piekne i eleganckie zapachy jak MS Absolutely Blooming na rzecz takiej nudy. Rowniez Dior kosmetyczny od kilku lat idzie w kierunku taniosci i tandety.

Marta
Marta
1 miesiąc temu

Niestety „ale to już było”. a nazywało się La vie est belle L’Elixir.
Czarna wstążka, malinowy sok- wszystko się zgadza. taki sam syntetyczny ulep jak MD.

Anonimowy
Anonimowy
1 miesiąc temu
Odpowiedź do  Marta

Oj nie… mam LVEB i to nie tak, Dior jest ,, elegantszy”