16 marca 2010
Czasami warto zawiesić oko na bestsellerach, bo coś musi sprawiać, że sięgają po ten status. Jednocześnie podkreślam, że Light Blue jest niemal typowym zapachem z nurtu, który potrafił się obronić również w nosach koneserów. A to rzadkość. Osobiście jestem coraz bliżej przyznania mu etykiety „kultowy”, bo staje się (stał się?) tym czym jest muglerowski Angel […]
15 marca 2010
Już niedługo w naszym kraju pojawi się jedna z najbardziej znanych i cenionych kolekcji perfum butikowych. Gniazdko Chanel, w którym znajdziemy serię dodatków (czyli niestety bez ubrań jako takich) zostanie otwarty w luksusowym domu towarowym, który jest budowany (już chyba zbudowany) przez familię Likusów przy ulicy Brackiej. Dzięki tej inwestycji w Warszawie powstanie trzecie centrum […]
14 marca 2010
Swego czasu tak napisałem o Le Pot Aux Roses:Różaną kobiecość otwiera akord fiołka i ryżowego pudru splecionych luźno i pełnych pustych przestrzeni. Niezwykły efekt wydobyła ze wspomnianych nut Stephanie, bo z czasem w tych miejscach kreuje się niesamowicie zmysłowa róża. Spod pozornie miękkiej pudrowej bazy często przebijają się ostre kolce, które nadają kompozycji mocnego charakteru, […]
14 marca 2010
Nowość z domu Micallefów, która wpisuje się w trend marki. Wtórność, schemat, nurt. Shanaan ląduje między Avignon’em a Cardinalem, ale szczerze mówiąc to do poziomu jednego i drugiego sporo brakuje. Nejman dalej cierpi na twórczą niemoc, bo to co zrobił teraz jest po prostu kalką i niczym więcej. W dodatku kopia jest wątpliwej jakości, bo […]
13 marca 2010
Przechodząc między półkami Sephory natknąłem się na bardzo ciekawie wyglądający flakon nieciekawego zapachu. Mowa o L’Eau de Issey, oczywiście razy dwa. Wersja męska to tylko nowy design, ale dla kobiet utworzono specjalną wariację o nazwie Fleur de Bois (wkrótce o niej parę słów). W sumie zbyt odkrywczy nie byli projektanci Miyake, bo drewniane elementy już […]
12 marca 2010
Jako premiera mogłoby to stać na półkach sieciowych perfumerii i wpisać się w nurt słodkich drzewnych zapachów z imbirowo-cynamonowym brzmieniem. Tu żadnego z dwóch składników nie ma, ale efekt został zachowany. Początek ostry, drzazgowaty wręcz. Może się podobać, ale to co dzieje się później to po prostu żenada. 002 wchodzi w klasyczne męskie rozwodnienie, gdzie […]