30 maja 2010
Indult to jedna z najbardziej ekskluzywnych marek perfumeryjnych na świecie. Nie tylko ze względu na cenę, choć ta do niskich nie należy. Przede wszystkim zwracam uwagę na twórcę tych kompozycji- samego Kurkdjiana- mistrza zapachowej wirtuozerii. W trzech zapachach potwierdził swój styl, choć trzy siostry zdają się być sięgać trochę za granice, które kaukaski perfumiarz sobie […]
30 maja 2010
Po raz kolejny muszę powiedzieć, że „to już było”. Prawdę mówiąc nie spodziewałem się po Bergamote cudów, więc zawiedziony nie jestem. Kompozycja jest ładna, poprawna i rozwija się na skórze, ale nic ponad to. Co więcej, początek zupełnie nie przypomina zapachu dla kobiet, ponieważ zdaje się żywcem wyjęty z klasycznych, męskich wód kolońskich podbitych ziołami. […]
29 maja 2010
W tamtym tygodniu nie było przeglądu, ale już wracam do regularnych wpisów. Primo, nie zdążyłem jako pierwszy na świecie ogłosić, że nowy zapach Byredo to Palermo, i że już za parę dni będzie w dostępny w Polsce. W nutach m.in petitgrain i bergamotka. Bergamotkę wykorzystał również Jean Charles Brosseau do stworzenia Bergamote (neroli, bergamotka, goździki, […]
29 maja 2010
Ten wpis będzie typowo blogowy. Śniły mi się perfumy. A nawet nie perfumy dosłownie. Śniła mi się wielka, długa szuflada z metalu i zamykana na kluczyk (pamiętacie tę z Bruce’a Wszechmogącego?)W niej wszystkie moje próbki w pięknych fiolkach z czarnym korkiem (takie jak kiedyś miało GaliLu, 3zł/sztuka). I każda w oddzielnym woreczku strunowym. Wszystko posegregowane […]
28 maja 2010
Zaburzenia węchu można podzielić na wiele różnych rodzajów, ale zdecydowanie najbardziej przykrym z nich jest anosmia, czyli całkowite nieodczuwanie zapachów. Ocenia się, że około 1% ludzkiej populacji cierpi na to zaburzenie, ale nie to jest najbardziej smutne. Przyrost ludzi z dysfunkcją nosa w ostatnich latach dramatycznie rośnie. Na pewno wiążę się to, paradoksalnie, z postępem […]
27 maja 2010
Na fali ostatniej (kolejnej już) fascynacji drzewem sandałowym sięgnąłem po mało znaną propozycję francuskiej marki Maison Berdoues Fragrances. Zapach nie czysto sandałowy, bo z dużą ilością opoponaksu, lekką zawieruchą słodkich przypraw i zapewne jakąś ambrowo-paczulową bazą. W sumie jest to bardziej wariacja na temat cukrowej żywicy niż drzewa sandałowego, ale nie zaniedbano tego drugiego wątku. […]