10 czerwca 2010
Armani Acqua di Gioia znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl Woda radości, która zastąpuje klasyczną Acqua di Gio w orszaku Armaniego to jedna z ciekawszych tegorocznych premier na półkach perfumerii. Rześka, kwiatowa, kobieca, ale wcale nie tak banalna jak może się to wydawać. Owszem, to zapach szykowany na marketingowy sukces, ale na tle innych wypada nadzwyczaj pozytywnie. […]
9 czerwca 2010
Zapach miał polską premierę zaledwie kilkanaście godzin temu, kiedy Marie-Helen prezentowała go podczas „Wieczoru pod Różami” w perfumerii Quality w Blue City. Une Rose au Bord de la Mer to z założenia kompozycja lekka, świeża i przeznaczona na nadchodzące dni. W pewien sposób podziwiam odwagę, aby z tak intensywnego kwiatu jakim jest róża, wyprodukować wodę […]
9 czerwca 2010
Recenzja znajduje się tutaj: KLIK To jeden z fenomenów dzisiejszego rynku niszowego. Zapach pobił wszelkie rekordy popularności i sprzedaży, które przeszły oczekiwania samego Allesandro Gualtieri. Ten utalentowany perfumiarz zdobył pierwszą partię olejku haszyszowego z myślą, że wystarczy na kilka lat produkcji Black Afgano, ale jak widać popełnił spory błąd w szacunkach i na całym świecie […]
7 czerwca 2010
GaliLu z Poznania przenosi się do Wrocławia… Oficjalne otwarcie w czerwcu.Natomiast słynny Kraków zostanie otwarty już niebawem- 16 czerwca
5 czerwca 2010
Na pewno zasługuje Padparadscha na opisanie tego co ze sobą niesie. Już sama szlachetna nazwa po części jest zwierciadłem tej wonności. Trudno nie oczekiwać wiele od czegoś co bezpośrednio ma czerpać z najdoskonalszej odmiany czerwonego szafiru. Niepozbawieni złudzeń stajemy przed klejnotem pachnącego świata. Choć nie do końca przekonała mnie Satellite do całkowitego ideału tej kompozycji. […]
4 czerwca 2010
Berlińska designer dorobiła się swojego zapachu już jakiś czas temu, ale zawsze nie było mi z nim po drodze. Na pewno nie bez znaczenia pozostaje fakt, że flakon jest po prostu marny i szary do bólu. Przez pryzmat widzialności traci sama kompozycja, którą należy dodać w poczet „obowiązkowych”, bo mimo że mnie się nie podoba […]