23 czerwca 2009
Meandruje między dogasającymi ogniskami róża Le Labo i zręcznie, dymną woń wiąże w różanym olejku. Z założenia najbliżej jej do Cashmere for Men- kompozycji Cristiano Fissore. To niemal jednakowy sposób interpretacji drewna i podobnej długości linie. Zresztą patrząc na skład obu kreacji nietrudno dojść do takich wniosków. Ale o ile Cashmere był papierowaty, chemiczny, pełen […]
19 czerwca 2009
Pegaz- skrzydlaty koń zrodzony z krwi Meduzy, kiedy jej głowa została oddzielona od korpusu przez zeusowego syna- Perseusza. Mityczne stworzenie, które stało się symbolem natchnienia, gdy uderzenie boskich kopyt utworzyło źródła Aganippe w siedzibie Muz na górze Helikon. A przy okazji nazwa najnowszej kompozycji Etro. Pegaso przez swoją nazwę wbiło się na sam szczyt najbardziej […]
18 czerwca 2009
“Mój zapach przypomina włoski, wiosenny poranek po deszczu; pomarańcze, cytryny, grejpfruty, bergamotkę, cytron oraz kwiaty i zioła, rosnące w mojej ojczyźnie.” Ryc. Woda Kolońska- klasyk. Ryc. Johann Maria Farina. Tak Johann Maria Farina opisał swoje dzieło. Perfumy, które przez trzy wieki stały się realnym zapachem Europy i włoską wizytówką na najmożniejszych dworach. Woda Kolońska, bo […]
16 czerwca 2009
Dla mnie Une Rose to róża na krawędzi z wielu przyczyn. Wydźwignięta do granic możliwości róża staje się opisem czerwieni, pełnym symbolem tej barwy. Idąc jeszcze dalej można powiedzieć, że to kolor stał się w tym zapachu znakiem róży, a nie na odwrót. Une Rose ma kolor świeżej krwi- prosto z aorty- jasnej i pełnej […]
14 czerwca 2009
Jako pierwszy w Polsce mam zaszczyt poznać i popływać w najnowszym zapachu z prywatnej kolekcji Armaniego- Cedre Olympe. O tym, że powstał jako cześć dla góry greckich bogów wspominać raczej nie warto. Dopowiedzieć zda się jednak, że należy do ogrodowej serii (po Rose Alexandrie, Vetiver Babylone, Oranger Alhambra) i wyraźnie nie pasuje do trójki towarzyszy. […]
13 czerwca 2009
Pierwszym znanym z nazwy drzewem, niemal dla nas wszystkich, była brzoza. I nie ma znaczenia, że nazywaliśmy ją „zoza” bądź „bzoza”- nie mogąc wymówić nazwy. Biała kora, która odróżniała ją od wszystkich innych, stanowiła doskonały start w naszej botanicznej edukacji, w której dopiero z biegiem lat wiedzieliśmy , że „to kasztan”, a „tamto to dąb”. […]