4 marca 2010
Można powiedzieć, że to tylko cytrusy. Można też zwrócić uwagę na dość wysoką ich cenę. A można nie robić ani jednego, ani drugiego i stwierdzić, że Owari to dość ciekawy zapach. Na pewno nie tak trudny jak Century, ale nie banalny. Na pewno trudno jest się doszukiwać w samej kompozycji czegoś z nazwy, bo Owari […]
3 marca 2010
Chciałbym napisać, że Homme to największa tajemnica torebki Dody, ale to takie głupie, że aż przykro. Powiem tylko tyle, że ja ten zapach muszę mieć. Po prostu muszę, bez względu na koszty, bez względu na nic. Już wiem, że wyleci ode mnie Musc Ravageur, żeby zrobić miejsce dla niego. Wspaniałe, lekkie i samcze labdanum. Nie […]
3 marca 2010
A mówi się, że Scenty są genialne [podnosi szczękę z podłogi]…
2 marca 2010
I się zastanawiam czy pojechać po całości czy zostawić jakąś suchą nitkę. Po pierwsze L’Eau Ambree jest mało ambrowy jeśli porównamy do poprzednich zapachów. W sumie da się to wytłumaczyć, bo L’Eau od czapy nie jest w nazwie. Zapach w sumie nie jest zły, ale nie mogę się oprzeć zestawieniom, w którym wypada ta kompozycja […]
2 marca 2010
Wzbudza największe zainteresowanie ze wszystkich produktów The Different Company, przynajmniej nazwą. Jeśli ktoś liczył na zerwanie z dotychczasową formą to jednak się pomyli, ponieważ Oriental Lounge trzyma się w ułożonych granicach zapachowej kultury. I w sumie mało niszowy jest. Wrażenie to jest potęgowane przez efekt końca nosa, czyli „coś już tak pachniało, ale nie pamiętam […]