25 lipca 2010
Nazwa, a ściślej mówiąc jej liczba to rok, w którym mnisi z Capri zaczęli wytwarzać perfumy z lokalnych składników wedle własnych receptur i upodobań. 1681 to bez cienia wątpliwości najciekawsza z tegorocznych premier klasztoru Kartuzów. Męska z definicja woda z powodzeniem może być uznana za uniseks, w którym każdy może odnaleźć część dla siebie, a […]
21 lipca 2010
Był rok 1999, 26 września. W portowym mieście Kobe nic nie zapowiadało pewnego wyjątkowego zdarzenia, które miało nadejść. W godzinach popołudniowych 136 gram rozgrzanej kosmicznej skały walnęło w miasto wytwarzając falę dźwiękową słyszalną w promieniu 1 km. Z tej przyczyny Xerjoff wziął się za perfumy o imieniu Kobe. Powód równie dobry jak wylądowanie osła na […]
20 lipca 2010
Ile to czasu miałem swoją miniaturkę Mira Bai? Skąpiłem, skąpiłem i w końcu parę godzin temu roztrzaskała się na podłodze. Przeraźliwy krzyk rozlewanych perfum, pisk tłukącego się szkła i zająknięcie właściciela- to dźwięki jaki zmusiły mnie do napisania recenzji tych perfum, które zawsze mi umykały, choć próbowałem je uwięzić na Pięciolinii wielokrotnie. Mira Bai kojarzył […]
19 lipca 2010
Po interpretacji ogrodów nad Morzem Śródziemnomorskim i Nilem nadworny perfumiarz Hermesa- Jean Claude Ellena, pochwycił temat bardziej odległy jakim okazała się interpretacja indyjskiego stanu Kerala. Un Jardin apres la Mousson powstał jako zapach ogrodu po monsunie, gdzie zieleń na nowo wkracza w tętniące liście, gdzie woda niesie uczucie świeżości a dojrzewające przyprawy drażnią nos. Sam […]
18 lipca 2010
Całkiem niedawno marka Xerjoff zadebiutowała na salonach największej internetowej perfumerii niszowej- LuckyScent.com. Według mnie to fakt wystarczający, żeby bliżej przyjrzeć się założeniom i zapachom, które serwują nam Włosi.A jest czemu się przyglądać, bo najniższa, najbardziej masowa kolekcja Xerjoff jest okraszona cenami, które są w stanie doprowadzić do palpitacji serca nie jedną osobę. W sumie to […]
16 lipca 2010
O idei współpracy z Undercover pisałem przy okazji pierwszego zapachu z serii- Holygrace (KLIK). Tamten stworzony dla mam, ten- dla dzieci. I coś w tym jest skoro Holygrapie od pierwszych chwil przypomina zapach baniek mydlanych z detergentem. Trochę chemii, trochę kadzidła, szczypta przypraw i faktycznie obcować możemy z czymś podobnym do Holygrace. Ogólnie rzecz ujmując […]